Fly4free.pl

Jakie są plany Ryanaira dla lotniska w Modlinie? Przygotowują się na najgorszy scenariusz

Foto: Modlin Airport
Co się stanie, jeśli Ryanair nie dogada się z lotniskiem w Modlinie w sprawie nowej wieloletniej umowy? – Na pewno będziemy obecni w Modlinie, ale w znacznie mniejszym zakresie niż obecnie i w przeszłości. Jakiś wzrost operacji będzie, ale mały – mówi w rozmowie z „Rynkiem Lotniczym” Eddie Wilson, dyrektor generalny Ryanaira.

Przyszłość Ryanaira w Modlinie to jedno z najważniejszych pytań, jakie stoją przed polską branżą lotniczą w przyszłym roku. Przypomnijmy więc, że w październiku kończy się 10-letnia umowa w sprawie lotów irlandzkiej linii z podwarszawskiego lotniska i obie strony negocjują w tej chwili nową. Negocjują ją jednak w stylu Ryanaira, czyli przy dużej liczbie komunikatów wysyłanych do mediów. Ryanair najpierw więc poinformował, że lotnisko w Modlinie nie chce podpisać nowej umowy, więc nie tylko nie dostanie nowych tras, ale też straci kilka połączeń w sezonie zimowym. Potem zaś irlandzka linia złożyła wniosek o sloty na Lotnisku Chopina, sugerując, że nie ma problemu, by przeniosła się z Modlina do Warszawy. Jednocześnie cały czas w tle trwają negocjacje obu stron, które jednak w ostatnim czasie znalazły się w impasie. Czasu na nową umowę jest ciągle sporo, jednak Ryanair nie ukrywa, że przygotowuje się na czarny scenariusz. Co on oznacza?

– Jeśli Modlin chce znacząco podnieść opłaty lotniskowe, nie oznacza to, że nie będzie nas tam w ogóle. Będziemy, ale w ograniczonym zakresie i nie będziemy się rozwijać – mówi w rozmowie z „Rynkiem Lotniczym” Eddie Wilson, dyrektor generalny Ryanaira.

Dodaje zaraz, że z handlowego punktu widzenia Modlin „dostał bardzo dobrą ofertę” od Ryanaira, choć negocjacje nie są łatwe. Jeśli obie strony się nie dogadają, baza zostanie zamknięta.

– Modlin to dla Ryanaira mała baza, a zarząd to reprezentanci naszego konkurenta, w którego interesie nie leży nasz rozwój (…). Złożyliśmy im bardzo dobrą ofertę i to od nich zależy, jaki będzie końcowy efekt toczących się obecnie rozmów. Pragnę jednak powiedzieć, że na pewno będziemy obecni w Modlinie, ale w dużo mniejszym zakresie niż obecnie i w przszłości. Jakiś wzrost operacji będzie, ale mały – mówi Wilson.

Foto: Dmitry Birin / Shutterstock

A co w takim razie z lotami z Chopina?

– Jesteśmy już obecni na innych dużych lotniskach, np. w Londynie-Gatwick. Dla Ryanaira nie jest to problem. Pojawienie się na Lotnisku Chopina byłoby bardzo dobre dla pasażerów, gdyż otrzymaliby możliwość tanich lotów z drogiego portu, gdzie konkurencja nie jest duża – mówi Wilson.
 

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »