Heathrow nakazuje części linii zmniejszenie liczby pasażerów o 1/3! Drastyczne środki na megalotnisku
Heathrow jest drugim europejskim megalotniskiem, które sięga po tak drastyczne środki ograniczenia ruchu. Pierwszym portem, który także zwrócił się do linii o ograniczenie liczby lotów i pasażerów, było lotnisko Schiphol w Amsterdamie. W przypadku Heathrow przyczyna jest podobna – ogromne kolejki do odprawy. Stąd decyzja o ograniczeniach, które, jak czytamy w brytyjskim „Timesie”, dotyczą przede wszystkim Terminala 5, czyli największego ze wszystkich terminali w londyńskim porcie.
Costa Dorada od 2232 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wilno)
Hurghada od 2622 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Złote Piaski od 1519 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
W jego przypadku Heathrow planuje ograniczyć przepustowość stanowisk odprawy i kontroli bezpieczeństwa do zaledwie 1200 osób na godzinę, a ograniczenia mają pozostawać w mocy przynajmniej do 5 lipca i obowiązywać w godzinach od 5 rano do 18 (choć nie wiemy, jak dokładnie Heathrow chce wymóc na liniach zmniejszenie liczby pasażerów). Jednocześnie za długie kolejki lotnisko obwinia przede wszystkim przewoźników, a nie swoje własne problemy z brakiem rąk do pracy przy kontroli bezpieczeństwa.
Prezes British Airways Sean Doyle przyznaje, że za część opóźnień odpowiadają kolejki do odprawy, ale zaraz dodaje, że największym problemem jest konieczność okazywania dokumentów i wszelkich formalności związanych z pandemią koronawirusa. Przewoźnik też ma duże problemy kadrowe i stara się je załatać, kusząc kandydatów m.in. startowym bonusem w kwocie 1000 GBP.
Heathrow planuje też inne działania zaradcze. 14 czerwca lotnisko planuje otworzyć po ponad 2 latach przerwy Terminal 4, który został zamknięty na początku pandemii, by zwiększyć nieco przepustowość lotniska. Pierwszą linią, która już potwierdziła, że przeniesie tam swoje operacje, jest Qatar Airways.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?