Fly4free.pl

Hiszpański kurort wprowadza srogie kary za sikanie do morza! Zakazów jest więcej

Foto: Sergey Bezgodov / Shutterstock
Władze hiszpańskiego miasta Vigo wprowadziły kategoryczny zakaz załatwiania potrzeb fizjologicznych na plażach czy w morzu. Kto się nie dostosuje, musi się liczyć z mandatem w wysokości do 750 EUR, czyli 3500 PLN. Władze nie przesądzają na razie, w jaki sposób będzie egzekwowany zakaz.

Położone w Galicji hiszpańskie Vigo postanowiło poważnie podejść do temu załatwiania potrzeb fizjologicznych w morzu lub na plażach, które jest „poważnym naruszeniem zasad higienicznych lub sanitarnych”. – jak czytamy w uzasadnieniu decyzji radnych. Miejscowe władze ogłosiły właśnie, że każda osoba, która zostanie złapana na tej czynności, zostanie ukarana mandatem w wysokości 750 EUR, czyli ok. 3500 PLN!

Lokalne władze nie uściśliły, w jaki sposób będą łapać krnąbrnych turystów udających się za potrzebą w morskie fale, ale trzeba przyznać, że do pomysłu zabrały się z głową: oprócz zakazu ogłoszono też zwiększenie liczby toalet na plażach, by plażowicze mogli załatwiać się w cywilizowanych warunkach.

Trzeba też przyznać, że w temacie wykorzystywania morskiej wody plażowicze w regionie muszą być wyjątkowo kreatywni, bo lokalne władze dodały jeszcze kilka zakazów. W ramach nowych regulacji nie można podczas kąpieli w morzu używać m.in. mydła oraz szamponu, wprowadzono też zakaz mycia naczyń i przyborów kuchennych w morzu.

Warto dodać, że nie jest to pierwsza nadmorska miejscowość w Hiszpanii, która w prowadziła taki zakaz, bo w 2017 roku podobne regulacje ogłosiła miejscowość San Pedro del Pinatar w Murcji. Oprócz zakazu sikania w morzu (maksymalna wysokość mandatu jest taka sama jak w Vigo) wprowadzono też m.in. zakaz rozpalania przenośnych grilli na plażach. Tu kary są jeszcze bardziej dotkliwe, a mandat może wynieść aż do 1500 EUR.

Przypomnijmy też, że hiszpańskie kurorty w ostatnim czasie wprowadzają też inne regulacje, mające na celu walkę z nadużywającymi alkoholu imprezowiczami. W zeszłym tygodniu kilkanaście restauracji w Palmie na Majorce wprowadziło zakaz obsługi turystów noszących stroje kojarzące się z pijackimi imprezami. Wzbudziło to duże kontrowersje, ale restauracje ogłosiły, że nie będą obsługiwać turystów m.in. w koszulkach klubów piłkarskich lub półnagich. Jednocześnie część hoteli na Balearach wprowadziło ograniczenie liczby drinków dla turystów wybierających się tam na klasyczne „all inclusive”.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Nic nie ma na temat...parawanów? Tak tylko pytam dla Janusza i Grażyny(heh)
Semen6969, 22 czerwca 2022, 10:32 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »