Tak wielu nowych hitowych tras z Polski jeszcze nie było! A to dopiero początek[PETARDY 2023]
Jak co roku podsumowujemy wydarzenia w branży lotniczo-turystycznej, zarówno te pozytywne jak i negatywne. Dziś zaczynamy od pozytywów, bo też trzeba przyznać, że miniony rok obfitował w wiele dobrych wydarzeń.
Korfu od 1913 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Słoneczny Brzeg od 2498 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Rodos od 2313 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Rekordowy rok na polskich lotniskach i w biurach podróży
To miał być rok umiarkowanego odbicia w branży lotniczej i turystycznej, głównie z uwagi na wysoką inflację. Okazało się jednak, że popyt przebił najśmielsze oczekiwania optymistów. Choć na oficjalne wyniki będziemy jeszcze musieli poczekać, już dziś wiemy, że polskie lotniska w 2023 roku pobiły absolutny rekord, obsługując w sumie grubo ponad 52 mln pasażerów. Wynik ten napędzały przede wszystkim lotniska regionalne – te największe rosły w tempie ponad 25 procent w skali roku. Równie fenomenalne wyniki zaliczyły też w mijającym roku biura podróży – największe z nich biły rekordy w liczbie pasażerów i rentowności.
2. Rok hitowych tras z portów regionalnych
W ślad za rekordowymi wynikami poszedł też rozwój siatek połączeń na lotniskach, który obfitował w ciekawe nowości. Wśród najbardziej hitowych nowych połączeń należy odnotować przede wszystkim pojawienie się Turkish Airlines w Krakowie z lotami do Stambułu (lata na tej trasie wspólnie z LOT), połączeń flyDubai z Poznania, ale też chyba przede wszystkim trasę LOT z Wrocławia do Seulu.
3. LOT staje na nogi i zapowiada hitowe trasy. Na pierwszym planie Arabia Saudyjska!
To był dobry rok dla narodowego przewoźnika, który planuje zwiększyć liczbę podróżnych do 10 mln pasażerów i zanotować ponad 1 mld zł netto. Ale to było udane 12 miesięcy także z perspektywy pasażerów, bo LOT zapowiedział sporo ciekawych kierunków, które mogą być hitami. Jakie to połączenia? Przede wszystkim Taszkient – do stolicy Uzbekistan LOT zacznie latać od lutego. A drugą taką hitową trasą jest z pewnością Arabia Saudyjska – pierwsze loty do Rijadu zaplanowane są już na czerwiec.. Potencjalnie ciekawych połączeń może być więcej – LOT opublikował ich pełną listę w swojej strategii rozwoju do 2028 roku. Ogłoszenie nowych tras (zwłaszcza tych nowych) będzie jednak uzależnione od floty, jaką będzie dysponował narodowy przewoźnik. Nie jest bowiem tajemnicą, że zwłaszcza w przypadku samolotów szerokokadłubowych, LOT potrzebuje nowych maszyn.
4. Powrót Ryanaira na Lotnisko Chopina
Efekt sporu irlandzkiej linii z zarządem lotniska w Modlinie. Początkowo wydawało się, że to tylko tymczasowy straszak i taktyka negocjacyjna, ale wydaje się, że irlandzka linia zadomowiła się już na „shocking airport” jak o warszawskim lotnisku mówił swego czasu Michael O’Leary. Tak, Ryanair chyba zadomowił się w Warszawie już na dobre (choć jak wiadomo, może być z nimi różnie) – od stycznia irlandzka linia będzie latała z Warszawy już na 9 trasach. I choć Lotnisko Chopina próbuje „zachęcać” Ryanaira do lotów z Radomia, to wydaje się, że Irlandczykom jest tu dobrze – opłaty są co prawda wysokie, ale jednocześnie ceny biletów są odpowiednio wyższe, a samoloty latają pełne. Ryanair raczej zostanie więc w Warszawie. Przynajmniej tak długo, jak długo rozpęta się kolejny kryzys z udziałem PPL i największej taniej linii w Europie.
