REKLAMA

Koronawirus wstrzymał nie tylko loty, ale i masową turystykę. Jak kraje mogą to wykorzystać?

phi phi tłum
Foto: Harry Green / Shutterstock

Od zmiany podejścia do turystów, przez naprawę lub stworzenie odpowiedniej infrastruktury, aż po zwyczajną modernizację infrastruktury i po prostu „oddech” dla natury. W czasie koronawirusowego kryzysu, najpopularniejsze i najbardziej oblegane kraje mają czas, żeby przemyśleć swoje strategie turystyczne i wprowadzić solidne zmiany – z korzyścią dla nas wszystkich.

Choć kryzys związany z koronawirusem dla całej branży podróżniczej przynosi gigantyczne szkody i straty, a nawet milion osób związanych z turystyką traci pracę każdego dnia, to – jak to zwykle bywa – są również pozytywne aspekty tej dramatycznej sytuacji na świecie. I choć jest ich mniej i mają mniejsze znaczenie, to nie znaczy, że trzeba o nich zapominać.

Nie ma lepszego czasu na reorganizację i przemyślenie swojego podejścia do oferty turystycznej niż moment, w którym większość nawet najbardziej zaprawionych w bojach turystów, po prostu siedzi w domach i jedynie marzy o podróżach, które odbędą, gdy pandemia stanie się tylko niemiłym wspomnieniem.

Przypomnijmy, że już w ostatnich latach z powodu nadmiernej liczby turystów kilka krajów było zmuszonych tymczasowo zamknąć niektóre ze swoich rajskich zakątków, np. Maya Bay w Tajlandii czy wyspę Boracay na Filipinach. W efekcie natura – zdewastowana przez masowe odwiedziny i niezbyt odpowiedzialne podejście do korzystania z jej zasobów – w końcu zaczęła się odradzać.

Teraz, choć nie było to planowane, podobne zamknięcia obserwujemy na całym świecie. Natura dostała coś w rodzaju urlopu od masowej turystyki, a urzędy czy organizacje odpowiedzialne za jej ochronę mają idealną okazję, żeby wnioskować o wprowadzenie koniecznych zmian. W przypadku Maya Bay czy Boracay oznaczało to co prawda sporo obostrzeń, stworzenie limitów liczby odwiedzających i odnowienie infrastruktury, ale wszystko wskazuje na to, że takie działania przynoszą zamierzony efekt.

Są też inne poboczne skutki pandemii: zmniejszony ruch samolotowy, samochodowy czy autobusowy sprawił, że w całej Europie obserwujemy znaczące zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza, co potwierdza również Europejska Agencja Kosmiczna. Mniej transportu wodnego również oznacza dobre wiadomości dla raf koralowych, zatok i rzek, a nawet kanałów w Wenecji. Oczywiście, co zaznaczaliśmy już kilkanaście dni temu, weneckie kanały nie oczyściły się w magiczny sposób. Po prostu, gdy wszystkie łodzie stoją bezczynnie, całe zanieczyszczenia opadły na dno. Burmistrz miasta podkreśliła jednak, że podobnie jak w innych miastach, można mówić o gigantycznej poprawie jakości powietrza.

W wielu miejscach, jak np. na wiecznie zatłoczonej Khao San Road w Bangkoku, ruszyły konieczne i planowane od dawna remonty. Choć nie wszystkie popularne miejsca opustoszały zupełnie do zera, to niewątpliwie turystów – w porównaniu do normalnego stanu – jest zaledwie garstka.

Co równie ważne, niewątpliwie masowa turystyka będzie powracać do najpopularniejszych miejsc stopniowo. Gdy obostrzenia znikną, a ruch samolotowy powróci, wielu z nas będzie miało niepowtarzalną okazję przecierać turystyczne szlaki na nowo. Rządy i organizacje będą miały okazje przetestować, jak to jest, gdy liczba turystów jest jedynie umiarkowana.

Tym bardziej, że choć brak turystów ma gigantyczny wpływ ekonomiczny na gospodarkę, to jednocześnie zmniejsza niektóre koszty, jakie generują najważniejsze światowe zabytki – jak chociażby sprzątania, codziennej konserwacji czy obsługi. Co jednak oczywiste – zmniejszone koszty nie równoważą zmniejszonych czy wręcz wstrzymanych zysków. Trzeba będzie więc dobrze przekalkulować, co i komu się opłaca i co jest ważniejsze – czysty zysk czy ochrona swoich zasobów naturalnych i turystycznych.

Czy to oznacza, że gdy pandemia odejdzie w zapomnienie, musimy szykować się na nowe zakazy, utrudnienia i podwyżki cen? Tak i nie. Z jednej strony wiele krajów na pewno zrozumie, jak masowa turystyka niszczy ich najpiękniejsze zakątki i będą być może chciały bezpowrotnie odciąć się od wcześniej panujących zasad. Z drugiej, każdy będzie chciał się odkuć po miesiącach zastoju i być może przyniesie to zupełnie odwrotny skutek – wpuszczania tak wielu turystów, jak to tylko możliwe. Jak będzie w rzeczywistości? Przekonamy się już niedługo.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
„z turystykom” 🤭
boguslaw.jankowski, 4 kwietnia 2020, 13:58 | odpowiedz

REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.