Flixtrain wciąż chce wejść do Polski! Ma być dużo szybszy od PKP Intercity, ale na jego debiut jeszcze chwilę poczekamy
Flixtrain odwleka debiut w Polsce
Liberalizacja pasażerskich przewozów kolejowych w Polsce idzie na razie jak po grudzie. RegioJet nie utrzymał się na trasach krajowych w Polsce nawet roku, a jednocześnie odwlekają się w czasie plany pojawienia się u nas Flixtraina. Niemiecki przewoźnik już w zeszłym roku uzyskał zgodę UTK na uruchomienie połączeń kolejowych na trasie Warszawa-Poznań-Berlin. Obowiązuje ona od 14 grudnia 2025 roku do końca 2030 roku. Flixtrain zamierzał uruchomić na tej trasie 2 pary pociągów dziennie, które miały pokonywać trasę między stolicami Polski i Niemic o pół godziny szybciej niż flagowe pociągi PKP Intercity. Dlaczego tak się nie stało? W środę o planach wejścia Flixtrain do Polski na spotkaniu z dziennikarzami mówił Michał Leman, dyrektor zarządzający FlixBusa w Europie Wschodniej.
Alanya od 2258 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Teneryfa od 2960 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Pafos od 1968 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Główny problem? Remonty torów w Niemczech
– Ciągle czekamy na to, jakie wieści otrzymamy od niemieckiego zarządcy infrastruktury odnośnie rozkładu jazdy od grudnia 2027 roku. Widzimy, jak sytuacja wyglądała w tym roku: linia od Frankfurtu do Berlina jest bardzo często zamykana i wprowadzana jest autobusowa komunikacja zastępcza. Nie da się w takiej sytuacji uruchomić pociągów komercyjnych, bowiem o ile przewoźnik dotowany jest w stanie zapłacić za komunikację autobusową zastępczą, o tyle nam, prywatnej spółce, nie spina się to finansowo – powiedział Leman, cytowany przez portal Rynek Kolejowy.
– Gdy będziemy mieli potwierdzenie i twarde deklaracje, że przynajmniej jeden cały rozkład uda się nam przejechać w miarę czysto, bez większych zamknięć torowych, poszukamy floty, żeby obsłużyć korytarz z Berlina do Warszawy – i wtedy zobaczymy, czy uda się nam to zrobić. Pierwszym krokiem jest jednak dostępność infrastruktury, a gdy to się uda, to tak jak w modelu autobusowym, będziemy szukać partnerów z taborem kolejowym, wagonowym, który będzie spełniał nasze wymagania i który pomalujemy w nasze barwy. Wtedy będziemy myśleć o tym, jak to uruchomić. Jednak bez dostępnych torów nie możemy zacząć nawet szukać tego partnera z taborem – mówi Leman.
„Grudzień 2028? Najwcześniejszy możliwy termin”
Regionalny szef FlixBusa nie chce na razie deklarować, kiedy zielony przewoźnik wjedzie na polskie tory, ale deklaruje, że wciąż jest duże zainteresowanie, by Flixtrain wszedł do Polski.
– Myślę, że grudzień za dwa lata to jest taki najwcześniejszy termin, kiedy my moglibyśmy uruchomić te połączenia, ale znowu, wszystko zależy od infrastruktury. Mogę powiedzieć, że jest to temat, który nas ciągle interesuje i w którym widzimy potencjał – mówi w rozmowie z Rynkiem Kolejowym.
Jednocześnie dodaje jednak, że Flixtrain nie zamierza wchodzić na trasy krajowe w Polsce, bo „dotowany przewoźnik może sobie z dnia na dzień obniżyć ceny biletów”.
– Gdyby rywalizować tylko na połączenia komercyjne, to byłaby inna historia – twierdzi.
👉 UTK wydał zgodę na trasę Warszawa–Poznań–Berlin na okres 14.12.2025–14.12.2030.
👉 Przewoźnik planował 2 pary pociągów dziennie i przejazd między stolicami ok. 30 minut szybciej niż najszybsze pociągi PKP Intercity.
👉 Najwcześniejszy realny debiut to grudzień 2028; Flixtrain nie planuje wejścia na trasy krajowe w Polsce z powodu konkurencji dotowanych przewoźników.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?