REKLAMA

Tu lotnisko jest… drogą, małpy wchodzą do plecaka a na horyzoncie dostrzeżesz Afrykę. Gibraltar i jego cuda. Dolecisz tam za grosze

Gibraltar
Foto: Alex Tihonovs / Shutterstock

To niesamowite, że tak interesujące miejsce w Europie jest stosunkowo rzadko wymieniane jako cel podróży. Niesłusznie, ponieważ Gibraltar może nas – wielokrotnie i bardzo pozytywnie – zaskoczyć.

Mało miejsca, dużo atrakcji. Tak w skrócie można określić Gibraltar, brytyjskie terytorium zamorskie na południowym wybrzeżu Półwyspu Iberyjskiego. Planując wypoczynek na hiszpańskich plażach Costa del Sol, warto dołączyć ten skrawek ziemi do swoich planów turystycznych. Mieszanka wpływów arabskich, hiszpańskich i angielskich jest po prostu piorunująca – a całość można spokojnie zwiedzić w ciągu jednego, góra dwóch dni.

Jak się do tego zabrać?

Dojazd i dolot

Z Polski nie ma bezpośrednich połączeń z Gibraltarem. W teorii, próba taniego dostania się w okolice Skały Gibraltarskiej wygląda na nieco karkołomną i niezbyt tanią. Wprawdzie na terenie Gibraltaru jest lotnisko – swoją drogą, niesamowite z kilku przyczyn… ale do niego jeszcze wrócę – lecz operują tam tylko trzy linie lotnicze: British Airways (z Londynu) easyJet (z Londynu-Gatwick, Manchesteru i Bristolu) oraz Royal Air Maroc.

Gdzie tu tania możliwość dostania się z Polski na ów czubek Europy? Odpowiedzią są bajecznie tanie loty do… hiszpańskiej Malagi. Ryanair lata tam m.in. z Krakowa, Warszawy i Wrocławia, w okresie wakacyjnym na tej trasie operuje również Wizz Air (z Katowic).

Genialną ofertę – bilety w niektórych przypadkach kosztują symboliczne kilka EUR, a na starcie połączenia nawet… 1 eurocenta – ma również hiszpańsko-brytyjski Level, który do Malagi lata z Wiednia. Nie zapominajmy również o możliwości dolotu do Sewilli, również stanowiącej świetną bazę wypadową do wyprawy w okolice Gibraltaru.

Gibraltar
Foto: collage / Mapy Google

Samochód za półdarmo

Co dalej? Z Malagi do Gibraltaru pozostaje nam 120 km, trasę możemy przemierzyć autobusem lub wypożyczonym autem – Hiszpania słynie z bardzo niskich cen wynajmu samochodów, zwłaszcza po sezonie.

Może trudno w to uwierzyć, ale wypożyczenie np. Renault Clio na tydzień, w okresie naszych ferii zimowych, to koszt, uwaga… 36 PLN za cały okres.

Efektem tych działań będzie dotarcie w pobliże Skały Gibraltarskiej w stylu, który zdecydowanie nie zrujnuje waszego portfela.

Wynajem samochodu
Foto: Economycarrentals.com

Lotnisko

Nie unikniemy jednak kontaktu z lotniskiem na terenie Gibraltaru – i tu rozpoczyna się magia. Dlaczego? Ponieważ to jedno z najciekawszych tego typu miejsc w Europie. W poprzek pasa startowego przebiega normalna droga, którą poruszają się wszystkie samochody oraz piesi, chcący przekroczyć granicę z Hiszpanią.

Co z operacjami lotniczymi? Cóż, droga-pas startowy jest… zamykana dla ruchu pieszego i samochodowego podczas każdego startu i lądowania samolotu. W tym czasie pokornie stoimy przy szlabanie, obserwując z wysokości płyty lotniska jak samolot kołuje i startuje (bądź ląduje). Kilka minut przerwy, szlabany idą do góry – i ruch samochodowo-pieszy wraca do normy.

Całość jest niesamowitą atrakcją turystyczną – i chyba nie ma osoby, która nie zrobiłaby sobie zdjęcia lub nie nakręciła filmu podczas tych operacji.

Gibraltar
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne / Nigel Jarvis, Shutterstock
Gibraltar
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne

Skała

Mówisz „Gibraltar”, myślisz: „Skała”. Wapienna góra, która wznosi się na wysokość ponad 400 metrów nad poziom wody. Jest najbardziej charakterystycznym punktem, zdominowała całe otoczenie – wszystko toczy się w jej cieniu.

