Majówkowy pakiet ratunkowy, czyli pomysły na wyjazd w ostatniej chwili
Nie udało Wam się zaplanować wyjazdu na majówkę? Macie w perspektywie pobyt w domu, podczas gdy wszyscy znajomi gdzieś jadą? Nie wszystko stracone.
Szukanie na ostatnią chwilę możliwości ciekawego wyjazdu, obejmującego termin 1-3 maja, przypomina misję z gatunku tych niewykonalnych. Polacy pokochali podróże na przełomie kwietnia i maja – wystarczą 2-3 dni urlopu, aby czas wolny mógł rozciągnąć się do blisko 10 dni.
Oferty „majówkowe” są sprzedawane – i schodzą jak ciepłe bułeczki – już na kilka miesięcy wcześniej. Wielu naszych czytelników już teraz zastanawia się nad planami spędzenia majówki w… 2020 roku. Czy osoby, które z różnych przyczyn dopiero teraz zabierają się za poszukiwanie opcji wyjazdu na tegoroczną majówkę, z góry skazane są na niepowodzenie?
Postanowiliśmy podpowiedzieć kilka możliwych rozwiązań.
Zapomnij o samolocie, pomyśl o samochodzie
Bądźmy szczerzy: szanse na znalezienie taniego lotu na majówkę są dość niewielkie. Dla linii lotniczych, które operują z polskich portów lotniczych, to okres prawdziwych żniw.
Szybki city-break w Rzymie? Ryanair zabierze Was tam z Krakowa, w idealnym terminie 01-05.05.2019 za, uwaga, 1333 PLN. To cena biletu tylko z bagażem podręcznym. „Tania linia”? Niestety, u innych przewoźników jest podobnie, czyli… drogo. Praktycznie każdy kierunek, który może kojarzyć się z pomysłem na ciekawy majówkowy wyjazd, wyceniony jest niczym ekskluzywna podróż na inny kontynent.
Rozwiązanie? Jeżeli dysponujecie samochodem, zastanówcie się, czy nie będzie to lepszy środek transportu (zwłaszcza w przypadku chęci podróży w większym, rodzinnym gronie) niż samolot. Pisząc wprost: koszty wyjazdu samochodem – nawet uwzględniając paliwo, ubezpieczenie, ewentualne winiety i opłaty za autostrady – będą znacząco niższe niż zakup biletu lotniczego na ostatnią chwilę.
Patrząc na mapę Europy, można wskazać kilka miejsc, do których dość bezproblemowo dojedziecie samochodem z Polski – nawet podejmując decyzję w ostatniej chwili.
Odwiedziny u naszych sąsiadów
Praga? Budapeszt? Bratysława? Każde z tych miast ma wiele do zaoferowania, także dla osób, które wcześniej nie rozpatrywały tych kierunków w kontekście wyjazdu na majówkowy weekend. Nie są położone na drugim końcu Europy, dojazd to kwestia kilku godzin (uprzywilejowani są mieszkańcy południowej Polski – do Budapesztu z Krakowa jest 5 godzin jazdy samochodem).
Rozbudowana baza noclegowa pozwala na wyjazd bez obaw: zawsze znajdzie się wolny hotel, hostel lub apartament. Niestety, nie możemy obiecać ciszy i spokoju – każde z tych miast tętni życiem, a początkiem maja prawdopodobnie będą pełne turystów, spragnionych wypoczynku i zwiedzania. Ale dysponując samochodem, nie jesteście skazani tylko na centra miast.
Budapeszt? Wyjedźcie poza stolicę Węgier, pospacerujcie po górach (tak, ten nizinny kraj nie jest do końca płaski), zdobądźcie Kekes… i powłóczcie się bez celu po węgierskiej prowincji, szukając małych miasteczek i winnic.
Bratysława z kolei jest wprost idealna na dwudniowy wyjazd – pozostałe dni można spędzić eksplorując północną część Słowacji. Czekają na Was ruiny zamków, doskonałe oznakowane szlaki piesze, małe pensjonaty oferujące możliwość wypoczynku. Ciekawym pomysłem może być zmiana środka lokomocji… i wypożyczenie na miejscu jednośladów – aby poznawać okolicę z wysokości rowerowego siodełka.
Uroki Ukrainy
Nie tylko południowe kierunki są tymi, które można rozpatrywać w kontekście wyjazdu last-second na majówkę. Jeżeli chcecie zaznać wschodniej gościnności (a przy okazji, nie wydać za dużo), idealną opcją jest zachodnia Ukraina.
Lwów kusi swoją lokalizacją, tak bliską polskiej granicy – a poziom cenowy wciąż jest bardzo przyjazny dla polskiego portfela. Baza turystyczna jest na tyle rozbudowana, że możecie jechać tam praktycznie „w ciemno”, bez obaw, że zostaniecie bez noclegu – nawet w majówkę!
Co ważne: do Lwowa możecie się dostać na wiele sposobów. Nie tylko własnym samochodem, ale także pociągiem – lub za pomocą kombinowanego przejazdu: autobus-granica-marszrutka. Oczywiście, można także spróbować poszukać połączenia lotniczego – ale z racji popularnej daty, raczej nie spodziewajcie się niskiej ceny.
Polska? Doskonały wybór!
Europejskie stolice, obszary za wschodnią granicą, poszukiwanie biletów lotniczych. W gąszczu możliwości związanych ze zbliżającym się weekendem majowym, zapominamy niekiedy o tym, że… Polska jest pięknym krajem.
Jesteście pewni, że dobrze znacie nasz kraj? A może to idealna okazja, aby majówkę spędzić na Kaszubach? Lub w małym pensjonacie gdzieś na Dolnym Śląsku, odkrywając uroki Kotliny Kłodzkiej?
– Zawsze na pierwszy weekend maja lecieliśmy gdzieś na Zachód. Tym razem zwyciężył zupełnie inny pomysł – opowiada Darek Maj, nasz forumowicz i czytelnik. – Razem z żoną wybieramy się w Beskid Niski. Cztery dni nicnierobienia, przetykane spacerami po dawnych łemkowskich wioskach. Zobaczymy, czy taki sposób na majówkę będzie lepszy od wypadu do Madrytu, gdzie byliśmy w ubiegłym roku – dodaje Dariusz.
Moja redakcyjna koleżanka, Aneta Zając, przygotowała świetne zestawienie pomysłów na majówkę w Polsce. Zachęcam do zapoznania się z jej propozycjami, które możecie zobaczyć >> TUTAJ.
Wasze propozycje?
A jakie są Wasze plany na najbliższą majówkę? Również planujecie ją na ostatnią chwilę? Podzielicie się z nami swoimi pomysłami?
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?