REKLAMA

Hotel to nie tylko miejsce do spania. Możesz z niego „wyjąć” dużo więcej niż myślisz

Concierge w hotelu
Foto: Dmitry Kalinovsky / Shutterstock

Wybierając miejsce noclegowe podczas waszych wyjazdów, róbcie to z głową. Niekiedy w ramach ceny, którą zapłacicie za cały pobyt, będziecie mieć do dyspozycji najrozmaitsze dodatkowe możliwości, z których nie do końca możecie zdawać sobie sprawę.

Od bezpłatnej ochrony przed deszczem, poprzez możliwość przekształcenia pokoju hotelowego w biuro, skończywszy na rezerwacji miejsca w zazwyczaj niedostępnej dla turystów lokalnej knajpce. Warto uważniej przyjrzeć się wszystkim opcjom, które oferuje wybrany przez Was obiekt hotelowy. Może okazać się, że wyważacie otwarte drzwi… tracąc swoje pieniądze na zakup rozmaitych rzeczy, które Wasz hotel oferuje za darmo.

Jak to możliwe?

Deszcz w Rzymie
Foto: Alexandros Michailidis / Shutterstock

Koniec języka za przewodnika

– W sumie poczułem się nieco nieswojo, jakby ktoś zrobił mnie w balona. Moment, to nie tak: tu nikt mnie nie oszukał, tylko zrobiłem to osobiście – śmieje się Andrzej Dworniak, z którym rozmawiam podczas slajdowiska podróżniczego w Krakowie.

Jak to się stało? Andrzej opowiada swoją historię z Rzymu, kiedy wybrał się na romantyczny kilkudniowy wypad wraz ze swoją partnerką. Hotel z gatunku tych nieco lepszych niż średnia, po przyjeździe i zakwaterowaniu, nasz czytelnik od razu wybrał się na dłuższy spacer po Wiecznym Mieście.

A ponieważ pogoda od samego przylotu była nieciekawa, padał deszcz – w okolicach słynnej Fontanny di Trevi kupił dwie parasolki od ulicznego sprzedawcy: jedną dla siebie, jedną dla partnerki.

– Zapłaciłem bodajże 12 EUR, parasolki były makabrycznej słabej jakości, szybko połamał je wiatr, przemokliśmy do suchej nitki – opowiada Andrzej. – Jakież było nasze zdziwienie, gdy po powrocie do hotelu pracownik z recepcji zapytał się nas: „Dlaczego Państwo nie wzięli naszych firmowych parasoli? Są przy wyjściu z hotelu, bezpłatne dla wszystkich naszych gości”.

– I faktycznie były?

– Tak, bardzo solidne, wyglądające na dość drogi i prestiżowy produkt. Cóż, mam nauczkę na przyszłość, aby o wszystkie ewentualne dodatkowe opcje pytać podczas zameldowania. Totalnie uciekło mi z głowy, że taka opcja w niektórych miejscach występuje.

Ktoś powie: przecież to oczywiste, wystarczyło zapytać się obsługi w hotelu, zanim wyjdziemy zwiedzać i poznawać miasto. Ale okazuje się, że zaskakująco często zapominamy w ferworze wyjazdowym, iż hotel to nie tylko opcja „łóżko+śniadanie”, ale znacznie więcej.

Czy tylko w luksusowych obiektach? Niekoniecznie!

Hostel
Foto: kavalenkau / Shutterstock

Pomoc ze strony hotelu

Marta pracuje w jednym z krakowskich hosteli, zlokalizowanych na krakowskim Kazimierzu. Jak opowiada, niekiedy czuje się jak dedykowany concierge. I nie jest to zajęcie, które mocno angażuje jej czas i jest nudne – wręcz przeciwnie, niekiedy to bardzo ciekawe historie.

– Staramy się pomóc naszym gościom w wyborze rozmaitych opcji związanych z pobytem i zwiedzaniem Krakowa oraz jego okolic. Postanowiliśmy podejść do tematu nieco inaczej niż inne obiekty tego typu – opowiada Marta. – U nas nie ma bezpłatnych mapek centrum Krakowa, ulotek reklamujących miliard wycieczek, restauracji, obiektów. Zamiast tego każdego z naszych gości pytamy podczas zakwaterowania, na jaki typ pobytu się nastawia. I w zależności od odpowiedzi, staramy się mu bezpłatnie przygotować pomysł na zwiedzanie, atrakcje itd. – dodaje moja rozmówczyni.

To, o czym mówi mi recepcjonistka z krakowskiego hostelu faktycznie niewiele odbiega od usług, które fachowo w branży turystycznej nazywa się concierge. Kto to taki? To osoba, pracownik danego obiektu – lub firmy zewnętrznej – który w imieniu gości hotelu dokonuje dla nich rozmaitych działań: rezerwuje miejsca w popularnych restauracjach, organizuje transport, doradza w zakupie biletów na koncerty czy przedstawienia teatralne. Ale to tylko czubek góry lodowej podejmowanych działań.

