Oto jedyna linia na świecie, która sądziła, że koronawirus to dla niej… szansa!
Linie South African Airways, czyli narodowy przewoźnik RPA, w ostatnich miesiącach znalazły się na krawędzi bankructwa. Jednak jak przyznaje zarządca komisaryczny przewoźnika, globalna epidemia koronawirusa sprawia, że przynajmniej na krótką metę, krytyczna sytuacja linii… może nieco się poprawić.
Koronawirus to tragedia dla branży lotniczej – przewoźnicy odwołują tysiące lotów, samoloty linii lotniczych latają puste, a na największych lotniskach Europy próżno szukać tłumów. Nie ulega też wątpliwości, że wkrótce będziemy mieli do czynienia z kolejnymi bankructwami przewoźników. Na razie przewoźnicy masowo zawieszają wszystkie operacje: miesięczną przerwę w lotach zaordynowały już m.in. Austrian Airlines czy Swiss, a najwięksi przewoźnicy w Europie redukują liczbę operacji nawet o 90 procent. Jest jednak linia na świecie, która jeszcze kilka dni temu uważała, że koronawirus… tworzy dla niej dość sprzyjające okoliczności.
Jest to South African Airways – narodowy przewoźnik Republiki Południowej Afryki, a o jej przypadku czytamy w Bloombergu. O linii tej głośno jest od dłuższego czasu – przewoźnik założony 86 lat temu ma wielkie tradycje, ale też ogromne problemy. Z powodu niewłaściwego zarządzania znana linia stoi na krawędzi upadku, jej zadłużenie to ponad 3,9 mld USD, a strata w ciągu ostatnich 6 lat – aż 1,6 mld USD. Sytuacja przewoźnika jest tak poważna, że pod koniec lutego przewoźnik znacząco zredukował swoją siatkę połączeń, w tym większość dalekodystansowych tras (utrzymał tylko loty m.in. do Londynu, Frankfurt, Nowego Jorku i Sao Paulo w Brazylii).
Co ma do tego koronawirus? W tekście serwisu Bloomberg czytamy, że linii z RPA pomoże… załamanie na rynku leasingu samolotów, dzięki czemu w najbliższym czasie przewoźnik będzie mógł odnowić umowy leasingowe na samoloty niemal za bezcen. Dodatkowym elementem znacząco obniżającym koszty jest znaczny spadek cen ropy naftowej, który obserwujemy w ostatnich dniach. Według zarządcy komisarycznego linii, to bardzo dobre wieści dla przewoźnika.
– Sytuacja z koronawirusem sprawia, że wielu leasingodawców będzie miało ogromne rezerwy samolotów. Oczywiście, nie chcę być przesadnym optymistą, ale dla tej linii to spora szansa na odnowienie umów na samoloty na bardzo korzystnych warunkach – mówi w rozmowie z Bloombergiem, Siviwe Dongwana, zarządca linii, który stara się postawić ją na nogi.
Oczywiście, sytuacja przewoźnika wciąż jest bardzo zła, a linia może w błyskawicznym tempie zawiesić działalność. Choćby tylko wtedy, jeśli liczba przypadków koronawirusa w RPA się zwiększy. Według stanu na dzień dzisiejszy, w RPA jest już 116 zakażonych osób, a sama linia lotnicza też zaczyna odczuwać coraz mocniej problemy związane z globalną pandemią: w środę agencja Reuters poinformowała, że linia SAA do końca miesiąca odwoła w sumie 162 loty międzynarodowe i lokalne. Ma to związek z niskim zainteresowaniem podróżami oraz szeregiem restrykcji, które powodują, że wielu pasażerów zwyczajnie nie może wjeżdżać na teren danego kraju.
Swoją drogą, przewoźnik może podzielić los linii South African Express, która w środę rano zawiesiła wszystkie loty na czas nieokreślony.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?