Co ciekawe, większość jej terenu jest przekształcona w rezerwat przyrody, a spacer stanowi nie lada gratkę: przy dobrej widoczności, wyraźnie widać brzegi kontynentu afrykańskiego. Skała pełniła przez stulecia funkcje obronne, poprzez system sztucznych tuneli i komór – oraz stanowisk ogniowych – była bardzo mocno ufortyfikowana.

Nic w tym dziwnego, spoglądając na mapę okolicy i zdając sobie sprawę z jej strategicznego położenia: „strzeże” wyjścia Morza Śródziemnego na ocean.

Gibraltar
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne
Gibraltar
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne

Małpy

Ale spacer to tylko jedna z atrakcji – każdy odwiedzający Gibraltar prędzej czy później – raczej prędzej – zetknie się… z małpami. I to nie w zoo, lecz na wolności: specyficzny gatunek makaków zasiedla Skałę Gibraltarską, nic sobie nie robiąc z obecności turystów.

Efekty są przekomiczne, ponieważ małpy próbują zbliżać się do ludzi, kradną nieopatrznie pozostawione jedzenie, wskakują na plecaki – chcąc je otworzyć.

Czy ktokolwiek ma coś przeciwko? Trudno tutaj walczyć z… historią: to jedyne miejsce w Europie, gdzie małpy żyją na wolności. Dodatkowo makaki cieszą się specjalnymi przywilejami: istnieje legenda, która mówi, że dopóki będą żyć na wolności, dopóty Gibraltar będzie enklawą Wielkiej Brytanii. Jasnym jest zatem, że nikt im nie robi krzywdy, a jakiekolwiek działania przeciwko tym sympatycznym zwierzakom, w tym dokarmianie, grozi surową grzywną.

Zalecam jednak ostrożność w podchodzeniu do małp. Widok turysty, który odgania się od makaka – próbującego otworzyć jego plecak, siedząc na głowie delikwenta – nie należy do rzadkości.

Małpy na Gibraltarze
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne / Anilah, Shutterstock
Małpy na Gibraltarze
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne
Małpy na Gibraltarze
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne

Little Britain

Tak, to nie są słowa na wyrost. Mimo, że tuż za miedzą jest wybrzeże Hiszpanii, ulice Gibraltaru przypominają dowolne miasto w Wielkiej Brytanii. Charakterystyczne budki telefoniczne, napisy w języku angielskim, oferta kulinarna barów – Anglicy, Walijczycy i Szkoci mogą czuć się tutaj jak w domu.

Porządku pilnuje Królewska Policja Gibraltaru, której sierżanci i konstable niczym nie różnią się od swoich kolegów w Londynie czy Manchesterze.

Sytuacja, w której Gibraltar jest terytorium zamorskim Wielkiej Brytanii, rodzi wiele implikacji, w tym także politycznych. Na całe terytorium chrapkę ma Hiszpania – tocząc o Gibraltar ostry spór z Wyspiarzami. Przyszłe wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej jeszcze bardziej podgrzało temperaturę sporu.

Gibraltar
Foto: Chris Jenner / Shutterstock

Polski ślad

Z Gibraltarem nierozłącznie związany jest także fragment historii Polski. To właśnie tutaj zginął w katastrofie lotniczej generał Władysław Sikorski, piastujący w 1943 r. stanowisko Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych.

Razem z naszym generałem zginęło 15 innych osób – a historycy do dziś sprzeczają się na temat tego, jak mógł wyglądać przebieg (i przyczyna) tego tragicznego zdarzenia.

Pamięć o tej katastrofie wciąż jest żywa wśród weteranów II wojny światowej. Na terenie Gibraltaru znajduje się specjalny pomnik, który upamiętnia postać generała Sikorskiego oraz wydarzenia z 4 lipca 1943 r.

Pomnik Władysława Sikorskiego
Foto: Łukasz Janyst / Shutterstock

Sport, turystyka, bukmacherzy

Jak się żyje w takim miejscu, mając Hiszpanię za plecami?

