29.05.2015
Jedziesz na miesiąc w tropiki? Bez maczety się nie obejdzie! Sprawdź, jak się spakować
Możesz spakować się nawet w bagaż podręczny. Wszystkie niezbędne rzeczy zmieścisz w jednym plecaku.
Kwestia odpowiedniego spakowania się przed długą podróżą jest niebywale ważna. Od niej będzie zależała nasza wygoda, bezstresowy wypoczynek, a nawet bezpieczeństwo w podróży. Większość osób jadących po raz pierwszy w tropikalne rejony świata, chcąc być przygotowanym na każdą okazję, zabiera ze sobą mnóstwo (niepotrzebnych) rzeczy. A potem żałuje ciągnąc ciężką walizkę po piasku. Tymczasem potrzebujemy naprawdę niewiele!
PoprzednieObraz 1 z 6Następne
W co się pakować?
Odpowiedź na pytanie może być tylko jedna – w plecak. Najlepiej nie większy niż 50 litrów, posiadający odpowiedni system nośny oraz stelaż, a także wydajną wentylację.
W tropikach nie znajdziemy gładkich chodników, po których można ciągnąć walizki. Plecak, nawet ten ze stelażem, będzie dużo lżejszy. Walizka, zwłaszcza nowa, ładnie wyglądająca sugeruje cenną zawartość i będzie narażała nas na kradzież. Dlatego to turyści z plecakami rzadziej przyciągają uwagę naciągaczy – z plecakiem zazwyczaj podróżują ludzie dysponujący mniejszym budżetem wakacyjnym, a więc mniej atrakcyjne ofiary. Ponadto ciągnąc walizkę nie będziemy mieli wolnych rąk, żeby zrobić zdjęcie mijanym ludziom czy zabytkom. Wreszcie niewątpliwym atutem plecaków jest ich ściśliwość – nawet mając za duże wymiary przejdą kontrolę bagażu podręcznego. Przy czym nieprawdą jest, że w plecak nie da się spakować tak, by nie pogniotły nam się ubrania – zwłaszcza jeśli nie zabierzemy ich przesadnie dużo.
Fot. Keith Parker, Flickr.com
Odpowiedź na pytanie może być tylko jedna – w plecak. Najlepiej nie większy niż 50 litrów, posiadający odpowiedni system nośny oraz stelaż, a także wydajną wentylację.
W tropikach nie znajdziemy gładkich chodników, po których można ciągnąć walizki. Plecak, nawet ten ze stelażem, będzie dużo lżejszy. Walizka, zwłaszcza nowa, ładnie wyglądająca sugeruje cenną zawartość i będzie narażała nas na kradzież. Dlatego to turyści z plecakami rzadziej przyciągają uwagę naciągaczy – z plecakiem zazwyczaj podróżują ludzie dysponujący mniejszym budżetem wakacyjnym, a więc mniej atrakcyjne ofiary. Ponadto ciągnąc walizkę nie będziemy mieli wolnych rąk, żeby zrobić zdjęcie mijanym ludziom czy zabytkom. Wreszcie niewątpliwym atutem plecaków jest ich ściśliwość – nawet mając za duże wymiary przejdą kontrolę bagażu podręcznego. Przy czym nieprawdą jest, że w plecak nie da się spakować tak, by nie pogniotły nam się ubrania – zwłaszcza jeśli nie zabierzemy ich przesadnie dużo.
Fot. Keith Parker, Flickr.com
PoprzednieObraz 1 z 6Następne
Masz urlop i co dalej? My mamy odpowiedź! E-book od Fly4free.pl już na Allegro - tylko do 31 sierpnia za 29,99 PLN!
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Jakub Wroński Autor artykułu
Administrator forum Fly4free.pl, z którym związany jest od 14 lat – od moderatora po opiekuna największej społeczności podróżniczej w Polsce. Zawodowo lekarz, z pasji globtroter, który odwiedził 89 krajów i pokonał niemal milion kilometrów. Podróżuje z plecakiem, ceni dziką naturę, góry i autentyczne spotkania z innymi kulturami. Jego przygody obejmują m.in. autostop w Amazonii i lot dookoła świata w 7 dni.
