Izraelskie myśliwce eskortowały samolot Wizz Aira! Podejrzewali groźbę zamachu, a to dziecko bawiło się telefonem
Zgłoszenie „podejrzanego zachowania” i poderwane myśliwce
Do zdarzenia doszło w niedzielę na pokładzie samolotu linii Wizz Air lecącego z Londynu Luton do Tel Awiwu. Gdy samolot zaczął powoli podchodzić do lądowania, pasażerowie lotu zgłosili obsłudze samolotu podejrzenie naruszenia zasad bezpieczeństwa. Jak czytamy, jeden z pasażerów sprawdzających telefon zobaczył wśród dostępnych sieci internetowych nazwę „terrorysta” w języku arabskim i hebrajskim.
Poinformowane o zajściu izraelskie służby potraktowały całą sytuację niezwykle poważnie. Poderwano kilka myśliwców, które eskortowały samolot Wizz Aira aż do momentu lądowania na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie.
Rzecznik Israel Airports Authority w rozmowie z mediami stwierdził, że było to zachowanie zgodne z procedurami związanymi z możliwością potencjalnego zagrożenia bezpieczeństwa na pokładzie samolotu. Ostatecznie samolot wylądował bezpiecznie, ale na tym nie skończyły się perypetie pasażerów.
Korfu od 1810 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Minorka od 2965 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Costa Brava od 2273 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Dodatkowe kontrole pasażerów i bagażu
Po wylądowaniu wszyscy pasażerowie przeszli dodatkową kontrolę bezpieczeństwa – dokładnie przeszukano także ich bagaże w poszukiwaniu potencjalnego zagrożenia, w tym materiałów wybuchowych. Szybko okazało się, że nie ma żadnego zagrożenia.
Jak czytamy w miejscowych mediach, sprawcą zamieszania był kilkuletni chłopiec, który bawił się telefonem rodziców i dla żartu zmienił nazwę ich punktu dostępowego mobilnego internetu na „terrorysta”. To z kolei zaalarmowała jednego z pasażerów, który poinformował o całym zdarzeniu obsługę lotu.
👉 Pasażer zauważył na liście sieci Wi‑Fi nazwę „terrorysta” w języku arabskim i hebrajskim i powiadomił załogę.
👉 Izraelskie służby poderwały kilka myśliwców i eskortowały samolot do lądowania na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie.
👉 Po lądowaniu pasażerów i bagaże poddano dodatkowym kontrolom; alarm okazał się żartem kilkuletniego dziecka, które zmieniło nazwę hotspotu w telefonie rodziców.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?