– Ostatnio zameldowała się u nas para z Chin, przyjechali do hotelu grubo po 2 w nocy, okazało się, że jest to ich podróż poślubna po Europie i zaczęli właśnie od Krakowa. Nieśmiało zapytali się, czy jest możliwość zakupu szampana o tej porze – śmieje się Marcin, pracujący w 3* hotelu w Krakowie – Nasz hotelowy bar był już zamknięty, ale na szczęście mamy nieopodal sklep spożywczo-monopolowy, czynny całą dobę. I zanim goście zdążyli się rozpakować, podrzuciłem im tego szampana pod drzwi – wspomina Marcin.

Hostel
Foto: David Bokuchava / Shutterstock

Opcje w hotelu

Rynek usług turystycznych rozwija się w zawrotnym tempie. Z punku widzenia budżetowego turysty to świetna wiadomość: konkurencja wymusza niestandardowe działania, wychodzenie „frontem do klienta” – w niektórych przypadkach oznacza to zejście pod strzechy usług, które jeszcze do niedawna zarezerwowane były tylko dla prestiżowych (i drogich) obiektów.

O czym mówimy? O wszystkich usługach ekstra, które dany hotel lub hostel świadczy bezpłatnie dla swoich gości. Trzymając się przykładu Krakowa: nawet w obiektach ze średniej półki cenowej można znaleźć wspomniane już przy okazji „problemu z deszczem w Rzymie” firmowe parasole, które zameldowani w obiekcie goście mogą użyć podczas zwiedzania dawnej stolicy Polski przy niesprzyjającej aurze.

Jesteście spragnieni? Skorzystajcie z bezpłatnego dystrybutora z wodą. Chcecie zwiedzić okolicę na jednośladzie? Zapytajcie, czy hotel nie oferuje swoim gościom bezpłatnego wypożyczenia roweru. Boicie się, że próbując zarezerwować stolik w popularnej restauracji, zostaniecie zignorowani przez dany obiekt? Poproście o dokonanie takiej rezerwacji przez pracownika recepcji…

Konsjerż w hotelu
Foto: Kamil Macniak / Shutterstock

„AAAby wyjazd był udany”

…i nawet nie warto wspominać o rzeczach, które w obecnych czasach są „oczywistą oczywistością”. Potrzebujecie wysłać mail lub po prostu popracować przez internet na terenie obiektu, gdzie spędzacie Wasz pobyt? Hotel czy hostel bez (bezpłatnego!) WiFi dla swoich klientów powoli zaczyna przypominać Yeti: ktoś kiedyś podobno go widział 😉

Poważniejąc: z własnego doświadczenia mogę napisać: jeżeli dany obiekt nie oferuje dostępu do sieci, z reguły wybieram… inny hotel lub hostel.

* * *

Wspomniane usługi „concierge” to w praktyce często nieocenione źródło pomocy. Dzięki pracownikowi recepcji dostaniecie to, czego oczekujecie podczas wyjazdu: uczciwą pomoc w organizacji pobytu, która nie jest nastawiona na „wpuszczenie” hotelowych gości w maliny, kierując ich wyłącznie do zaprzyjaźnionych obiektów. Tak przynajmniej powinno to wyglądać w teorii.

Powyższe usługi często wymienione są jako lista opcji, którą widzimy podczas rezerwacji danego obiektu przez internet. Reguła ta dotyczy także serwisów agregujących oferty noclegowe, takich jak Booking.com – niekiedy lista bezpłatnych możliwości, które oferuje dany obiekt dla swoich gości, jest naprawdę imponująca.

Niemniej, najbardziej skuteczną metodą jest z reguły dokładne „dopytanie się” pracowników, którzy obsługują podróżnych w ramach swoich obowiązków – na przykład na recepcji.

Concierge w hotelu
Foto: Dmitry Kalinovsky / Shutterstock

„Jak mogę pomóc?”

Wróćmy do przykładu, od którego zaczęliśmy: pan Andrzej Dworniak i niepotrzebny zakup parasoli, które można było bezpłatnie wziąć z hotelu – oszczędzając sobie stresu i wydatków. Jak uniknąć tego typu sytuacji? Najprostsza odpowiedź brzmi:

– Koniec języka za przewodnika!

…czyli po prostu nie bójmy się pytać o wszystkie możliwe opcje w wybranym przez nas obiekcie noclegowym. Co wchodzi w skład pobytu, jakie rzeczy są bezpłatne, czy obiekt ma jakieś specjalne oferty dla zakwaterowanych gości, miejsca godne polecenia (i oferujące zniżki od standardowych cen). Listę można rozwijać.

I nie patrzmy na to, ile nasz hotel ma gwiazdek – nie ma złych lub nieodpowiednich pytań, co najwyżej są pytania niezadane… które mogą skutkować właśnie taką historią, jaka spotkała p. Andrzeja w Rzymie.

Może się okazać, że rzeczy, które są nam potrzebne, otrzymamy bezpłatnie. A pobyt w danym miejscu będzie lepszy, niż pierwotnie planowaliśmy.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


Bangkok tajlandia
Najlepsza oferta

Bangkok w sezonie za 1803 PLN

Paweł Iwanczenko | 2019-10-15 18:15
REKLAMA
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel