Kupujesz ubezpieczenie turystyczne? Na te rzeczy zwróć uwagę! [PRAKTYCZNY PRZEWODNIK]
Wyobraź sobie taką sytuację: właśnie wylądowałeś w Tajlandii i po kilku dniach intensywnego zwiedzania łapie Cię wysoka gorączka, która kończy się hospitalizacją. Albo jeszcze gorzej – złamałeś nogę na nartach w Dolomitach. Chcesz skorzystać z ubezpieczenia i nagle okazuje się, że… nie obejmuje ono sportów zimowych albo że kwota polisy nie wystarczy na cały pobyt w szpitalu.
Brzmi jak koszmar? Niestety – znamy ludzi, którzy tego doświadczyli. Niby mieli ubezpieczenie, ale nie było ono najlepsze. Na szczęście można uniknąć takich historii. Ale jak wybrać polisę, żeby nie przepłacać, a jej warunki nie zaskoczyły cię w najmniej oczekiwanym momencie? Podpowiadamy!
Zanim kupisz – dokładnie przeczytaj OWU
Zacznijmy od naprawdę podstawowej rzeczy, której większość podróżujących nie robi: czytania Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (OWU). Wiemy, wiemy… nie jest to najbardziej fascynująca lektura, ale właśnie tam jest wszystko, co się liczy. To nie tylko lista tego, co jest objęte ochroną, ale również lista wyjątków, czyli sytuacji, w których odpowiedzialność ubezpieczyciela jest wyłączona.
W praktyce zdarza się, że polisa, która na pierwszy rzut oka wygląda w porządku, w podstawowym zakresie nie pokrywa tego, co akurat dla Ciebie może być kluczowe. Dlatego zawsze sprawdź rozszerzenia!
Koszty transportu medycznego – to może Cię zaboleć!
Bez wątpienia najważniejszą kwestią są limity kwotowe, czyli – mówiąc prosto – do jakiej kwoty ubezpieczenie pokrywa poniesione koszty. Niższe warianty mogą być wystarczające, gdy wyjeżdżasz na city break albo podróżujesz po krajach UE i posiadasz EKUZ. Ale jeśli wybierasz się gdzieś dalej, zwłaszcza do Azji czy za ocean, gdzie koszty leczenia bywają ogromne, wybierz wyższy pakiet.
Na pierwszy rzut oka 50 tysięcy euro może brzmieć jak całkiem spora suma na leczenie. I oczywiście, jeśli przyjdzie Ci skorzystać z jednej wizyty u lekarza i wykupić jedną receptę w aptece, możesz być spokojny. Ale wystarczy, że będziesz potrzebować operacji złamanej nogi, transportu karetką i hospitalizacji, a rachunek zacznie rosnąć w szalonym tempie. Tylko jeden dzień w szpitalu potrafi kosztować kilka tysięcy euro.
Jeszcze większym problemem finansowym jest transport do Polski, szczególnie medyczny. Mało kto zdaje sobie sprawę, że taka niemiła przygoda to często koszt nawet kilkudziesięciu tysięcy euro. Powrót karetką powietrzną z Dominikany może wynieść nawet 92 000 euro! Dlatego szukaj ubezpieczenia z wysokim limitem kosztów transportu. A najlepiej bez limitu – taką opcję oferuje ERGO Ubezpieczenia Podróży w trzech najwyższych wariantach ubezpieczenia.
jest ważny na ubezpieczenia krótkoterminowe i multitrip ERGO Ubezpieczenia Podróży
do 31 marca 2026 r.
Ubezpieczenie to nie tylko leczenie – przydadzą się też inne elementy ochrony
Dobre ubezpieczenie turystyczne to nie tylko pokrycie kosztów leczenia. To również cała gama dodatkowych elementów, które mogą uratować wyprawę przed finansową katastrofą. Sprawdź, czy polisa zawiera:
• OC, czyli odpowiedzialność cywilną – przyda się, gdy uszkodzisz przez przypadek upuścisz czyjś aparat albo złamiesz narty, które pożyczył Ci kolega.
• Ubezpieczenie bagażu – na wypadek utraty lub zniszczenia jego zawartości na skutek np. wypadku środka transportu czy kradzieży.
• Assistance – wsparcie 24/7, dzięki któremu nie musisz się zastanawiać, dokąd jechać, gdzie szukać pomocy i jak to wszystko zorganizować.
