Iran narzeka na to, że turyści z Europy omijają ten kraj szerokim łukiem. Władze obwiniają… media
Wydaje się, że przynajmniej przez jakiś czas sektor turystyczny w Iranie nie będzie się rozwijał. Jeszcze niedawno sytuacja wyglądała zupełnie inaczej – Iran przeżywał lata „turystycznej świetności” w okresie od 2014 do 2019 roku, kiedy to rekordy odwiedzin biły klejnoty starożytnej Persji, takie jak Esfahan, Sziraz lub Persepolis. Irańskie władze oczekiwały wtedy przyjmowania nawet do 20 milionów turystów rocznie do 2025 roku, podczas gdy w 2019 roku było ich zaledwie nieco ponad dziewięć milionów.
Wydarzenia polityczno-społeczne z ostatnich lat zmieniły postrzeganie podróżnych na temat tego kraju. Doprowadziły do tego m.in. zapoczątkowane w listopadzie 2019 roku protesty przeciwko tamtejszemu rządowi czy zestrzelenie samolotu linii Ukraine International Airlines w styczniu 2020 roku. Olbrzymi wpływ miała również śmierć 22-letniej Mahsy Amini, która zmarła w niejasnych okolicznościach po tym, jak irańska policja moralności zatrzymała ją na skutek rzekomo niedostatecznego zasłonięcia włosów. Zdarzenie to wywołało masowe protesty w całym kraju. Nie bez znaczenia są też dobre relacje Iranu z Rosją w kontekście jej agresji na Ukrainę, czego owocem są choćby dostawy dronów. W tej sytuacji nie może dziwić, że Iran przestał być postrzegany przez europejskich turystów jako bezpieczny kraj. Jednak władze Iranu widzą tę sprawę zupełnie inaczej.
Costa del Sol od 2339 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Marmaris od 1498 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Majorka od 2439 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Cytowana przez agencję AFP wiceminister turystyki Iranu Maryam Jalali twierdzi, że „regularne relacje medialne z protestów w zagranicznych mediach przyczyniły się do stworzenia atmosfery iranofobii„. Farzaneh Mohammadi z Iranian Railways dodaje, że „niepowodzenia zaczęły się już w 2018 roku, po wycofaniu się USA z umowy nuklearnej„.
Jalali spekuluje, że wszystkie te czynniki doprowadzą do tego, że wiosną tego roku, czyli w trakcie najlepszego sezonu na podróż do kraju, nie pojawią się w nim turyści z Europy. Za taki stan rzeczy niejako zrzuca winę na media, które jej zdaniem „ciągle powtarzają, że w Iranie panuje niepokój, co zniechęca podróżnych„.
W ostatnim czasie kilka krajów odradzało swoim obywatelom podróże do Iranu. Komunikat w tej sprawie wydały władze Francji – po zatrzymaniu sześciu podróżujących w celach turystycznych obywateli tego kraju ogłoszono, że „każdy odwiedzający jest narażony na wysokie ryzyko aresztowania, arbitralnego zatrzymania i niesprawiedliwego procesu„.
W obliczu tak wyraźnej niechęci podróżnych z innych krajów, wiceminister turystyki dokłada obecnie wszelkich starań, aby przyciągnąć większą liczbę turystów z sąsiednich państw, takich jak Irak, Liban, Kuwejt czy Pakistan. Ponadto Iran chce rozwijać turystykę medyczną, a jedną z metod ma być promocja chirurgii plastycznej, która wzbudza coraz większe zainteresowanie w krajach Bliskiego Wschodu.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?