REKLAMA

Władze Hanoi zamkną jedną z największych atrakcji. Przez głupotę turystów!

ulica z pociągami
Foto: Efired / Shutterstock

Już od 12 października słynne kawiarnie rozkładane na torach kolejowych mają zniknąć z krajobrazu Hanoi. Niewielka i ciasna uliczka, po której kilka razy dziennie przejeżdżał pociąg, zawsze była pełna zaciekawionych turystów. Niestety, tak wielu z nich było gotowych ryzykować własnym życiem i zdrowiem, byle tylko zrobić jak najlepsze zdjęcie, że władze zdecydowały się zamknąć lokale, które ich tu przyciągnęły.

Dwie minuty temu wszyscy rozkoszowaliśmy się napojami i przekąskami, jakie udało nam się zamówić w miniaturowych knajpkach zlokalizowanych po dwóch stronach słynnej ulicy. Typowe kawiarniane stoliki niczym się tu nie wyróżniają – na niektórych stoi wazon ze sztucznymi kwiatkami, na innych leży niedbale rzucone menu. Przy wszystkich stolikach obcokrajowcy, a znalezienie wolnego miejsca graniczyło z cudem.

Teraz panuje tu pozorny chaos, właściciele lokali biegają z krzesłami, szklankami i talerzami – w ekspresowym tempie znoszą absolutnie wszystkie przedmioty do środka lokali. Witamy na Train Street w Hanoi – jednej z największych atrakcji obecnej stolicy Wietnamu.

Ewakuacja, sanepid? Nie, to tylko pociąg

Mężczyźni, kobiety i dzieci całymi rodzinami biegają tam i z powrotem jak szaleni, byle zdążyć przed zbliżającym się mężczyzną w mundurze. Ten wykrzykuje coś po wietnamsku, a jak się później okazuje wystawia też coś w rodzaju… mandatów? W każdym razie ewidentnie nie jest to pożądane spotkanie. Turyści stoją wciśnięci w mury niewielkich kamienic i jeśli tylko mają choć resztki rozsądku, starają się nawet nie drgnąć o pół kroku do przodu. W powietrzu wisi napięcie, część osób nagrywa wszystko, co widzi. Inni po prostu obserwują – z mieszanką fascynacji i przerażenia wypisaną na twarzy.

Brzmi jak niespodziewana kontrola sanepidu, urzędu skarbowego albo nagły nakaz ewakuacji? Nic z tych rzeczy. Takie przedstawienie odbywa się tu kilka razy dziennie, bo tam, gdzie jeszcze przed chwilą stały stoliki – 120 sekund później z impetem przejeżdża pociąg, dosłownie kilkadziesiąt, a czasem i kilkanaście centymetrów od obserwujących całe zdarzenie turystów. Czujesz pęd powietrza, słyszysz huk pociągu, a krótka chwila trwa całą wieczność, gdy stoisz niemal przyklejony do ściany budynku. No tak, nazwa „Train street” nie wzięła się znikąd. Wszak dokładnie przez środek ciasnej uliczki biegną czynne tory kolejowe, a możliwość tak bliskiego spotkania z pociągiem i cały spektakl dotyczący chowania wyposażenia tutejszych lokali przyciąga tłumy turystów.

I jak szybko mam okazję się przekonać, dla niektórych dobre zdjęcie czy nagranie jest o wiele ważniejsze niż własne życie i zdrowie. Na naszych oczach jeden ze sprzedawców dosłownie kilkanaście sekund przed przejazdem pociągu przegania dziewczynę, która do ostatniej chwili ustawia GoPro na środku torów.

Lokale do zamknięcia, turyści do eksmisji

Co ciekawe, to nie turyści przyszli do kawiarni, ale kawiarnie do turystów. Wraz z rosnącą popularnością nietypowej uliczki, mieszkańcy tutejszych domów po prostu zauważyli okazję do zarobków. Kto tylko miał okazję otworzył tu choćby niewielki lokal gastronomiczny – z napojami, przekąskami. Jedni serwują piwo i zimną coca-colę, inni słynną wietnamską egg coffee, czyli kawę z koglem-moglem, ktoś przygotowuje sajgonki, ktoś krąży wzdłuż murów z świeżo pieczonymi pączkowymi kulkami. Wśród turystów spotykam ludzi z całego świata – backpackerów z Europy, parę w trakcie podróży poślubnej z USA, dwoje starszych Niemców, zorganizowaną wycieczkę Polaków.

Teraz – przez niesforne zachowanie turystów – będą musieli pożegnać się ze swoimi zarobkami. Władze Hanoi zdecydowały, że najpóźniej 12 października wszystkie kawiarnie zlokalizowane przy torach mają zniknąć. Choć dyskusja na ten temat toczyła się od dawna, to kolejny incydent z udziałem turystów przelał czarę goryczy.

train street hanoi
Foto: Aneta Zając / Fly4free.pl

Zaledwie kilka dni temu pociąg musiał zatrzymać się awaryjnie, bo jedna z turystek nie zdążyła na czas usunąć się z torów. Maszynista, który relacjonuje całe wydarzenie w mediach, powiedział, że to już trzecia taka sytuacja w jego karierze. Innym razem turystów było tak wielu, że pociąg w ogóle nie miał szansy przejechać.

– Chociaż kawiarnie kolejowe przyciągają turystów, w rzeczywistości naruszają niektóre przepisy – powiedział Ha Van Sieu, wiceprezes Wietnamskiej Administracji Turystycznej podczas konferencji prasowej.

Służby mają też zawracać turystów, którzy chcieliby odwiedzić ulicę. Przy wejściach pojawiły się barierki, a policja informuje wszystkich potencjalnych chętnych, że nie mogą ich przekroczyć.  

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


Korfu widok plaży
Najlepsza oferta

Majówka na Korfu za 556 PLN

Kamil Walinowicz | 2019-10-13 20:10
REKLAMA
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel