Konflikt na Bliskim Wschodzie nie odstraszył turystów? Izrael z rekordowym wzrostem popularności
Z czego wynika wysoka pozycja Izraela?
W pierwszych trzech kwartałach obecnego roku Izrael zanotował najwyższy wzrost liczby turystów spośród wszystkich państw „europejskich”. W porównaniu z 2024 rokiem przyjechało do niego o 23% więcej odwiedzających.
Tak wysoka pozycja w zestawieniu może jednak zaskakiwać – wszak na początku maja większość linii lotniczych zawiesiła połączenia do Tel Awiwu ze względu na eskalujący konflikt na Bliskim Wschodzie. Wizz Air oraz LOT wróciły do regularnego latania dopiero na początku sierpnia, natomiast Ryanair w ogóle nie zdecydował się na wznowienie połączeń i zlikwidował wszystkie trasy do Izraela.
Costa Brava od 1325 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Pafos od 2289 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Evia od 2642 PLN na 8 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Skąd więc tak gwałtowny wzrost liczby turystów? Odpowiedź kryje się w magii statystyki. Tegoroczne wyniki porównywane są bowiem z wyjątkowo słabym rokiem 2024, kiedy to – z powodu wojny – ruch lotniczy do Izraela przez długie miesiące był niemal całkowicie sparaliżowany.
Według danych izraelskiego Centralnego Urzędu Statystyki kraj odwiedziło wówczas zaledwie 961,3 tys. zagranicznych turystów. W tym roku liczba odwiedzających ma sięgnąć około 1,2 mln, co faktycznie oznacza wyraźny wzrost rok do roku. Wciąż jest to jednak liczba niemal trzykrotnie niższa niż przed wybuchem konfliktu. Dla porównania – w 2023 roku Izrael odwiedziło ponad 3 mln turystów zagranicznych.
Które kraje zanotowały największe wzrosty?
Na kolejnych miejscach zestawienia uplasowały się Finlandia i Norwegia, które również zanotowały wyraźny wzrost liczby odwiedzających. Dane Światowej Organizacji Turystyki potwierdzają tym samym narodziny trendu określanego mianem „coolcation” – letnich wyjazdów do krajów o chłodniejszym, łagodniejszym klimacie. Coraz więcej turystów rezygnuje z południowych upałów na rzecz Skandynawii, gdzie temperatury są bardziej znośne.
O sporym sukcesie może mówić także Mołdawia, która przyciągnęła o 12 proc. więcej turystów, wyprzedzając w zestawieniu typowo wakacyjne kierunki, jak Cypr czy Malta. To sygnał, że coraz większą rolę w wyborze destynacji odgrywają nie tylko plaże i pogoda, ale również autentyczność, lokalna kuchnia i mniej masowy charakter podróży.
W czołowej dziesiątce znalazło się również miejsce dla Słowenii, Macedonii Północnej oraz Słowacji. Obecność tych krajów potwierdza, że Europa Środkowa i Bałkany skutecznie przyciągają turystów szukających alternatywy dla zatłoczonych kurortów – oferując połączenie przyrody, aktywnego wypoczynku i umiarkowanych cen.
👉 Izrael liderem wzrostów – +23 proc. rok do roku, mimo wojny i długich miesięcy bez regularnych lotów.
👉 Magia statystyki – porównania wypadają dobrze, bo punktem odniesienia był wyjątkowo słaby 2024 rok.
👉 Wciąż daleko do normalności – 1,2 mln turystów to niemal trzy razy mniej niż przed konfliktem.
👉 Nowe trendy w Europie – Skandynawia korzysta na „coolcation”, a turystów przyciągaja też mniej oczywiste kraje, jak Mołdawia czy Macedonia Północna.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?