Jarmarki świąteczne będą w tym roku wyglądać zupełnie inaczej. Wszystko przez kryzys
Nieuchronnie zbliża się sezon jarmarków przed Bożym Narodzeniem. Wyczekiwany przez wszystkich tym bardziej, że przez ostatnie 2 lata na ten szczególny czas w roku przypadały duże pandemiczne restrykcje. W tym roku ma być więc tak samo, jak przed koronawirusem: wróci gwar, grzane wino, pyszne i bezczelnie drogie przysmaki, a także iluminacje i światełka. Cóż… jeśli chodzi o ten ostatni punkt, to w tym roku mogą zajść jednak spore zmiany.
Kos od 2697 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Sharm El Sheikh od 2356 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Majorka od 2539 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
W Niemczech trwa obecnie dyskusja nad tym, w jaki sposób mają wyglądać tegoroczne jarmarki. Jak czytamy w serwisie Euronews, wszystko wskazuje na to, że w tym roku będzie… po prostu ciemnej – ograniczona zostanie liczba iluminacji i świątecznych światełek. Wszystko z powodu kryzysu i galopujących cen prądu.
Za takim rozwiązaniem opowiada się m.in. organizacja ekologiczna Deutsche Umwelthilfe (DUH), która nawołuje też rząd do przekonywania mieszkańców, by nie zakładali w tym roku świecących ozdób na swoich domach i oszczędzali w ten sposób energię.
– Nie zamierzamy anulować świąt Bożego Narodzenia, ale świąteczny nastrój niekoniecznie musi oznaczać orgii świateł i iluminacji jak w poprzednich latach – mówi Jurgen Resch, dyrektor zarządzający DUH.
– Uważamy, że ograniczenie świateł sprawi też, że święta będą miały bardziej kontemplacyjny charakter – dodaje. Z wyliczeń organizacji wynika, że w ubiegłym roku niemieckie gospodarstwa domowe zużyły na świąteczne iluminacje o 6 procent prądu więcej niż w poprzednich latach.
Wiadomo już, że część miast, posiłkując się rachunkiem ekonomicznym, zastosuje się do tych rad.
W innych krajach też mniej światełek
Jak czytamy w Euronews, także miasta w Hiszpanii i Portugalii szykują się na świąteczne oszczędności. Burmistrz Alicante w porozumieniu z innymi władzami lokalnymi z okolicy zapowiedział zmniejszenie liczby świątecznych iluminacji w tym roku o 20 procent. Z kolei rząd Portugalii opublikował wytyczne w sprawie świątecznych iluminacji dla portugalskich miejscowości: powinny one być w użyciu maksymalnie od 6 grudnia do 6 stycznia, a włączane od godziny 18 do 24.
Ograniczenie liczby i godzin podświetlania iluminacji świątecznych rozważają też polskie miasta, m.in. Warszawa, ale też Sopot.
– Przyglądamy się kosztom energii. Być może w tym roku będzie mniej światełek, mniej atrakcji świetlnych, ale te decyzje jeszcze przed nami – mówi w rozmowie z Radiem Gdansk Izabela Heidrich, rzeczniczka Urzędu Miasta w Sopocie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?