Jak się zmieni Lotnisko Chopina po rozbudowie? Znamy harmonogram prac i plany nowego szefa PPL
Nowe władze PPL z Andrzejem Ilkowem na czele powoli zaczynają określać swoje priorytety. Nie da się ukryć, że najważniejszą sprawą wraz z „urealnieniem” terminu budowy CPK i przeciągającą się kwestią audytów w budującej lotnisko w Baranowie spółce najważniejszą kwestią stała się rozbudowa Lotniska Chopina, które będzie służyło pasażerom dłużej niż zakładała poprzednia ekipa rządząca. Jak długo?
– Po przeprowadzeniu wstępnych audytów zleconych przez pełnomocnika rządu ds. CPK okazało się, że wskazywany przez poprzedni zarząd CPK termin oddania infrastruktury lotniskowej ulega przesunięciu z roku 2028 na jesień 2032 roku. Kierownictwo spółki CPK zdawało sobie sprawę, że te terminy są absolutnie nierealne, ale nadal je utrzymywało. W efekcie nie przewidziano zabezpieczenia infrastruktury lotniskowej dla rosnącego ruchu pasażerskiego. Zamierzano też wyłączyć Lotnisko Chopina w 2028 roku i automatycznie przenieść cały ruch do CPK. Mamy więc na starcie czteroletnie opóźnienie w modernizacji infrastruktury lotniskowej i musimy działać natychmiast – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Andrzej Ilków, nowy prezes PPL.
Teneryfa od 2779 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Hurghada od 2159 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Costa Brava od 2463 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Stąd plan rozbudowy Lotniska Chopina i powiększenia jego przepustowości, tak by w 2032 roku największy port lotniczy w Polsce był w stanie przyjąć 30 mln pasażerów rocznie. A właściwie nie tyle plan, co powrót do starej koncepcji rozbudowy, która została wstrzymana w 2019 roku. Jak rozbudowa Lotniska Chopina będzie wyglądała w praktyce?
– Zwiększymy liczbę bramek wylotowych w strefie Schengen, co będzie możliwe po przedłużeniu pirsu południowego w stronę dawnego terminala Etiuda. Skupimy się także nad zwiększeniem liczby wyjść do samolotów w strefie non Schengen i dostosowaniem większej liczby stanowisk kontaktowych, czyli rękawów do obsługi samolotów kodu E, np. dreamlinerów. To z kolei powoduje konieczność zwiększenia przepustowości sortowni, czyli dobudowania nowego procesora. Pierwszym odczuwalnym dla pasażerów efektem tych działań powinno być oddanie nowej części terminala pasażerskiego na początku 2027 roku – mówi Andrzej Ilków.
Jak dodaje, „gotowa jest analiza przepustowości i zestawienie niezbędnych inwestycji. Ich zakończenie planujemy przed sezonem letnim w 2029 roku. Pracujemy nad szczegółowym programem ich wdrożenia”.
Już wcześniej na naszych łamach pisaliśmy o planach mających skłonić przewoźników do większego zainteresowania się lotami z lotniska w Radomia.
W tym roku Lotnisko Chopina może obsłużyć nawet ponad 20,5 miliona pasażerów, co oznacza, że dojdzie do granic przepustowości w swojej obecnej formie.