REKLAMA

„Nie znam ich, to z nimi nie latam”. Błąd! Te egzotyczne linie biją na głowę uznane marki

Ethiopian Airlines
Foto: EQRoy / Shutterstock

Czy powinniśmy bać się podróżowania na pokładzie samolotów przewoźników, którzy są dość nietypowi i egzotyczni z polskiego punktu widzenia? Okazuje się, że w większości przypadków strach ma wielkie oczy, a podróż może upłynąć w znacznie lepszych warunkach niż w „uznanych” liniach lotniczych.

Czas zrewidować poglądy: nie zawsze to, co jest znane (i uznane) stanowi najlepszy wybór. Zasada ta doskonale sprawdza się przy planowaniu wyjazdów w oparciu o siatki połączeń poszczególnych przewoźników. Na pozór rozsądek podpowiada, aby trzymać się linii lotniczych, które znamy: z wcześniejszych podróży lub z „jakości” ich marki, rozpoznawalnej globalnie. W końcu większość z nas zna logo Lufthansy, KLM, British Airways, Emirates czy chociażby nieco bardziej lokalnie, naszego LOT-u.

Ale lotniczy świat to nie tylko „znane” linie lotnicze. Decydując się na podróż na pokładzie samolotu nieco bardziej egzotycznego (z punktu widzenia przeciętnego turysty-podróżnika z Polski) przewoźnika, takiego jak tajwański EVA Air, etiopski Ethiopian Airlines czy chińskie linie Hainan Airlines – możemy dość mocno się zdziwić. I jest to raczej pozytywne zaskoczenie, aniżeli rozczarowanie.

Czy warto wybierać takie linie?

Do Chin 5* przewoźnikiem? Wykonalne i dość tanie

Dla większości podróżnych prawdziwą wyrocznią w zakresie „jakości” danej linii lotniczej jest jej pozycja w rankingu SKYTRAX. Gwiazdki, które są przyznawane poszczególnym przewoźnikom, symbolizują ich jakość – to trochę jak z hotelami: im więcej, tym lepiej.

Szczytem zadowolenia i luksusu (w założeniu) jest 5*, w przypadku linii lotniczych takim statusem może pochwalić się zaledwie dziesięciu przewoźników. Czy znajdziemy tam znane z europejskiego nieba marki? Niekoniecznie.

Hainan Airlines
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne

Okazuje się, że oprócz Lufthansy (broniącej honoru Europy) oraz dość powszechnie znanych linii, takich jak: Qatar Airways czy Singapore Airlines, na prestiżowej liście 5* linii znajdziemy dość egzotycznych – z polskiego punktu widzenia – przewoźników, jak np. Hainan Airlines, EVA Air czy Asiana Airlines.

No właśnie, Hainan Airlines. Przy planowaniu podróży do Chin, z Berlina, Brukseli czy Londynu – bez najmniejszego problemu możemy znaleźć połączenia realizowane przez chińską linię. Dość często bilety na podróż, na przykład do Pekinu, są w znacznie niższej cenie niż u konkurencji. Ale czy warto skusić się na magiczne 5*, zamiast wybierać uznanych przewoźników typu British Airways, Finnair czy Air France?

Może gdzieś tkwi haczyk? Samoloty są przestarzałe, obsługa nieuprzejma, standard niski… a pozycja w rankingu SKYTRAX jest nieporozumieniem?

* * *

Cóż, miałem okazję podróżować do Pekinu na pokładzie tych linii lotniczych. I podzieliłem się z Wami moją opinią dotyczącą lotu realizowanego przez Hainan Airlines. W skrócie: nie odczuwałem różnic pomiędzy Hainan Airlines a uznanymi przewoźnikami „zatokowymi”, którzy słyną ze standardu obsługi i oferowanej jakości.

W tym przypadku Hainan Airlines nie odbiegał od konkurencji (przypomnijmy: mówimy o ścisłej ekstralidze światowych przewoźników), a pod pewnymi względami nawet ją przewyższał.

Hainan Airlines
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne

Hainan? Daje radę!

Mając porównanie z innymi 5-gwiazdkowymi liniami w rankingu SKYTRAX – gdybym miał kolejny raz polecieć na długiej trasie liniami Hainan, zrobiłbym to bez wahania. Więcej: uważam, że kładąc na jednej szali lot narodowym niemieckim przewoźnikiem, którego logo jest powszechnie rozpoznawalne (mówię o Lufthansie), a chińskimi liniami rodem z Haikou – lepsze odczucia z podróży możecie mieć na pokładzie samolotu Hainan Airlines.

