Uważaj w gąszczu przepisów. Na co należy zwracać uwagę podczas zagranicznych wyjazdów?
Przyzwyczajeni do zwyczajów i przepisów, które obowiązują w naszym kraju, zapominamy o tym, że nie wszędzie prawo (i jego specyficzne paragrafy) jest identyczne. Planując zagraniczne wojaże, warto zapoznać się z nimi, aby uniknąć sporych kłopotów.
Znana prawnicza maksyma mówi: nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem. Tym bardziej nie powinniście zapominać, że złamanie (na pozór absurdalnych) obostrzeń, panujących w popularnych, turystycznych miejscach, tłumnie odwiedzanych przez naszych rodaków – będzie ścigane w majestacie prawa. A wymarzone wakacje mogą zmienić się w prawdziwy koszmar.
O czym warto pamiętać?
Piasek na pamiątkę? Zapomnijcie!
Wypoczynek na Sardynii? Widząc niesamowite lokalne plaże, z drobnym piaskiem i odbijającym się w przejrzystej wodzie lazurem bezchmurnego nieba – wielu z nas pragnie zabrać ze sobą do Polski choć fragment tego miejsca.
Niektórzy turyści poprzestają na zrobieniu dziesiątek zdjęć, inni chcą mieć bardziej namacalną pamiątkę, pakując do pojemnika piasek z plaży. I… to błąd, który może być dość brzemienny w skutkach.
Dlaczego? Włoskie władze postanowiły walczyć z osobami, które „wynoszą” fragmenty plaż, takich jak legendarna La Cinta. Kara? Nawet 1000 euro! Dlatego w przypadku, gdy zaświta Wam pomysł zabrania na pamiątkę piasku z Sardynii, aby postawić go obok innych bibelotów z podróży – stanowczo odradzamy takie zachowanie.
Wulkany i kłopoty
Nie jest to jedyny problem, związany z zabraniem do domu specyficznej „pamiątki”, który może zmienić się w kosztowną wakacyjną przygodę.
W ubiegłym roku miałam okazję być na szczycie Wezuwiusza, wraz z polską wycieczką. Byłam świadkiem sytuacji, gdy jeden z „naszych” uczestników podniósł z ziemi i schował do kieszeni mały fragment skały wulkanicznej – opowiada Dorota Nowak z podkrakowskiej Wieliczki. – Praktycznie od razu pojawił się pracownik parku narodowego, który poinstruował, aby absolutnie nie wynosić nawet najmniejszych kawałków skał, przypominających o tragicznej w skutkach erupcji wulkanu. Wspominał o kilkuset euro kary, gdyby ktoś został przyłapany na takim procederze – dodaje pani Dorota.
Analogicznie: podczas urlopów i wyjazdów, powinniście wystrzegać się pakowania do bagażu („na pamiątkę”) rozmaitych roślin, które mogą być objęte ochroną na danym obszarze. Fragmenty rafy koralowej, które być może będziecie chcieli zabrać ze sobą do Polski jako uzupełnienie wspomnień z udanego nurkowania w Egipcie – również lepiej zostawić w miejscu, z którego zostały zabrane.
Ale to tylko czubek góry lodowej. Przepisów, za które grożą grzywny lub więzienie, jest znacznie więcej.
Żujesz gumę? Uważaj!
Na pozór drobna czynność, którą możecie bezwiednie wykonać w obcym kraju, może skończyć się sporymi problemami. Przykład? Jeżeli w czasie swoich podróży będziecie zwiedzać Singapur, wystrzegajcie się… śmiecenia, a zwłaszcza nieprawidłowego pozbycia się gumy do żucia. W przypadku tego przewinienia, lokalne przepisy są nadzwyczaj ostre. Jeżeli zostaniecie przyłapani na wypluciu gumy na chodnik lub przyklejeniu jej do ławki, kara może wynieść nawet 2800 PLN!
Wspominamy o śmieceniu? Jeżeli zostaniecie złapani na tej czynności, mandat z pewnością nie będzie łatwy do zapomnienia – może sięgać nawet 5500 PLN. Z kolei złamanie zakazu spożywania posiłków w metrze może zubożyć Wasz portfel o blisko 1400 PLN.
Traktujcie pieniądze z szacunkiem
Niektóre z przepisów, które nie obowiązują w Polsce, a są rygorystycznie przestrzegane w innych krajach, mają podłoże kulturowe. Jednym z hitowych kierunków wyjazdowych Polaków (szczególnie w sezonie jesienno-zimowym) są kraje Azji Południowo-Wschodniej, a zwłaszcza Tajlandia. I tutaj warto pamiętać, że ów turystyczny raj rządzi się nieco specyficznymi prawami. Jednym z nich jest szacunek do… banknotów.
O co w tym chodzi? Na tajskich banknotach (w Tajlandii obowiązującą walutą jest baht) widnieje wizerunek króla, który cieszy się ogromnym szacunkiem i estymą wśród mieszkańców tego kraju. Jeżeli będziecie na ulicy w Bangkoku lub innym mieście w Tajlandii, pod żadnym pozorem nie gniećcie banknotów, nie przydeptujcie ich i nie niszczcie. W najlepszym razie może skończyć się to upomnieniem – ale ewentualne konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze.
Spacery bez koszulki? Dajcie spokój!
Wypoczywając poza granicami Polski, musicie także pamiętać o tym, że niektóre zachowania, które w naszym kraju nie wzbudzają większego zgorszenia – w innych krajach mogą być podstawą solidnych kłopotów. Dotyczy to nawet tak prozaicznej na pozór czynności jak… paradowanie bez koszulki. I nie musicie jechać na drugi koniec świata, aby przekonać się, że tego typu przepisy i zakazy są egzekwowane.
Jeżeli będziecie w okolicach włoskiego miasta Agropoli, nie ściągajcie w publicznych miejscach koszulki (to uwaga raczej do panów) nawet w najbardziej upalny dzień. Dlaczego? Jej brak może skończyć się karą w wysokości blisko 1000 PLN. I nie jest to żart.
– Musimy chronić wizerunek naszego miasteczka i wyeliminować pewne zachowania, takie jak chodzenie po ulicach czy sklepach w negliżu – informuje Adamo Coppola, burmistrz Agropoli. – Założenie koszulki, gdy wraca się z plaży i noszenie ubrania odpowiedniego do danego miejsca nic nie kosztuje – dodaje przedstawiciel miejscowych władz.
Pomoc w przypadku niespodziewanych wydarzeń?
Jak widać, nieznajomość lokalnych przepisów może stać się przyczyną wielu nieoczekiwanych (i niezbyt przyjemnych) zdarzeń. Część z nich może nas zaskoczyć, na inne warto być przygotowanym. W uniknięciu niespodzianek zdecydowanie pomaga dobre ubezpieczenie turystyczne.
Dla naszych czytelników oddajemy do dyspozycji kod na 20 proc. zniżki na ubezpieczenie turystyczne Nationale-Nederlanden. Co należy zrobić, aby skorzystać ze zniżki? Wystarczy zakupić ubezpieczenie, wypełniając wniosek przez specjalnie przygotowaną stronę internetową. Zniżka zostanie naliczona, gdy w polu „kod rabatowy” wpiszecie: 8NN!2020
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?