Hotele wprowadzą nową dopłatę za prąd? Niektóre już to robią!
Ogromne wzrosty opłat za gaz i energię elektryczną dotykają całą branżę hotelarską, która boryka się ze zmniejszoną liczbą rezerwacji, ale też koniecznością podnoszenia cen. Z danych Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego wynika, że aż 86 procent hoteli w Polsce podniosło we wrześniu ceny. Jednocześnie nadchodzący kryzys sprawia, że Polacy wstrzymują się mocno z krajowymi wyjazdami, co znajduje swoje odbicie w liczbie rezerwacji. IGHP podaje, że w październiku aż 35 procent hoteli miało obłożenie poniżej 30 procent maksymalnej liczby miejsc w swoich obiektach, a 20 procent – przynajmniej połowę miejsc. Jeszcze gorzej wygląda sprawa w przypadku hoteli biznesowych, gdzie 42 procent obiektów ma obłożenie na poziomie niższym niż 30 procent, a tylko 15 procent – powyżej 50 procent.
Rodos od 2743 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Majorka od 2978 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Costa Blanca od 2679 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Bydgoszcz)
Wiele wskazuje na to, że to początek negatywnego trendu, bo w kolejnych miesiącach liczba rezerwacji dokonywanych z wyprzedzeniem też jest na bardzo niskim poziomie. IGHP podaje, że na listopad w 83 procentach hoteli zajętych jest mniej niż 30 procent liczby miejsc, a tylko 3 procent obiektów notuje obecnie obłożenie powyżej 50 procent. Grudzień wygląda zaś jeszcze gorzej.
– 92 procent hoteli ma w tym okresie mniej niż 30 procent miejsc zarezerwowanych, co oznacza, że przynajmniej na razie Polacy wstrzymują się z rezerwacjami na okres świąteczno-noworoczny – mówi Marcin Mączyński, sekretarz generalny IGHP.
Jak dodaje, hotelarzy dobijają rosnące rachunki. To przede wszystkim ceny energii elektrycznej, które wzrosły średnio o 200 procent w stosunku do ubiegłego roku oraz ceny gazu, które wzrosły średnio o 312 procent.
– Rekordziści notują podwyżki nawet o 1000 procent – mówi Mączyński. I dodaje, że problemów jest więcej, bo z ankiety wśród hotelarzy wynika, że o ok. 34 procent wzrosły ceny żywności i napojów w skali roku.
W tej sytuacji nie ma więc dobrego wyjścia: hotelarze powinni obniżyć ceny, by skusić potencjalnych gości, jednak z uwagi na podwyżki nie są w stanie tego zrobić, więc podnoszą cenę.
Nasi sąsiedzi wprowadzają dopłaty za energię w hotelach
Nie jest to oczywiście problem tylko polskich hotelarzy, bo z tym kłopotem boryka się cała Europa, a właściciele hoteli w różnych krajach szukają zminimalizowania problemu. Najprostszym rozwiązaniem jest oczywiście przerzucenie dodatkowych kosztów na hotelowych gości, co już zaczynają robić hotele w Niemczech. W „Rzeczpospolitej” czytamy, że coraz więcej obiektów u naszych zachodnich sąsiadów wprowadza dodatkową opłatę za energię. Kwoty są różne – wahają od 3 euro za noc (Hears Hotel w Braunlage w górach Harcu), przez 5 euro (Kron-Post w Weneck w Bawarii) aż do 9 euro (Hotel Bareiss w Szwarcwaldzie).
W większości obiektów dopłaty weszły w życie od października i są oczywiście tłumaczone podwyżkami. I… to wcale nie musi być koniec.
„W przypadku znacznego wzrostu kosztów energii zastrzegamy sobie prawo do dokonania korekty” – „Rzeczpospolita” cytuje komunikat jednego z obiektów.
Hotelarze przyznają jednocześnie, że goście ze zrozumieniem podchodzą do temu dopłat i na razie nie ma żadnych skarg. Jednocześnie zapowiadają, że jeśli ceny spadną, możliwa będzie redukcja opłaty lub jej całkowite wyeliminowanie.