Francja ma stracić miano najchętniej odwiedzanego turystycznie kraju świata. Rywal jest coraz bliżej
Hiszpania i Francja od lat rywalizują o tytuł najchętniej odwiedzanego kraju na świecie. Przed pandemią COVID-19 Francja przyciągała rocznie około 88,1 miliona turystów (2019), co plasowało ją na pierwszym miejscu w globalnym rankingu. Jednak pandemia znacząco wpłynęła na przemysł turystyczny, zmieniając dynamikę na rynku.
Kos od 2657 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Hurghada od 2783 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Ayia Napa od 2970 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
W 2021 roku Hiszpania przejęła prowadzenie, przyciągając 26,3 miliona turystów, co pozwoliło jej na wyprzedzenie Francji. W 2022 roku Francja odbudowała swoją pozycję, przyjmując 66,6 miliona turystów, ale Hiszpania nie pozostawała daleko w tyle. W 2023 roku Hiszpania ponownie zbliżyła się do lidera, zyskując na popularności dzięki stabilnej infrastrukturze i atrakcyjnym ofertom turystycznym.
Według raportu przeprowadzonego przez Google i Deloitte zatytułowanego „NextGen Travelers and Destinations”, Hiszpania do 2040 roku ma przyjmować aż 110 milionów turystów rocznie. Jeśli faktycznie tak się stanie, będzie to oznaczać ogromny wzrost o 24 procent w porównaniu z liczbą odwiedzających w 2023 r., która wyniosła ok. 84 mln. Obecnie wydaje się, że jest to możliwe.
Narodowy Instytut Statystyczny przekazał, że w marcu tego roku Hiszpanię odwiedziło 6,3 mln zagranicznych turystów, co stanowi wzrost o 21 proc. w porównaniu z rokiem 2023. Co więcej, w tym okresie pobito również rekord wydatków turystów, które wzrosły do 8,65 mld euro, co stanowi wzrost o 29,7 proc.
GlobalData przewiduje, że do 2025 roku Francja może ponownie objąć prowadzenie, przyciągając 93,7 miliona turystów rocznie. Jednocześnie prognozy wskazują, że Hiszpania będzie miała 89,5 miliona odwiedzających. Oznacza to, że różnica między tymi krajami będzie niewielka, a rywalizacja będzie bardzo zacięta. W kolejnych latach proporcje mają jednak ulec zmianie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?