Zwróć uwagę, co dokładnie zawiera ubezpieczenie. Czy obejmuje pobyt osoby towarzyszącej, gdy Ty będziesz w szpitalu? Czy będziesz mógł zostać ze swoim dzieckiem w szpitalu, jeśli będzie ono hospitalizowane?
Co z transportem zwłok? Oczywiście – nie chcesz myśleć o tak czarnym scenariuszu, ale nie chciałbyś też zostawić rodziny z rachunkiem za taką usługę. To naprawdę ważne elementy polisy!
Aktywność ma znaczenie – sporty, praca sezonowa? To wszystko się liczy!
To, co planujesz robić na wyjeździe, również wpływa na wybór ubezpieczenia. Spacery po plaży i zwiedzanie w normalnym tempie są ujęte w każdej polisie. Ale trekking, nurkowanie czy jazda na nartach mogą wymagać dodatkowego rozszerzenia.
Jeśli planujesz aktywności, które niosą ze sobą większe ryzyko kontuzji, upewnij się, że ubezpieczenie to uwzględnia. Znamy przypadek, w którym jedna z naszych czytelniczek wynajęła skuter wodny w Chorwacji i… upadek przy lądowaniu po fali skończył się poważnym stłuczeniem barku. Jak się okazało, jej polisa nie obejmowała takiej aktywności. Efekt? Rachunek z lokalnej kliniki przyszło jej pokrywać samodzielnie.
Dla osób, które na wakacjach nie potrafią usiedzieć w miejscu i planują uprawianie dyscyplin innych niż rekreacyjne, ERGO Ubezpieczenia Podróży przygotowało Pakiet SPORT – rozwiązanie, dzięki któremu emocje zostają tam, gdzie powinny, czyli przy aktywnościach, a nie przy rachunkach za leczenie. Rozszerzenie obejmuje nie tylko koszty leczenia i transportu medycznego po wypadku podczas uprawiania sportu, ale także NNW, akcje ratownicze i poszukiwawcze oraz wsparcie assistance. W pakiecie znajdziesz również zwrot kosztów rehabilitacji i ochronę sprzętu sportowego.
Pakiet chroni także sam sprzęt sportowy – jeśli nie dotrze na miejsce, zostanie uszkodzony albo będziesz musiał go wypożyczyć na miejscu, możesz odzyskać poniesione koszty. Obejmuje również zwrot wydatków za niewykorzystane karnety na stok czy zajęcia w szkółkach sportowych. Do tego dochodzi OC, które przydaje się w bardzo życiowych sytuacjach: gdy przypadkiem wjedziesz w kogoś na stoku albo zahaczysz quadem czy skuterem o czyjąś własność. Krótko mówiąc – zabezpieczenie na wypadek tych wszystkich historii, które w podróży zdarzają się częściej, niż byśmy chcieli, a o których czasem kompletnie nie pamiętamy.
Dodatkowo warto wiedzieć, że zwykłe ubezpieczenie turystyczne nie wystarczy, jeśli zamierzasz łączyć podróż np. z sezonową pracą fizyczną. Zwiedzanie Francji i kilka tygodni zarabiania w winnicach? Proszę bardzo, ale nie zapomnij o rozszerzeniu polisy!
Choroby przewlekłe – nie ignoruj tego punktu
Wielu z nas ma jakieś „drobne problemy zdrowotne”, o których często zapomina się przy zakupie polisy. A to błąd, który może Cię sporo kosztować. Sprawdź dokładnie, czy Twoje choroby przewlekłe (np. astma, nadciśnienie) są uwzględnione w polisie. Jeżeli nie – rozważ dokupienie rozszerzenia albo wybór innej oferty.
Może się bowiem okazać, że jeżeli trafisz na wyjeździe do lekarza, a on uzna, że Twoje złe samopoczucie jest związane z chorobą przewlekłą, której nie uwzględniłeś podczas zakupu ubezpieczenia, to jesteś w tarapatach. Także finansowych.
A to ostatnie, czego potrzebujesz na urlopie!
PODSUMOWANIE
Pamiętaj – najtańsza polisa niekoniecznie jest najlepsza. W praktyce różnica kilku złotych może oznaczać brak ochrony tam, gdzie naprawdę jej potrzebujesz. Zamiast kierować się ceną, dopasuj ubezpieczenie do miejsca, długości wyjazdu, Twojego zdrowia i zaplanowanych aktywności.
A jeśli chcesz zaoszczędzić, lepiej po prostu skorzystaj ze zniżki, którą przygotowaliśmy dla Ciebie razem z ERGO Ubezpieczenia Podróży.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?