Koniec z leżeniem w cieniu. Włoska plaża walczy o tytuł najbardziej absurdalnego zakazu tego lata
Monastir od 2479 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Rodos od 2619 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa del Sol od 2599 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Potrzebujesz cienia na plaży? To lepiej zabierz na wakacje dzieci albo znajomego seniora…
Punta Molentis, która leży w gminie Villasimius, na południowo-wschodnim wybrzeżu Sardynii, jest jedną z najpopularniejszych plaż w regionie. Turkusowa woda, jasny piasek, wydmy i skały przez lata ściągały tu tłumy turystów i uczyniły z niej wręcz obowiązkowy punkt wypoczynku. Władze przekonują jednak, że plaża nie jest zwykłym kąpieliskiem, lecz delikatnym ekosystemem, który wymaga szczególnej ochrony. W efekcie lista zakazów rośnie z roku na rok.
Najnowszy z nich dotyczy parasoli zabieranych na plażę. Od tego roku takie plażowe akcesorium jest zakazane. Wyjątki są dwa: parasol może mieć rodzina z dzieckiem do 10 lat, a także osoba powyżej 65 lat. Zakazane są również wszelkie namioty i inne prywatne konstrukcje dające cień. Na ten moment zasady obowiązują aż do 31 października, więc obejmą także najbardziej upalne dni w szczycie sezonu turystycznego.
– Zdajemy sobie sprawę, że to bardzo drastyczne posunięcie, ale podyktowane jest niewłaściwym użytkowaniem plaży, które trwało zdecydowanie zbyt długo – skomentował sprawę Sebastiano Ledda, radny miasta w rozmowie z Morning News.
Decyzja niemal natychmiast wywołała burzę, a zarówno turyści, jak i mieszkańcy pytali z niedowierzaniem, czy na plażę trzeba teraz „wynająć dziecko” albo zabrać dziadka, żeby móc się chronić przed słońce. Nie brakuje też tych, którzy podkreślają, że taki zakaz może być po prostu niebezpieczny dla zdrowia. W końcu władze pod naporem zapowiedziały, że być może poluzują zasady i dopuszczą… jeden parasol na samochód.
To nie jedyne ograniczenia na słynnej plaży! Limitowany wstęp, parking tylko z rezerwacją
Parasolowy zakaz to tylko część pakietu zasad. Na Punta Molentis trzeba rezerwować wejście online. Bilet dla osób przychodzących od strony lądu kosztuje 10 euro, a dla przypływających łodzią 5 euro. Obowiązują też limity plażowiczów i samochodów parkujących w okolicy. Dodatkowo ci, którzy przypływają łodzią, mogą przebywać na plaży tylko godzinę. Nie wolno im również wnosić plecaków ani lodówek turystycznych.
Władze tłumaczą, że wszystkie przepisy – choć drastyczne – mają zapewniać bezpieczeństwo ludziom i dostateczną ochronę środowiska. Do zaostrzenia zasad doszło między innymi ze względu na zeszłoroczny pożar., który objął około 100 hektarów roślinności. Ogień był tak duży, że odciął drogę ucieczki lądem i zmusił plażowiczów do ewakuacji drogą morską.
Po fakcie służby przyznały, że że nadmiar sprzętu plażowego znacznie utrudnił ewakuację. Parasole, torby, lodówki i prowizoryczne obozowiska miały blokować przejścia i spowalniać ucieczkę. Dodatkowo mają przyśpieszać erozję gleby i niszczyć okoliczne wydmy.
👉 Zasady mają obowiązywać do 31 października i obejmują szczyt sezonu; po krytyce władze zapowiedziały możliwe złagodzenie, np. limit jednego parasola na samochód.
👉 Wejście jest limitowane i wymaga rezerwacji online; bilet kosztuje 10 euro od strony lądu i 5 euro dla osób przypływających łodzią.
👉 Dla przypływających łodzią obowiązuje limit pobytu 1 godzina oraz zakaz wnoszenia plecaków i lodówek; zaostrzenia tłumaczy się m.in. pożarem z zeszłego roku (ok. 100 ha) i utrudnioną ewakuacją przez nadmiar sprzętu plażowego.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?