Kolejny kraj w Europie chce wprowadzić podatek pasażerski. Ceny biletów mogą wzrosnąć nawet o 100 PLN
Nowa danina od pasażerów ma zostać wprowadzona w Holandii od 2021 roku. To zła wiadomość zwłaszcza dla tych pasażerów, którzy przesiadają się na dalekie trasy na lotnisku Schiphol w Amsterdamie – proponowane stawki podatku wahają się od 3,8 do 22 EUR od pasażera.
Dziennik “De Telegraaf” napisał, że holenderski rząd rozpoczął publiczne konsultacje w sprawie wprowadzenia nowego podatku. Nie jest to pierwszy raz, gdy Holendrzy chcą wprowadzić taką opłatę – podatek pasażerski krótko obowiązywał już w 2008 roku, jednak został zniesiony po kilku miesiącach. W kolejnych latach temat wracał, jednak rządzącym brakowało determinacji.
Teraz jest już jednak oficjalna propozycja. Podatek miałby wejść w życie w 2021 roku, a jego wysokość to 3,8 EUR od pasażera na trasach wewnątrz Europy i 22 EUR (ok. 95 PLN) na trasach międzykontynentalnych. Rząd szacuje, że z tytułu nowej opłaty rocznie do krajowego budżetu będzie wpływało ok. 200 mln EUR. Motywacją, tak jak w przypadku innych krajów, które taką opłatę wprowadzały (Szwecja, Norwegia) jest chęć ograniczenia emisji trujących substancji przez samoloty i poprawa jakości środowiska.
Przeciw propozycji rządu protestują oczywiście linie lotnicze i lotniska: KLM oraz Royal Schiphol Group (która zarządza lotniskami w Amsterdamie, Rotterdamie, Eindhoven i Lelystad) wysłały już oficjalny protest. Argumentują w nim, że podatek nie wpłynie na poprawę środowiska, ale raczej uderzy w holenderskich przewoźników i całą gospodarkę tego kraju. I faktycznie – KLM oraz jej tania odnoga, czyli Transavia mają aż 54,7 proc. Udziałów w holenderskim rynku i siłą rzeczy – te dwie linie dostałyby najmocniej “po głowie”. A rykoszetem dostaliby zapewne pasażerowie, zwłaszcza Ci, którzy w Amsterdamie przesiadają się na loty międzykontynentalne.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?