5. Wejście Pegasusa do Polski. Kolejna duża linia tuż za rogiem?
Oczywiście, doskonale zdajemy sobie sprawę, że wolelibyście, aby znany turecki low-cost uruchomił loty do swojego hubu na lotnisku Sabiha Gokcen w Stambule, ale i tak pojawienie się tego przewoźnika w Polsce trzeba uznać za duży pozytyw. Tureckie linie zadebiutowały w Polsce wiosną, uruchamiając loty z Warszawy i Krakowa do Ankary, a teraz lada moment uruchomią z obu lotnisk loty do Antalyi. To dobry omen, wskazujący na to, że polski rynek lotniczy rozwija się bardzo szybko i kusi przewoźników. Czy w przyszłym roku możemy spodziewać się kolejnych debiutów? Najbardziej oczekiwaną linią wydaje się być Ethiopian Airlines, który wystąpił o sloty na Lotnisku Chopina i przymierza się do uruchomienia połączenia z Warszawy do Addis Abeby. Z ostatnich informacji wynika, że połączenie to może wystartować w czerwcu lub lipcu, choć nie ma jeszcze ostatecznej decyzji ze strony przewoźnika. A skoro jesteśmy o Turcji nie możemy nie wspomnieć o…
6. Rekordowa liczba polskich turystów w Turcji, odrodzenie Tunezji
Turcja od kilku lat dzierży palmę pierwszeństwa, jeśli chodzi o najpopularniejsze kierunki wyjazdowe turystów z Polski, ale w tym roku zdecydowanie pobiła wszelkie rekordy. Z oficjalnych danych za okres od stycznia do końca listopada wynika, że na urlop do Turcji wyjechało aż 1,52 mln Polaków, czyli aż 36,57 procenta więcej niż w analogicznym okresie rok temu. Podobnie dobre wyniki notują też inne kraje dotąd popularne wśród Polaków, choć zaskakująca dobra jest pozycja Tunezji, która po raz pierwszy od wielu lat wskoczyła do pierwszej piątki najbardziej popularnych kierunków wśród klientów biur podróży w Polsce. W przyszłym roku Tunezja ma się zaś zbliżyć do swojego dotychczasowego rekordu z 2009 roku, gdy kraj ten odwiedziło ponad 200 tysięcy podróżnych.
7. Rzeszów z rekordem i odrodzenie małych lotnisk
Motorem napędowym branży lotniczej były w mijającym roku głównie duże porty regionalne, jednak warto zauważyć, że także mniejsze lotniska notowały w tym roku fenomenalne wyniki. Najjaśniejszym przykładem jest Rzeszów, który 28 grudnia po raz pierwszy w historii obsłuży milionowego pasażera w roku kalendarzowym i pobije swój absolutny rekord. Inne mniejsze porty też dobrze dają sobie radę. Lotnisko w Łodzi w tym roku na pewno przebije poziom 350 tysięcy pasażerów, a w przyszłym zamierza zbliżyć się do poziomu pół miliona podróżnych. Podobnie jest z najmniejszym polskim lotniskiem, czyli portem w Zielonej Górze, które już pod koniec listopada przebiło swój absolutny rekord, obsługując ponad 51 tysięcy pasażerów.
8. Egzotyka rządzi, w tym nowe kierunki. Margarita „królową zimy”
Latem lubimy od lat mniej więcej te same kierunki, za to zimą stawiamy na coraz więcej egzotycznych destynacji, wśród których jest sporo nowości. Powód? W biurach podróży słyszymy, że polscy turyści są już trochę znudzeni taką samą ofertą wczasów w egzotycznych krajach i sami szukają nowych miejsc. Biura podróży zaś starają się na to reagować. Przykład? A choćby Salvador w Brazylii, realizowany przez Itakę, czyli absolutna nowość na polskim rynku. Najciekawszą nowością wydaje się jednak Margarita, czyli egzotyczna wyspa należąca do Wenezueli. Wakacje w tym kraju organizuje biuro podróży Rainbow i wydaje się, że to może być największy „czarny koń” tegorocznej zimy. Dość powiedzieć, że już po ogłoszeniu tego kierunku Rainbow ogłosiło, że oprócz Warszawy zaczyna też wyloty z Katowic. Touroperator szacuje, że w sezonie zimowym wyśle na Margaritę ponad 11 tysięcy turystów z Polski.
9. Nowe biura podróży mocno wchodzą na rynek
W ostatnim roku na nieco skostniały rynek biur podróży weszli nowi gracze, którzy chcieli podbić rynek. Jak sobie poradzili? Sukces na pewno osiągnęło tureckie biuro Anex Tour, które obsłużyło ponad 250 tysięcy turystów z Polski, a na przyszły rok zamierza skusić ponad 400 tysięcy klientów w naszym kraju. Z kolei inny debiutant, czyli biuro JoinUP! ,obsłużyło zaledwie 20 tysięcy turystów z Polski, ale też dało się poznać z ciekawej strony. Najlepszy przykład to uruchomione pod koniec roku wycieczki na Sri Lankę z wylotem z Warszawy, Katowic oraz… Rzeszowa.
10. Debiut Wizz Multipass
Długo mieliśmy dylemat, czy zaliczyć nową usługę Wizz Aira do kategorii sukcesów czy wpadek. Ostatecznie postanowiliśmy uznać jednak Multipassa za pozytywne wydarzenie, doceniając jego innowacyjność. Ostatecznie jest to pierwszy w Polsce program subskrypcyjny dla często latających pasażerów i już za samo to należą się Wizz Airowi brawa. I to nawet mimo licznych wad tego produktu, o których pisaliśmy wcześniej na naszych łamach.
***
A które wydarzenie z mijającego roku Wy uznajecie za najważniejsze?
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?