Kolejna linia ogłasza ultradługą trasę! Prawie 18 godzin na pokładzie Dreamlinera
Izraelskie linie El Al uruchomią w drugim kwartale przyszłego roku bezpośrednie połączenie z Tel Awiwu do Melbourne w Australii! Na razie przewoźnik planuje uruchomić testowo kilka lotów, po których zdecyduje, czy otwarcie tak długiej trasy na stałe ma dla niego ekonomiczny sens.
W ostatnich kilkunastu miesiącach linie lotnicze prześcigają się w planach otwierania nowych ultradługich połączeń: Singapore Airlines uruchomiło trasę z Singapuru do Newark, gdzie lot trwa 18 godzin i 45 minut, a australijska linia Qantas testuje nawet dłuższe połączenia z Sydney do Londynu i Nowego Jorku. Teraz, całkiem niespodziewanie, do tego wyścigu dołączyły linie El Al.
Izraelski przewoźnik ogłosił w środę, że w drugim kwartale przyszłego roku planuje testowo uruchomić trasę z Tel Awiwu do Melbourne. To potężna odległość – najkrótsza lotnicza trasa wynosi ponad 15800 kilometrów, choć zważywszy na trudną sytuację polityczną na Bliskim Wschodzie, może być ona ostatecznie jeszcze wydłużyć. El Al szacuje, że z Tel Awiwu lot potrwa 16 godzin i 45 minut, a droga powrotna z Australii – nawet o godzinę dłużej!
Izraelska linia na tej trasie będzie latać Boeingiem 787-9, który zabiera na pokład 282 pasażerów – 222 w klasie ekonomicznej, 28 w premium economy i 32 w klasie biznes.
Na razie nie znamy żadnych dodatkowych szczegółów – nie wiemy, kiedy trasa wystartuje ani jak często będą realizowane loty. To zresztą jest najciekawsze – w komunikacie El Al czytamy, że trasa będzie na początku realizowana “testowo”. Co to znaczy?
– Po okresie próbym zobaczymy czy będziemy w stanie uruchomić tę trasę na stałe. To bardzo długi lot i musimy sprawdzić wszystkie aspekty, takie jak konsumpcja paliwa czy zadowolenie samych pasażerów. To oni będą bowiem musieli zdecydować, czy chcą lecieć w trasę, gdzie lot trwa 18 godzin. Nie da się ukryć, że z operacyjnego punktu widzenia to jest bardzo drogi lot – mówi Gonen Usishkin, prezes linii El Al.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?