Jak przechytrzyć tanie linie? Ta pasażerka wysłała swój bagaż kurierem i zaoszczędziła…500 zł!
Tanie linie działają według prostego schematu – płacisz w nich relatywnie niewiele za goły bilet, ale chcąc dokupić dodatkowe usługi, musisz dopłacić. Często ogromne kwoty. Tak jest choćby z kwestią bagażu, gdzie większość przewoźników wprowadziło dynamiczne cenniki. Oznacza to, że w zależności od długości trasy, pory roku czy tego, z jakim wyprzedzeniem kupujemy nasz bilet, za nadanie bagażu możemy zapłacić cenę różniącą się kilka razy, często osiągającą dość astronomiczne rozmiary. Tak właśnie stało się z jedną z klientek linii Spirit Airlines, która pod koniec stycznia miała zaplanowany lot ze stanu Kolorado na Florydę.
Teneryfa od 2659 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Zakynthos od 2698 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Hurghada od 1663 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Gdy okazało się, że za bagaż rejestrowany musi zapłacić aż 150 dolarów, kobieta zdecydowała się na skorzystanie z usług…kuriera, a pomocą którego wysłała swój bagaż. Całość nagrała i opublikowała na TikToku, a film oczywiście z miejsca zdobył ogromną popularność. Efekt? Według relacji podróżnej, zaoszczędziła ona dzięki temu 116 dolarów, bo koszty nadania bagażu rejestrowanego wyniosły aż 150 dolarów.
– Cena samego biletu wyniosła 100 dolarów w obie strony, a opłaty za bagaż 158 dolarów, więc wiedziałam, że muszę znaleźć tańszy sposób – powiedziała Collins w rozmowie z „Newsweekiem”.
Film z trikiem podróżnej stał się tak głośny, że zdecydowała się do niego odnieść sama linia lotnicza. Przewoźnik tłumaczy, że „dynamiczna taryfa za bagaż oznacza, że cena za nadanie walizki zależy do bardzo wielu zmiennych”.
Komentujący film internauci podzielili się nieco w ocenie operatywności pasażerki. Większość gratulowało jej sprytu, nie brakowało jednak głosów, że… zdecydowanie zbyt mocno ufa kurierom, że może w ten sposób stracić swoje ulubione rzeczy lub że jej paczka dotrze na Florydę w momencie, gdy ta zdąży już wrócić z powrotem do domu.