Katar chce być jak Malediwy i buduje „domki” na wodzie. Tylko… coś poszło nie tak
Aż 16 mini-bloków wybudowanych na wodzie, które mogą pomieścić po kilkaset osób – tak Katar chce przywitać kibiców piłki nożnej tuż przed Mistrzostwami Świata, które zostaną tu rozegrane w 2022 roku. Inwestycja, choć popularna na świecie, w Zatoce Perskiej przybrała jednak zupełnie inną formę niż dotychczasowe. Pozostaje jednak pytanie: czy to się może udać?
Niewielkie rajskie bungalowy wybudowane na wodzie to kwintesencja wyobrażeń o Malediwach czy Bora-Bora. Coraz częściej jednak domki wybudowane w podobny sposób, choć oczywiście dostosowane do warunków atmosferycznych pojawiają się w różnych krajach. Niedawno pisaliśmy o tym, że taki obiekt powstał w Szwecji, kilka lat temu podobna inwestycja pojawiła się nad Bałtykiem, a teraz do tego grona zamierza dołączyć także Katar.
I pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na całym świecie inwestorzy stawiają raczej na samodzielne, niezbyt duże pojedyncze domki lub przy największym rozmachu – na prywatną willę. Wszystkie mają jednak zapewnić gościom swobodę i niezależność. W Katarze będzie jednak zupełnie inaczej, bowiem zamiast małych domków na wodzie powstaną… małe bloki.
Hotel ma być gotowy już za 2 lata, gdy w Katarze będą odbywać się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Powstanie u wybrzeży futurystycznych wysp Qetaifan w północnej części Doha, ale co ciekawe – po zakończeniu sportowego święta będzie można je przenieść w dowolne miejsce. Prawdopodobnie będzie to pierwszy tego typu tymczasowy obiekt na świecie w takiej skali.
W projekcie zaplanowano 16 budynków na wodzie, przy czym każdy ma mieć aż 101 pokoi dla gości na czterech piętrach, restaurację i bar. Będą długie na 72 i szerokie na 16 metrów. Razem będą mieć w ofercie aż 1601 pokoi.
Zarówno za projekt jak i budowę odpowiadają Finowie, którzy niejednokrotnie pracowali już w najbogatszych krajach Bliskiego Wschodu. Domki wybuduje bowiem Admares, czyli ta sama firma, która tworzyła taras w hotelu Burj al-Arab czy pływające wille Marasi Business Bay w Dubaju.
– Cieszymy się, że są inwestorzy, którzy podzielają naszą wizję i widzą rozwój Qetaifan Island North jako obiecujący projekt, który ma przyszłość jako pierwsze miejsce turystyczne w Katarze – powiedział podczas podpisywania umowy szejk Nasser bin Abdulrahman Al-Thani, dyrektor zarządzający Qetaifan Projects. – Nasze pływające hotele umiejscowią wyspę jako preferowane miejsce rozrywkowe w Katarze, oferując wyjątkową gościnność spełniającą potrzeby różnych segmentów rynku – dodał Samer Malaeb, dyrektor regionalny Admares.
Czy fanom piłki nożnej, a później i wszystkim innym turystom spodoba się pomysł bloków na wodzie? Czas pokaże. Na pewno jednak ciężko będzie sprawić, by ludzie marzyli o nich równie mocno, co o małym prywatnym bungalowie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?