Europa i Polska ruszyły na wakacje! Takich wyników nie było od początku pandemii
TUI, czyli największe biuro podróży na świecie, poinformowało w czwartek, że ma ponad 4,2 mln wykupionych wycieczek na tegoroczne wakacje i po raz pierwszy od pandemii nie przepala swoich oszczędności. Dobre wyniki notują też polskie lotniska – czy to oznacza, że wracamy już do podróżniczej normalności? Chyba nie, ale z pewnością warto docenić pozytywne sygnały z branży lotniczej i turystycznej.
Największe biuro podróży świata poinformowało, że po raz pierwszy od wybuchu pandemii firma przestała przepalać własne oszczędności i zanotowała dodatni wynik finansowy. W okresie od kwietnia do końca czerwca TUI zanotowało 320 mln EUR tzw. pozytywnego cash flow, czyli przepływu środków. Lepsze wyniki to oczywiście rezultat tego, że wraz z postępem kampanii szczepień przeciw COVID-19 znacząco zwiększyła się też liczba rezerwacji wakacyjnych wycieczek. Jak bardzo? TUI informuje, że od maja przewoźnik zanotował dodatkowo 1,5 mln rezerwacji na wszystkich swoich rynkach, na których działa i w sumie ma 4,2 mln rezerwacji na tegoroczny szczyt sezonu wakacyjnego. Czy to dużo? Tak i nie – zazwyczaj w analogicznym okresie TUI notuje ok. 9 mln rezerwacji.
Biuro podróży podkreśla jednak, że liczyło na więcej. Jeszcze w maju TUI zakładało, że w wakacje zrealizuje nawet 75 procent swojego oferowania z 2019 roku. Jednak z powodu wolniejszego luzowania restrykcji dotyczących podróży w Wielkiej Brytanii, grupa obniżyła swoje prognozy do poziomu 60 procent z 2019 roku. Wszystko jest jednak na dobrej drodze do dalszego ożywienia, a po luzowaniu obostrzeń w Wielkiej Brytanii także tam rośnie liczba wakacyjnych rezerwacji.
– Najważniejszą sprawą jest to, że odzyskujemy płynność finansową. A do tego widzimy, że liczba rezerwacji na 2022 rok jest bardzo duża – mówi Fritz Joussen, prezes biura podróży TUI.
Jak duża? Rezerwacji robionych z dużym wyprzedzeniem jest dwa razy więcej niż w 2019 roku, gdy pasażerowie rezerwowali wycieczki na 2020 rok. Ale to tylko jeden z trendów, drugim i chyba ważniejszym jest ogromna liczba rezerwacji dokonywanych w ostatniej chwili.
– Liczba rezerwacji last minute jest bezprecedensowa. Ludzie czekają do ostatniej chwili z zakupem wycieczki, kupują ją i od razu wylatują – mówi Joussen i dodaje, że z tego powodu trudno jest oszacować, jakie wyniki zanotuje firma w kolejnych kwartałach.
TUI informuje, że najlepszym rynkiem, jeśli chodzi o skalę ożywienia i liczbę nowych rezerwacji są obecnie Niemcy. Pamiętajmy jednak, że mimo dobrych danych TUI wciąż jest na sporym minusie. W okresie od października 2020 do końca czerwca 2021 roku touroperator zanotował w sumie ponad 1,69 mld GBP straty. Jak czytamy w „Independent”, oznacza to stratę rzędu 6 mln GBP dziennie!
Z drugiej strony pozytywnym sygnałem jest to, że średnia cena rezerwacji wzrosła aż o 9 procent w skali roku.
Tłumy na polskich lotniskach
Jednocześnie widzimy też, że coraz mocniej zwiększa się też liczba pasażerów na polskich lotniskach, podróżujących zwłaszcza w kierunkach wakacyjnych. Już kilkanaście dni temu pisaliśmy na naszych łamach, że liczba rezerwacji w polskich biurach podróży jest porównywalna do wyników z 2019 roku. Widać to wyraźnie w statystykach polskich portów. Zacznijmy od Lotniska Chopina, które w lipcu obsłużyło ponad milion pasażerów, osiągając taki wynik po raz pierwszy od wybuchu pandemii. Wiele wskazuje na to, że sierpień będzie jeszcze lepszy – w niedzielę przez lotnisko przewinęło się 42,2 tysiąca pasażerów, co jest najlepszym dobowym wynikiem w tym roku.
Świetne wyniki zanotowało też lotnisko w Gdańsku, które w lipcu obsłużyło 310 tysięcy pasażerów – oznacza to wzrost o ponad 100 procent niż w analogicznym okresie sprzed roku, choć aby nie popadać w nadmierny zachwyt dodajmy, że to aż o 55 procent mniej w stosunku do lipca 2019 roku. Jeśli chodzi o najpopularniejsze kierunki, to w ruchu rozkładowym najpopularniejszą trasą były bezpośrednie loty z Gdańska do Amsterdamu (13 tys. Podróżnych),, Warszawy (11 tysięcy) oraz Oslo (8 tysięcy), a wśród rejsów czarterowych najpopularniejszymi kierunkami były Turcja (17 tysięcy osób) i Grecja (13 tysięcy podróżnych). Wśród wakacyjnych tras dużą popularnością cieszyły się też loty do Bułgarii, Egiptu, Hiszpanii i Albanii.
Dobre wyniki w lipcu zanotowało też lotnisko w Krakowie, gdzie odprawiono 383,3 tysiąca pasażerów. Jak czytać te dane? W porównaniu do lipca 2020 roku wzrost wyniósł 86 procent, ale gdy porównamy te dane do lipca 2019 wyjdzie nam spadek o 51 procent.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?