Kolejna linia odwołuje w maju ponad 50 lotów z i do Polski! Poszkodowani pasażerowie z 4 lotnisk
SAS znów anuluje loty z powodu kryzysu
Skandynawski przewoźnik był pierwszą dużą linią w Europie, która zdecydowała się na odwoływanie części rejsów z powodu kryzysu na Bliskim Wschodzie i podwyżki cen ropy oraz paliwa lotniczego. SAS zdecydował się na ten krok, bo w przeciwieństwie do większości innych przewoźników nie stosował hedgingu paliwowego, więc wyższe ceny od razu mocno wpłynęły na jego koszty. Już w marcu linia ogłosiła więc odwołanie kilkuset rejsów, w kwietniu zaś anulowała ponad 1000 operacji.
Kilka dni temu przewoźnik ogłosił zmiany w rozkładzie na maj, które zakładają zredukowanie oferty lotów w tym miesiące aż o prawie 1200 operacji. W sumie oferowanie przewoźnika (łączna liczba sprzedawanych foteli) w tym miesiącu skurczy się zaś o 4,8 procenta w stosunku do pierwotnego planu. Na liście lotów, które zostaną zredukowane, są też połączenia z Polski.
Hammamet od 2655 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Kreta Wschodnia od 2797 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Alanya od 1726 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Mniej lotów na 4 polskie lotniska
Z danych serwisu Aeroroutes wynika, że skandynawska linia zredukuje też liczbę lotów z i do Polski. Na liście cięć znajdują się następujące połączenia:
- Kopenhaga-Gdańsk (ze 118 do 113 lotów)
- Kopenhaga-Kraków (z 57 do 53)
- Kopenhaga-Poznań (z 47 do 40)
- Kopenhaga-Wrocław (z 49 do 38)
Zestawienie dotyczy wylotów ze stolicy Danii, w połączeniu z wylotami z Polski można więc założyć, że SAS skasuje w sumie 54 loty w naszym kraju.
Czy kryzys paliwowy zagraża wakacyjnym lotom?
Blokada cieśniny Ormuz negatywnie wpływa na nastroje w branży lotniczej, choć nie ma wielkiego ryzyka wakacyjnego paraliżu lotów. Większość krajów UE jest zabezpieczona w zapasy paliwa lotniczego, a ewentualne cięcia raczej nie powinny być realizowane na dużą skalę. W Europie wyjątkiem jest właśnie SAS oraz Lufthansa, która już zapowiedziała anulowanie 20 tysięcy rejsów do końca letniego rozkładu lotów. Tam jednak kwestia kryzysu paliwowego łączy się z konfliktem zarządu ze związkami zawodowymi oraz napiętą sytuacją, która doprowadziła już w tym roku do kilku strajków.
👉 Cięcia obejmą także Polskę: szacunkowo łącznie 54 odwołane loty z i do kraju, dotyczące 4 polskich lotnisk.
👉 Powód: kryzys na Bliskim Wschodzie i wzrost cen ropy/paliwa; SAS nie stosował hedgingu, więc podwyżki mocno podniosły koszty.
👉 W tle: blokada cieśniny Ormuz pogarsza nastroje, ale UE ma zapasy paliwa; wyjątki to m.in. SAS oraz Lufthansa, która zapowiedziała 20 tys. anulowanych rejsów do końca letniego rozkładu.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?