Kolejny kraj na czarnej liście Ryanaira. Linia grozi, że zniknie z kilku lotnisk. Połączenie do Krakowa zagrożone?
Z czego wynika konflikt na linii Ryanair – Francja?
Konflikt na linii Francja–Ryanair rozpoczął się wiosną tego roku. W marcu władze w Paryżu zdecydowały bowiem o niemal trzykrotnym podniesieniu tzw. podatku solidarnościowego od biletów lotniczych – z 2,63 do 7,40 euro. Reakcja irlandzkiego przewoźnika była błyskawiczna – z zimowego rozkładu zniknęła część połączeń obsługujących mniejsze porty, takie jak Bergerac, Brive, Strasburg czy Vatry.
Wygląda jednak na to, że to dopiero początek wycofywania się Ryanaira z francuskiego rynku. Dyrektor handlowy linii, Jason McGuinness, zapowiedział, że z letniego rozkładu zniknie kilka kolejnych tras, a przewoźnik całkowicie opuści część regionalnych lotnisk.
– Podnosząc podatki o 180% sprawiliście, że te porty stały się dla nas nieopłacalne. Jeżeli rząd nie wycofa się ze swojej decyzji, już tego lata z nich znikniemy – powiedział McGuinness w rozmowie z biznesowym magazynem Challenges.
Pirin od 2177 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Wyspa Malta od 2463 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Antalya od 2843 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Jak na zapowiedzi Ryanaira zareagował francuski rząd?
Głos w sprawie zabrał również szef Ryanaira, Michael O’Leary, który przedstawił francuskim władzom plan podwojenia krajowego ruchu lotniczego do 2030 roku. Warunek jest oczywiście jeden – zniesienie nowych podatków.
– W przeciwnym razie będziemy szukać tańszych alternatyw gdzie indziej – ostrzegł O’Leary.
Wygląda jednak na to, że francuskie władze nie zamierzają ugiąć się pod szantażem ze strony irlandzkiego przewoźnika. Na zapowiedź Ryanaira ostro zareagował minister transportu, który potępił jego agresywną komunikację.
– Nie będę tolerował takich działań. Dialog – owszem, ale żadnych gróźb – powiedział Philippe Tabarot, cytowany przez Le Parisien.
Jaki los czeka trasę z Krakowa do Lourdes?
W praktyce oznacza to, że w letnim rozkładzie irlandzkiego przewoźnika może zabraknąć kilku połączeń z mniejszych, regionalnych lotnisk. Ryanair obsługuje dziś we Francji aż 26 portów – w tym tak niewielkie jak Tours-Val de Loire, Limoges czy Nîmes.
Pewne swojej przyszłości mogą być oczywiście największe lotniska, jak Marsylia, Nicea, Tuluza czy paryskie Beauvais. Pod znakiem zapytania może jednak stanąć przyszłość na przykład położonego tuż przy granicy z Hiszpanią lotniska w Lourdes.
To istotne z perspektywy polskich turystów – z obsługującego rocznie 450 000 portu Ryanair realizuje bowiem sezonową trasę do Krakowa. Na razie regularne loty na tej trasie są dostępne w systemie rezerwacyjnym przewoźnika od 30 marca do 22 października 2026.
👉 Skąd konflikt – Francja od marca pobiera od każdej sprzedanej rezerwacji aż 7,40 euro, zamiast dotychczasowych 2,63 euro. Dla Ryanaira to „kara za tanie latanie”, która – jak twierdzi – czyni część tras nieopłacalnymi.
👉 Jak reaguje Ryanair – linia już zimą wycięła część połączeń, m.in. do Strasburga i Brive, a na lato planuje kolejne redukcje. Dyrektor handlowy i sam Michael O’Leary ostrzegają, że jeśli rząd nie zmieni zdania, Ryanair „zniknie z kilku francuskich lotnisk”.
👉 Co na to Francja – minister transportu Philippe Tabarot odpowiedział twardo, że nie ugnie się pod „szantażem przewoźnika”. Zapewnił, że rząd jest otwarty na dialog, ale nie zaakceptuje presji ze strony Ryanaira.
👉 Czy ucierpi Polska – na razie nie wiadomo, które porty stracą połączenia, ale wśród potencjalnie zagrożonych wymienia się Lourdes – lotnisko, z którego Ryanair lata sezonowo do Krakowa. W systemie sprzedaży bilety są dostępne do października 2026 roku.