Kiedy przestaniemy nosić maseczki w samolotach? Szef Ryanaira podał wstępną datę
Wymóg noszenia maseczek w samolotach Ryanaira zostanie utrzymany przynajmniej do wiosny 2022 roku – powiedział w czwartek szef Ryanaira Michael O’Leary.
Obowiązkowe maseczki w samolotach to jedna z najbardziej irytujących, ale też niezbędnych zmian, do wprowadzenia których zmusiła branżę lotniczą pandemia koronawirusa. I niestety, wszystko wskazuje na to, że zostaną z nami jeszcze przynajmniej rok. Bo jeśli uważa tak naczelny optymista branży lotniczej, czyli Michael O’Leary, to z pewnością coś jest na rzeczy.
Jak czytamy w “Daily Mirror”, O’Leary pytany o to, czy i do kiedy pasażerowie jego linii będą musieli nosić maseczki w samolocie, ten odpowiedział, że będzie tak przynajmniej do wiosny 2022 roku.
– Zdrowie i bezpieczeństwo przede wszystkim – powiedział O’Leary, po czym dodał w swoim stylu, że jest to niezbędne, aby “zminimalizować ryzyko rozsiewania koronawirusa i innych przeziębień”.
Czy jednak faktycznie ten obowiązek zostanie potem zniesiony? Tu O’Leary nie ma oczywiście pewności i tłumaczy, że wszystko będzie zależało od liczby zakażeń oraz przepisów ustanawianych przez poszczególne państwa.
Ryanair liczy na ożywienie w czerwcu
To nie jedyna ciekawa rzecz, jaka padła podczas środowej konferencji prasowej, w czasie której O’Leary ogłosił znaczące zwiększenie siatki połączeń przewoźnika z Wielkiej Brytanii i nie tylko. Zakłada ona, że w czerwcu i lipcu Ryanair będzie wykonywał z tego kraju 80 procent liczby lotów w stosunku do poziomu z analogicznych miesięcy w 2019 roku. Jednocześnie linia ogłosiła 26 nowych tras wakacyjnych z Wielkiej Brytanii, m.in. do Hiszpanii, Grecji i Portugalii. W sumie w szczycie sezonu letniego linia planuje wykonywać ok. 2300 lotów dziennie.
Jak stwierdził O’Leary, swój optymizm opierał on na szybkim tempie kampanii szczepień w Wielkiej Brytanii, która daje nadzieje, że już w czerwcu mieszkańcy tego kraju będą mogli wyjechać na wakacje. I temu, że kraje UE też szybko będą nadrabiały dystans dzielący ich od Wielkiej Brytanii w tempie szczepień.
– Myślę, że będzie bardzo trudno przekonać Brytyjczyków, aby w wakacje siedzieli w domach, zwłaszcza jeśli do tego czasu wszyscy zostaną zaszczepieni – powiedział O’Leary.
Co jeszcze powiedział? Z ciekawszych rzeczy warto odnotować jego deklarację, że obecnie zwroty pieniędzy za odwołane loty nie są już problemem, a nowe zgłoszenia są realizowane w ciągu 24 godzin od momentu ich wysłania.