Fly4free.pl

Kolejna linia będzie sprzedawać swoje jedzenie. Jej stoisko robi furorę!

Foto: Finnair

Klopsiki z renifera serwowane w pudełku z logiem Finnair, bluzy z logiem Qantas, loty donikąd, a nawet własne restauracje – linie lotnicze na różne sposoby próbują walczyć z problemem wstrzymanych lotów i obostrzeń. I coraz częściej decydują się na naprawdę zaskakujące usługi!

Jedzenie serwowane na pokładzie samolotów rzadko kojarzy nam się z czymś super smacznym i wykwintnym – no, chyba że macie to szczęście regularnie latać w klasie biznes lub pierwszej. A jednak jak się okazuje nie brakuje chętnych, którzy są gotowi kupić pokładowe posiłki w normalnym sklepie spożywczym. Choć może to po prostu… tęsknota za podróżami, która przejawia się w dziwaczny sposób?

Jedzenie z samolotów trafiło pod strzechy

Dokładnie taką usługę wprowadziła fińska linia lotnicza Finnair. Nie martwcie się jednak, Finowie postawili właśnie na posiłki klasy biznes, więc ktoś, kto zawsze zastanawiał się, co tam na tych lepszych fotelach się je i jak to smakuje, będzie mógł się przekonać bez wydawania solidnej sumy na bilet lotniczy. Ceny startują bowiem od niecałych 6 EUR za przystawki i 10-13 EUR za dania główne.

Wiadomo, że menu będzie się regularnie zmieniać, a wśród dań znajdziemy m.in. klopsiki z renifera, wołowinę teriyaki, a także golec zwyczajny, czyli ryba, która występuje w skandynawskich jeziorach. Co ciekawe będą one mieć mniej soli i innych przypraw niż wersje serwowane w powietrzu. Uwzględniono bowiem fakt, że odczuwanie smaków zmienia się nieco, gdy lecimy samolotem.

Na razie posiłki będą dostępne w jednym ze sklepów spożywczych w Vantaa, ale akcja ma zostać rozszerzona i lotnicze jedzenie będą mogli kupić klienci w całej Finlandii. Pomysł spotkał się bowiem z dużym zainteresowaniem.

– Chcemy zaoferować możliwość korzystania z Finnair w domu, teraz, gdy podróże zostały na wiele sposobów ograniczone – powiedziała wiceprezes Finnair Kitchen Marika Nieminen. – Dzięki temu nasi kucharze pozostają zatrudnieni w Vantaa, kiedy większość pracowników Finnair Kitchen została zwolniona. Dzięki nowemu eksperymentowi możemy zapewnić naszym pracownikom pracę i zatrudnienie - dodała.

Finnair to oczywiście nie jedyna firma, która zdecydowała się jakoś spożytkować posiłki, które normalnie trafiłyby na pokłady samolotów. Podobne kroki podjęli inni przewoźnicy i firmy cateringowe, które dostarczają im jedzenie. JetBlue sprzedawał w internecie swoje tacki serów, AirAsia otworzyła lokal gastronomiczny w Kuala Lumpur serwując znane i lubiane dania z pokładów „najlepszej taniej linii świata”, a Garuda Indonesia sprzedawała posiłki razem z tacką i sztućcami. W Izraelu można było za to skorzystać z opcji posiłków z dowozem – na taki krok zdecydowała się firma Tamam Kitchen, która dostarcza posiłki m.in. dla El Al czy Turkish Airlines. Singapore Airlines otworzył za to restaurację w Airbusie A380, który stoi zaparkowany na lotnisku Changi. Tu również sukces był spektakularny, bo komplet rezerwacji udało się zdobyć w 30 minut! I to mimo, że za taką przyjemność trzeba było zapłacić blisko 1800 PLN.

Jedzenie to dopiero początek

W czasach koronawirusa, gdy wiele lotów musi zostać zawieszonych, linie lotnicze robią, co mogą by znaleźć dodatkowe źródła dochodu. Na przykład australijska linia Qantas rozpoczęła „sprzedaż luksusowej linii odzieży sportowej”.

– W tej kolekcji chodzi o klasyczne kształty, wygodny styl i materiały przyjazne dla środowiska. Ale bohaterem projektów są kultowe loga, które przywołują tak wiele miłych wspomnień dla Australijczyków – wyjaśnił Martin Grant, który zaprojektował serię odzieży.

Do kupienia są bluzy i t-shirty, a nawet torby plażowe i kaszmirowe swetry. Liczba ubrań jest ograniczona, a ich ceny… mogą Was nieco zaskoczyć. Koszulki kosztują bowiem 150 AUD (czyli ok. 414 PLN), sweter za 425 AUD (ok. 1172 PLN), a bluzy od 250 AUD (ok. 690 PLN).

Kolekcja ma jednocześnie uczcić 100-lecie firmy, ale i w miarę możliwości zapewnić przypływ gotówki do budżetu. Wcześniej przewoźnik zdecydował się też zorganizować popularne ostatnio „loty donikąd”, które cieszą się gigantyczną popularnością. Czy z odzieżą będzie tak samo? Pewnie przekonamy się już niedługo.

Foto: Qantas
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »