Podróżnicze marzenie wielu z was otwiera się na turystów! Nowe lotnisko ma przyciągnąć linie z całej Europy
Grenlandia, choć ogromna i piękna, zawsze była trudno dostępna dla turystów. Niebawem ma się to jednak zmienić. Już od 28 listopada nowe międzynarodowe lotnisko w stolicy Nuuk pozwoli na lądowanie dużych samolotów, co otworzy bezpośrednie połączenia z Kopenhagi oraz, latem przyszłego roku, z Nowego Jorku. To krok milowy w rozwoju infrastruktury tego arktycznego terytorium, które od było niejako odcięte od reszty świata.
Algarve od 2729 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa Brava od 2519 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Lublin)
Hurghada od 2849 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Do tej pory, aby wylecieć z Grenlandii za granicę, trzeba było lecieć małym samolotem do oddalonego o 319 km Kangerlussuaq, a następnie przesiadać się na większy lot. „Myślę, że będzie to miało duży wpływ. Jestem pewien, że będziemy świadkami dużego ruchu turystycznego i wielu zmian” – mówi Jens Lauridsen, prezes Greenland Airports. Nic dziwnego, skoro loty z Europy i wschodniego wybrzeża USA do Nuuk mają trwać jedynie 4 godziny.
– Jest bardzo duże zainteresowanie lotami na Grenlandię ze strony wszystkich dużych linii lotniczych w Europie – mówi Jens Lauridsen, dyrektor zarządzający Greenland Airports.
Nowe lotnisko to nie tylko udogodnienia dla turystów. Lokalna gospodarka liczy na rozwój turystyki i sektorów takich jak rybołówstwo oraz górnictwo. „Nowe międzynarodowe lotnisko w Nuuk będzie dla nas wielkim przełomem” – stwierdza Jacob Nitter Sorensen, prezes Air Greenland. Dzięki niej koszty operacyjne linii spadną, co już teraz przełożyło się na niższe ceny biletów.
To jednak dopiero początek. W 2026 roku otwarte zostanie kolejne międzynarodowe lotnisko w Ilulissat, popularnym turystycznym mieście, znanym z olbrzymich lodowców. Na południu powstanie także regionalne lotnisko w Qaqortoq. Wartość całej inwestycji przekracza 800 milionów dolarów, z czego część sfinansowała Dania, co pozwoliło uniknąć kontrowersji związanych z chińskimi inwestorami.
Choć inwestycja budziła na początku pewne obawy, od kwestii kosztów po wpływ na środowisko, teraz większość mieszkańców Nuuk patrzy na nią z optymizmem. „Jesteśmy podekscytowani tym, co nadejdzie” – mówi Maren-Louise Paulsen Kristensen, menadżerka hostelu Inuk. Nowe loty oznaczają więcej gości, ale to także wyzwania, bo Nuuk wciąż zmaga się z niedoborem hoteli. Już teraz politycy starają się uchronić wyspę przed zbyt masową turystykę, na wzór Islandii.
Podsumowując, nowe lotnisko to początek zupełnie nowej ery dla Grenlandii, która otwiera się na świat i nowe możliwości. Bezpośrednie loty z Kopenhagi i Nowego Jorku przyspieszą rozwój turystyki, ale również wesprą lokalne biznesy i sektor eksportowy. To szansa na umocnienie pozycji Grenlandii na globalnej mapie, nie tylko turystycznej, ale i handlowej.