– Mieszkam po hiszpańskiej stronie, pracuję w Gibie, jak mawiamy na Gibraltar. Codziennie przekraczam granicę, i to dwa razy – opowiada Marcin, który przeprowadził się tutaj z Krakowa. – Niekiedy tworzą się kosmiczne korki, i cała trasa zajmuje trochę czasu. Ale nie planuję zmiany – dodaje mój rozmówca.

Po co sobie utrudniać życie? Odpowiedzią są… finanse. Teren Gibraltaru to jeden z tych rejonów świata, gdzie gęstość zaludnienia jest ogromna – na każdym kilometrze kwadratowym mieszka tu blisko 4,5 tys. ludzi. Co za tym idzie, ceny wynajmu mieszkań są odpowiednio wysokie. Ratunkiem staje się Hiszpania i miejscowości położone niedaleko Gibraltaru. To właśnie tam mieszka wiele osób, które ucieka w ten sposób od wysokich cen „za granicą”.

Co ciekawe, na terenie Gibraltaru pracuje sporo naszych rodaków. Dominuje branża informatyczna, i to dość szczególna: zakłady bukmacherskie – swoje siedziby ma tutaj wiele firm zajmujących istotne miejsce na tym rynku. A podatek od zakładów bukmacherskich, wraz z wpływami generowanymi przez turystykę, usługi finansowe i handel, stanowi poważny procent gospodarki tego terytorium zamorskiego Wielkiej Brytanii.

Gibraltar
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne
Gibraltar
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne

Spacer w chmurach i niezwykły most

Czy to koniec atrakcji, które czekają na turystów na terenie Gibraltaru? Ależ skąd, infrastruktura turystyczna wciąż się rozwija: przykładem jest specjalna szklana kładka (punkt widokowy), z którego można podziwiać panoramę okolicy Gibraltaru.

Dla osób wrażliwych na wysokość drobna rada: nie patrzcie w dół. Bo wszystko, włącznie z podłogą, jest wykonane ze szkła. Emocje gwarantowane 😉

A jak komuś jest mało, to może dołożyć sobie nieco emocji, spacerując po moście dosłownie „zawieszonym” nad przepaścią. Całość konstrukcji potrafi się solidnie zachwiać pod wpływem silnego wiatru – ale to chyba akceptowalny poziom ryzyka za możliwość zrobienia sobie zdjęcia w tym miejscu…

Gibraltar
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne

Warto? Warto!

Jak w jednym zdaniu określić Gibraltar? To ciekawe miejsce, jakże inne od tego, co czeka na turystów w hiszpańskich kurortach rozsianych na Costa del Sol. Jeżeli będziecie w okolicy, poświęćcie odrobinę swojego czasu na odwiedziny Skały.

Na pewno się nie zawiedziecie.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
tanie loty do Malagi... A to się uśmiałem
amon34, 12 grudnia 2018, 21:19 | odpowiedz
A możesz nam wyjaśnić przyczynę swojego śmiechu? Sprawdzam na szybko: Ryanair, bilety z Warszawy-Modlina do Malagi, na okres ferii w niektórych województwach w Polsce (idealny moment na zwiedzanie Gibraltaru): 85 PLN w jedną stronę. Bilety na połączenie bezpośrednie z Krakowa, na luty: 85 PLN w jedną stronę. Jeżeli mieszkasz blisko zachodniej granicy, możesz lecieć z Berlina: wylot 12 lutego (za 5 EUR) i powrót 18 lutego (za 18 EUR), całość 23 EUR, czyli poniżej 100 PLN za trasę w dwie strony. Drogo? O cenach z innych lotnisk, blisko Polski, nie wspominam...
amon34 tanie loty do Malagi... A to się uśmiałem
Paweł Kunz, 12 grudnia 2018, 21:28 | odpowiedz
Avatar użytkownika
"...ulice Gibraltaru przypominają dowolne miasto w Wielkiej Brytanii..." - tak, przypominają faktycznie. Choć ruch uliczny jest prawostronny a nie lewostronny jak w UK. No i obowiązuje czas jak w Hiszpanii. Polecam zwiedzanie, bo warto, choć tanio nie jest ale widoki, małpki i inne atrakcje wynagradzają trud dojazdu tam.
Chriss, 12 grudnia 2018, 22:09 | odpowiedz
góra fuji
Najlepsza oferta

PLL LOT: bilety do Japonii od 2163 PLN

Karolina Solecka | 2019-03-20 19:10
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel