Nie problemy techniczne, pogoda ani strajki obsługi naziemnej. Za opóźnienie jednego z lotów Alaska Airlines odpowiada… zagubiona foka.
Zwykle zwierzętami, które powodują najwięcej zamieszania w lotniczym świecie są ptaki. Wypadki z ich udziałem mogą być naprawdę groźne, a lotniska wszelkimi sposobami próbują uporać się z ich obecnością na terenie lotnisk.
Tym razem jednak sprawcą zamętu było zwierzę, które na co dzień od powietrza zdecydowanie woli wodę. Ku zaskoczeniu pasażerów, przed odlotem o czasie pilotów powstrzymała foka leżąca na pasie startowym.
Do nietypowej sytuacji doszło na lotnisku Barrow na Alasce, które obsługuje zaledwie osiem lotów dziennie. Pracownicy portu próbowali przekonać morskiego ssaka, żeby opuścił teren lotniska, ale zwierzę było niewzruszone. Foka nie chciała się przesunąć. Na szczęście przy wsparciu odpowiedniego patrolu zwierzęcego udało się bezpiecznie przetransportować fokę do jej naturalnego środowiska.
Film z kapryśnym gościem lotniska został obejrzany 130 tys. razy. Wielu komentujących przypuszcza nawet, że foka po prostu czekała na swój lot, ale w hali odlotów było jej za ciepło. Inne lotniska też mierzą się z podobnymi niespodziewanymi gośćmi.
W kwietniu tego roku, na lotnisku w Katmandu jeden z pilotów zauważył na pasie lamparta. Przez 30 minut lotnisko nie pracowało, a służby bezskutecznie poszukiwały zwierzęcia. Innym razem w jednej z aptek na lotnisku w Melbourne zjawił się kangur. Podobnie jak w przypadku foki, odpowiednie służby przetransportowały go w bezpieczne miejsce.
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
od 2017 roku redaktorka działu publicystyki i content creatorka w Fly4free.pl. Ekspertka ds. bagażu podręcznego, specjalistka gastroturystyki i autorytet w kwestii zasypiania gdzie popadnie. Autorka e-booka „ABC Podróżowania” i żywy dowód na to, że da się połączyć niskobudżetowe podróże z drogimi doświadczeniami, kierując się dewizą: „nie po to oszczędzam na podróże, żeby oszczędzać w podróży”. Rocznie spędza ponad 120 dni poza domem, a jej notatnik pęka w szwach od ciekawostek, anegdot i planów na kolejne eskapady. Znana z lekkiego pióra, celnych obserwacji i umiejętności zorganizowania sobie biura wszędzie - od schroniska w Karkonoszach po dach hostelu w Bangkoku. W wolnych chwilach testuje górskie szarlotki i z uporem maniaka udowadnia, że hotel office > home office.
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
W Niemczech zjawił się żubr, który przyszedł tam z Polski. Poradzili sobie od razu...
Don_Bartoss, 29 października 2017, 18:14 | odpowiedz
Don_Bartoss W Niemczech zjawił się żubr, który przyszedł tam z Polski. Poradzili sobie od razu…
W jaki sposób za pomocą Szyszki i jego strzelby?:)