Au revoir! Najdziwniejsza linia w Europie kończy działalność i znika na dobre
Plany były ambitne, pomysły – co najmniej oryginalne. A jednak firmowana przez Air France linia Joon nie wytrzymała próby czasu i kilka dni temu zakończyła działalność. Na trudnym rynku lotniczym przetrwała zaledwie półtora roku.
Joon odpalany był z wielką pompą w grudniu 2017 roku jako najbardziej innowacyjna linia lotnicza w Europie, za to zniknął z lotniczej mapy po cichu – ostatnie rejsy oryginalnej linii miały miejsce w środę wieczorem. Były to połączenia z Rzymu i Pragi do Paryża.
Mimo krótkiego czasu spędzonego na rynku, Joon będzie pamiętany długo – dawno bowiem w branży lotniczej nie było pomysłu tak oryginalnego, który jednocześnie… zakończył się tak wielką klęską.
Czym był Joon?
Zależy jak na to spojrzeć. Z punktu widzenia księgowego Air France był próbą drastycznego zmniejszenia kosztów – zatrudnienia młodych członków załóg pokładowych na znacznie gorszych warunkach niż wiecznie narzekający i grożący strajkami pracownicy Air France.
Z kolei z punktu widzenia pasażerów Joon miała być hybrydą między tanią linią a tradycyjnym przewoźnikiem – jej główny cel został zaś sprecyzowany jako bycie “cool”.
Przewoźnik miał bowiem skusić do latania millenialsów, czyli technologicznie zaawansowanych młodych ludzi w wieku 20-35 lat. W związku z tym Joon postawił na innowacje – dostęp do Wi-Fi, system streamujący filmy i seriale na urządzeniach pasażerów, napoje witaminowe i zdrowe przekąski, a także aspekt modowy, czyli… sportowe stroje obsługi pokładowej – trampki i sportowe wdzianka.
Paradoksem jest to, że przewoźnik był rentowny i nie przynosił strat. Dlaczego więc zakończył działalność? Krzyżyk na nim postawił Ben Smith, czyli nowy prezes linii Air France-KLM, który od początku postawił sobie za cel postawienie na nogi francuskiej firmy. W ramach planu naprawczego Smith postanowił stworzyć z Air France przewoźnika typu “premium”, a w tej sytuacji wizerunek linii Joon był bardzo niespójny i w efekcie los przewoźnika był przesądzony już kilka miesięcy temu.
Pewnym pocieszeniem dla pracowników może być fakt, że nikt nie został zwolniony – piloci i obsługa pokładowa przejdą do Air France i dostaną z tej okazji solidne podwyżki.
Mimo wszystko projekt Joon należy jednak ocenić negatywnie – przy jego wdrożeniu skupiono się na wszystkich elementach życia millenialsów, oprócz jednego – niskich cen biletów.
Podobał Wam się ten pomysł na linię lotniczą?