Najbardziej nietypowa trasa? Lot z Berlina Schonefeld na Berlin Tegel. Niestety, pasażerowie nie byli zadowoleni
Szykujesz się na wspaniały urlop. Ale już na jego początku niemiłe zaskoczenie. Kuriozalny przelot w obrębie stolicy Niemiec, z lądowaniem w portach lotniczych oddalonych od siebie o 27 km. Po co? By zabrać… pozostałych pasażerów twojego lotu.
Dziwna sytuacja z przewoźnikiem Germania w roli głównej. Pasażerowie, którzy chcieli polecieć w sobotę z lotniska Berlin-Schönefeld (SXF) na Rodos, nie odbyli tej podróży bezpośrednio. Tuż po starcie z niemieckiego lotniska, zanim samolot Germanii skierował się do Grecji, zrobił przystanek i wylądował w… porcie lotniczym Berlin-Tegel (TXL), oddalonym od Berlin-Schönefeld o niecałe 30 km w linii prostej.
W czym problem? Podróż dla pasażerów, którzy rozpoczęli ją w Berlin-Schönefeld wydłużyła się niepotrzebnie o kilka godzin. Samolot Germanii przeleciał bowiem na drugie berlińskie lotnisko, by zabrać pozostałych pasażerów tej wyprawy.
O co chodzi?
Kuriozum sytuacji polega na tym, że wielu pasażerów, którzy otrzymali niedługo przed lotem informację, iż „po drodze” muszą wylądować na drugim lotnisku w stolicy Niemiec, kontaktowało się z przewoźnikiem. Skoro Germania obsługuje loty zarówno z lotniska Schönefeld jak i Tegel, to podróżni mogli zaoszczędzić kilka godzin snu, udając się od razu na lotnisko Berlin-Tegel. Tym bardziej, iż przewoźnik nie informował wcześniej o tym, że lot odbędzie się z nieplanowanym postojem.
Ale linia lotnicza nie pozwoliła na taką zmianę. Pasażerowie z ważnymi biletami na trasie SXF-RHO (Berlin-Schönefeld – Rodos) musieli udać się dokładnie na to lotnisko, odbyć „nieplanowany lot berliński”, poczekać na pasażerów, którzy wsiedli na pokład na lotnisku Berlin-Tegel… i dopiero później udać się w dalszą drogę do Grecji.
SXF-TXL
Jak już wspominaliśmy, bezpośrednia odległość między berlińskimi lotniskami jest bardzo mała. Komunikacją publiczną można ją przebyć w nieco ponad godzinę, rowerowa wycieczka to 1,5 godziny.
Trasa, którą obrał samolot Germanii jest wyjątkowa. Patrząc na to z punktu widzenia miłośników lotnictwa, to niepowtarzalna okazja na przelot między lotniskami w stolicy Niemiec. Ale biorąc pod uwagę fakt, że na pokładzie dominowały osoby, które po prostu chciały jak najszybciej rozpocząć urlop, nie było to dla nich zbyt korzystne rozwiązanie.
To nawet nie lot krajowy, tylko „miastowy” – w serwisie Flightradar24 wyglądało to następująco.
Błąd?
Dziwi postawa przewoźnika, który wprowadzając taką zmianę do rozkładu lotu, mógł pozwolić WSZYSTKIM pasażerom na rozpoczęcie podróży od razu z portu lotniczego Berlin-Tegel. Uniknąłby wówczas problemów i odpowiadania na skargi i zażalenia, które wnoszą rozgoryczeni podróżni.
Pewną pociechą może być fakt, iż każdy pasażer, który miał pierwotny bilet na trasę SXF-RHO (Berlin-Schönefeld – Rodos) może otrzymać od linii Germania rekompensatę w wysokości 200 EUR (850 PLN).