Enter Air inwestuje w znane polskie biuro podróży. Ta transakcja namiesza w branży turystycznej
Enter Air mocno zainwestuje w Nekerę
To dość zaskakująca transakcja, o której rozmawiano od dłuższego czasu, ale w branży było o niej dość cicho. Z jednej strony mamy więc Enter Aira, czyli największą linię czarterową w naszym kraju, która w Polsce i nie tylko przewozi ponad 4 mln pasażerów rocznie. Z drugiej zaś Nekerę, czyli relatywnie młode biuro podróży, założone w 2020 roku na zgliszczach firmy Neckermann Polska, która upadła w wyniku bankructwa Thomasa Cooka. Nekera od początku rozwija się w szybkim tempie i już teraz puka do czołowej dziesiątki biur podróży w Polsce. Teraz dzięki nowemu inwestorowi ten rozwój może tylko przyspieszyć.
– Mogę potwierdzić, że Nekera uzgodniła szczegóły transakcji z linią Enter Air. W jej ramach Enter Air zostanie największym i większościowym udziałowcem w biurze podróży Nekera. Przygotowujemy wystąpienie do odpowiednich regulatorów o formalne zgody na przeprowadzenie transakcji, obecnie ustalane są jej ostateczne parametry. Spodziewamy się, że uzyskamy wszelkie zgody do końca I półrocza i wówczas transakcja zostanie sfinalizowana – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Maciej Nykiel, prezes biura podróży Nekera.
Nie chce na razie zdradzać szczegółów dotyczących transakcji.
Marsa Alam od 2509 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Kreta Wschodnia od 1599 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa Brava od 2499 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Kolejna inwestycja Enter Aira
Nie będzie to pierwsza inwestycja Enter Aira, który ma swoim portfolio kilka ciekawych spółek. To m.in. szwajcarska linia Chair Airlines, gdzie w 2019 roku Enter Air nabył 49 procent udziałów. Z kolei w 2023 roku polski przewoźnik założył wspólnie z niemieckim oddziałem TUI zarejestrowane w Irlandii linie lotnicze Fly4 Airlines.
Po co Enterowi biuro podróży?
Trudno spekulować o powodach, dla których Enter zainwestuje w Nekerę. Być może jakiś trop prowadzi jednak do planów zmian w swojej strategii, które niedawno przedstawił nowy prezes spółki Marcin Kubrak. Jednym z jej elementów jest poprawa sytemu dystrybucji biletów dla indywidualnych podróżnych na swoich pokładach.
– Myślimy o rozszerzeniu opcji bezpośredniej dystrybucji w bardziej ograniczonym zakresie. Będziemy starali się obsłużyć małą część biznesu, którą będziemy chcieli dystrybuować w inny sposób, niż robimy obecnie. Teraz sprzedajemy bilety jedynie przez naszą stronę internetową – naszym zdaniem nie jest to optymalne rozwiązanie. . Dziś nie wychodzi nam ta „sztuka” najlepiej. Moglibyśmy to robić znacznie lepiej, zastanawiamy się jak to poprawić, ale nic generalnie zmieniać nie będziemy – mówił niedawno Kubrak.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?