Żaden inny turystyczny kraj nie stanął na nogi tak szybko jak Grecja. Polacy też pomogli
Aż 95 proc. lotów w porównaniu z analogicznym wakacyjnym weekendem w 2019 roku – to spektakularny wynik połączeń z Wielkiej Brytanii do Grecji. Najnowsze dane wskazują jasno, że Grecja dużo szybciej niż inni stanęła na nogi. Ale nie myślcie, że tylko Brytyjczycy „odbudowali” Grecję. Polacy także mieli w tym swój ogromny udział.
Firma analityczna Cirium przedstawiła raport, z którego wynika, że żaden z wakacyjnych kierunków europejskich nie podniósł się w pandemii tak szybko jak Grecja. Porównując działania brytyjskich linii lotniczych, okazało się, że na najbliższy weekend zaplanowano 352 loty do Grecji. To niezwykle optymistyczna wiadomość, bowiem w porównywalnym weekendzie w 2019 roku (czyli na długo przed pandemią), lotów było tylko 5 proc. więcej – 372.
Jest to również spektakularnie dobry wynik na tle wszystkich wakacyjnych podróży z Wielkiej Brytanii. Biorąc pod uwagę takie kierunki jak Hiszpania, Turcja, Francja, Grecja, Niemcy, Portugalia, to obecnie odbywa się tam zaledwie 47 proc. lotów w porównaniu do analogicznego okresu w 2019 roku.
Sama Grecja szacuje, że od 15 maja, gdy otwarto sezon turystyczny, odwiedziło ją 84 tysiące osób z Wielkiej Brytanii (podczas gdy w 2020 roku ze względu na restrykcje było ich zaledwie 11 tys.).
Warto jednak zaznaczyć, że Grecja święci triumfy nie tylko wśród Brytyjczyków. Dla Polaków także jest jednym z ulubionych kierunków – zwłaszcza w kontekście wyjazdów zorganizowanych. Tylko do 15 lipca przyjechało tu 2,3 mln turystów. Wśród nich było 202 tysiące Polaków.
Wciąż jednak najliczniejszą grupą są turyści z Niemiec – tych było tu w tym roku aż 412 tys. Dla porównania w ubiegłym roku wszystkich turystów w tym samym okresie w Grecji było zaledwie 660 tys.