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Powiadacie, że mogę spakować maczetę do podręcznego? Ciekawe, oj ciekawe.
Mało bystry czy co ???
A widziła Ty gębę Dannego Trejo? :D
Bez tego artykułu zapomniałbym o ubraniach i dokumentach, klikanie kilkanaście razy się opłacało, dzięki!
Czyli na miesiąc polecacie brać plecak zamiast normalnej torby podróżnej? Ciekawe ...
Argument o braku gładkich chodników nietrafiony bo niby po co one skoro z lotniska pod sam hotel/resort można podjechać taksówką? Ciągnąc walizkę nie będziemy mieli wolnych rąk - w sumie racja. Ale kto normalny będzie ciągnąć walizkę podczas zwiedzania skoro można ją zostawić w hotelu a na zwiedzanie wziąć plecak, który poleciał z nami jako bagaż podręczny?
Ale bedzie fala hejtu...zaraz sie dowiesz ze jestes turusta a nie "podroznikiem"
Wszyscy jesteśmy turystami ;) Nie sądzę aby na tym forum była chociaż jedna osoba, która może się nazwać podróżnikiem.
Ja tez...jednak sledzac komentarze mozna czesto odniesc inne wrazenie.
Wszystko zależy od kraju do jakiego się jedzie. Np Tajlandię robię z podręczną walizeczką na kołkach i torbą na ramia na laptopa. Na miejscu jest wszystko co potrzeba. Natomiast Birmy nie wyobrażam sobie bez plecaka solidnie wyposażonym. Tak na marginesie nigdzie nie spotkałem się z sugesią aby zabrać grzałkę. Nie raz dzięki niej nie kładłem się głodny w zapyziałym hotelu np na przedmieściach Rangunu czy Manili.
Dobry opis ja bym polecil wziasc jeszcze drybag,niewiele miejsca zajmuje a nie raz uratowala mi sprzet. Udanej podrozy
Nie do wszystkich miejsc wartych odwiedzenia prowadzą chodniki bądź drogi dla samochodów. Wiele pięknych zakątków położonych jest na małych wysepkach bądź odciętych od cywilizacji. Czasem też jeśli chcemy odwiedzić wiele miejsc a czasu mamy mało nie zawsze zdołamy wszędzie zatrzymać się w hotelu, tylko niektóre miejsca może przypaść nam odwiedzić niejako w tranzycie - nie zawsze będziemy mieli gdzie zostawić bagaż. Poza tym poznawanie innych kultur nie ogranicza się do odhaczania listy zabytków i niecodziennych niezwykłych sytuacji możemy doświadczyć przypadkiem w podróży - aparat właściwie cały czas najlepiej mieć zawieszony na szyi jeśli nie chce się przegapić niezwykłych momentów - nie będą one na nas czekały.
Oczywiście każdy podróżuje tak jak lubi, ale jadąc do mniej cywilizowanych krajów warto liczyć się z tamtejszymi realiami które różnią się jednak od wysokiej jakości infrastruktury turystycznej dostępnej w Europie.
Przez kilka moich pierwszych lat zabierałem grzałkę w podróż. Jednak doświadczenie nauczyło mnie że rzadko kiedy bywa przydatna. Wszędzie na świecie gdzie dostępny jest prąd, dostępne tym bardziej będą miejsca gdzie można zamówić jedzenie.
Wszystko oczywiście zależy od naszej tolerancji na egzotyczne potrawy. Ja raczej wybredny nie jestem. Jednak jeśli ciężko nam się przyzwyczaić do niektórych lokalnych kuchni, zabranie grzałki i zapasu potraw które przy jej pomocy możemy przyrządzić może okazać się pomocne dla osób stęsknionych za europejską kuchnią.
Tytuł ma charakter ironiczny. Maczeta, a także wiele innych rzeczy, w podróży będzie nam zbędna. Artykuł swoją treścią zachęca do lekkiego pakowania się i stara się dostarczyć wskazówek które rzeczy są naprawdę niezbędne.
Oj dajżesz spokój waćpanie, toż to jedynie żart był z mej strony.
