Rosyjscy hakerzy zaatakowali amerykańskie lotniska! Nie działały strony internetowe
Wielu pasażerów chcących zasięgnąć informacji na oficjalnych stronach internetowych amerykańskich lotnisk mogło się wczoraj zdziwić, gdy odkryli, że te… nie działają. I o ile awaria jednej strony może się zdarzyć, o tyle na kilkunastu naraz wydało się już niepokojące. Szybko potwierdzono, że atak przeprowadzili rosyjskojęzyczni hakerzy.
Pafos od 2776 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Costa Brava od 1624 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Alanya od 2913 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Sprawa dotyczy między innymi lotnisk La Guardia w Nowym Jorku, lotniska w Atlancie, Denver, Chicago, Los Angeles czy Des Moines. Spekuluje się, że za atakiem stoi grupa Killnet, która już wielokrotnie blokowała amerykańskie strony internetowe (np. stronę Kongresu kilka miesięcy temu). Blokowanie nastąpiło poprzez sztuczne wywoływanie ekstremalnie dużego ruchu, a co za tym idzie przeciążenie witryny.
Na szczęście atak nie wpłynął w żaden sposób na funkcjonowanie lotnisk. Zarówno odprawa pasażerów, wewnętrzna komunikacja, wszystkie kontrole i same operacje lotnicze odbywają się bez zakłóceń. Hakerzy nie ruszyli systemów bezpieczeństwa ani systemów operacyjnych.
– Oczywiście śledzimy to i nie ma obaw, że operacje zostaną zakłócone – zapewnił Kiersten Todt, szef sztabu amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Cyberbezpieczeństwa i Infrastruktury (CISA) w podczas konferencji prasowej.
Była to więc pewna niedogodność dla pasażerów poszukujących informacji, ale nie miała wpływu na sam przebieg podróży. FBI i Agencja Bezpieczeństwa Cybernetycznego i Infrastruktury, część Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zapewniły, że monitorują sytuację.