Narzekasz na opóźnione i odwołane loty? Pociesz się, że inni mają gorzej! Jak wypada Polska na tle innych krajów?
Kraje z największą liczbą opóźnionych i odwołanych lotów w Europie to Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Hiszpania i Włochy – wynika z raportu AirHelp. Gdzie w rankingu znalazła się Polska?
Wyniki rankingu zostały oparte w oparciu o dane o opóźnieniach bądź odwołaniach lotów w okresie od 1 stycznia do 22 września br. Według ekspertów z firmy AirHelp, zajmującej się pomocą w uzyskiwaniu odszkodowań od linii lotniczych – wyniki wskazują, że rok 2018 będzie najgorszy w historii pod względem opóźnień w branży lotniczej w Unii Europejskiej. Według metodologii za opóźniony lot przyjęto taki, który startuje powyżej 15 minut w stosunku do rozkładu.
Niechlubnym liderem rankingu zostałī Niemcy, gdzie prawie 29 proc. wszystkich lotów w ubiegłym roku było opóźnionych. W Wielkiej Brytanii co czwarty pasażer napotkał się podczas podróży na opóźniony lub odwołany lot. Z prawie 693 tys. lotów, aż 164 tys. z nich nie odbyło się zgodnie z rozkładem lotów. Dla Wielkiej Brytanii to aż o 86 proc. gorszy wynik niż w analogicznym okresie w roku ubiegłym.
Podium zamyka Francja ze współczynnikiem 28 proc. opóźnionych bądź odwołanych lotów. Dalej znalazły się Hiszpania (22,48 proc.), Włochy (24,28 proc.) i Holandia (23,55 proc.).
A co z Polską?
Według ranking AirHelp, Polska znalazła się dopiero na 12. miejscu na 28 sklasyfikowanych krajów. Pamiętajmy jednak, że jest to kryterium ilościowe, czyli suma lotów opóźnionych i odwołanych, a nie współczynnik procentowy. W okresie od stycznia do września wykonano 112,5 tys. lotów, z czego prawie 27 tys. było opóźnionych, a 1,7 tys. z nich odwołano. Bardzo kiepski jest natomiast całkowity współczynnik zakłóconych lotów, który wyniósł 25,37 proc.
Patrząc na zestawienie pod tym kątem, wypadliśmy gorzej niż np. Wielka Brytania, która jest na drugiej pozycji w rankingu ilościowym. Oczywiście, w tym przypadku bardzo duże znaczenie ma wielkość rynku i liczba wykonywanych w danym kraju połączeń.
– Strajki personelu pokładowego, brak pilotów i zła pogoda to główne czynniki, które wpłynęły na ten zły wynik. Miliony pasażerów doświadczyło w tym roku problemów w związku z opóźnieniem bądź odwołaniem lotów. A sytuacja ma się tylko pogorszyć. Wpłynie na to na pewno Brexit oraz zwiększenie liczby lotów w Europie – komentował ranking Paloma Salmeron, ekspert ds. praw pasażerów w AirHelp.
Jeżeli jednak skupilibyśmy się na zestawieniu procentowym względem tylko opóźnionych lotów, no to nasz kraj nie wypada już tak dobrze. Równając wynik Polski z pierwszymi trzema miejscami rankingu, Polska znalazłaby się na trzecim miejscu (23,8 proc.), wyprzedzając Wielką Brytanie (23,7 proc.). Na czele nadal pozostaliby Niemcy (26,5 proc.), a za nimi Francuzi (24,9 proc.). W pierwszej dziesiątce gorsi okazaliby się tylko Portugalczycy (32,6 proc.) oraz Szwajcarzy (25,2). Powiedzenie „jak w szwajcarskim zegarku” nabrałoby według rankingu nowego znaczenia.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?