A jeżeli jeszcze cena byłaby tak świetna, to… może na koniec zacytuję pewną starą reklamę proszku Dosia: „jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać?”.

…i już tylko dla porządku można dodać, że średni wiek samolotu w Hainan Airlines to mniej niż 5 lat, a sama linia szczyci się 5* dziewiąty rok z rzędu – dla porównania Lufthansa cieszy się tym statusem dopiero od… grudnia 2017 roku.

Nie jestem osamotniony w swojej opinii – jeden z moich redakcyjnych kolegów, Maciek Sypniewski, również miał okazję podróżować samolotem Hainan Airlines – zarówno w klasie ekonomicznej, jak i biznes. Co więcej, podzielił się swoimi odczuciami w formie materiału wideo:

Afrykańskie linie, światowy poziom

Ale nie tylko Hainan Airlines ze swoją siatką połączeń jest ciekawą alternatywą dla bardziej rozpoznawalnej konkurencji. Jeżeli planujecie podróż do któregoś z afrykańskich krajów – lub potrzebujecie dostać się na przykład z Irlandii do Kanady bądź Stanów Zjednoczonych – doskonałą propozycję mają narodowe linie lotnicze z kraju, który dla naszych rodaków może jawić się jako dość egzotyczny.

O jakim państwie mowa? O Etiopii i przewoźniku Ethiopian Airlines.

* * *

Na pozór: czy to nie jest ryzykowny plan? W mediach przewinęła się historia katastrofy samolotu Ethiopian Airlines, do której doszło 10 marca 2019 r. – na pokładzie była dwójka naszych rodaków. Wyobraźnia podpowiada: no tak, pewnie latają na archaicznych maszynach, drzwi podpierają deską, a zamiast bogatego serwisu pokładowego dostaniemy, nie przymierzając, wafelka i szklankę wody.

Nic bardziej mylnego. Flota Ethiopian Airlines jest bardzo nowoczesna, a sama linia w moim subiektywnym odczuciu (spoglądając na rankingi i opinie w Internecie, nie jestem w nim osamotniony) znacząco przewyższa jakością serwowanych usług wielu renomowanych europejskich przewoźników, w tym naszą narodową linię lotniczą, czyli LOT.

Ethiopian Airlines
Foto: Matheus Obst / Shutterstock

Nowoczesna flota

Czym „latają Etiopczycy”? Do dyspozycji pasażerów oddane są m.in. samoloty Airbus A350-900, Boeing 777 (10 maszyn) czy Boeing 787 Dreamliner (22 sztuki, 5 kolejnych czeka na dostawę – dla porównania LOT posiada w swojej flocie 14 sztuk „Drimków”).

O skali rozwoju afrykańskiej linii świadczy też fakt ciągłych nowych zamówień, które składane są przez włodarzy Ethiopian Airlines, a także unowocześnianie floty poprzez włączanie do niej najnowszych modeli samolotów – przykładem jest chociażby model Boeing 737 MAX 8. Nawiasem mówiąc, to właśnie ten model firmy Boeing rozbił się (zaledwie cztery miesiące po dostarczeniu przez producenta) w Etiopii, a jednym ze skutków tej katastrofy było całkowite uziemienie tych maszyn w liniach lotniczych na całym świecie, po wykryciu błędnego działania systemu MCAS.

* * *

Co z serwisem i jakością obsługi? Cóż – Ethiopian posiada w rankingu SKYTRAX cztery gwiazdki, plasując się dość wysoko w zestawieniu światowych linii lotniczych. Dla polskich podróżnych świetną informacją jest fakt, że od 2011 roku Ethiopian Airlines jest członkiem sojuszu Star Alliance, do którego należy również PLL LOT.

Siatka połączeń przewoźnika z Etiopii (m.in. z Niemiec, Belgii, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch, Szwecji, Norwegii czy Holandii) pozwala na dość ciekawe zestawianie połączeń, a ceny biletów są naprawdę konkurencyjne – dokładając do tego bardzo atrakcyjny poziom „wyceny” podróży w klasie economy i biznes, z wykorzystaniem zdobytych mil, całość stanowi bardzo ciekawą alternatywę dla europejskich przewoźników.

Aby nie być gołosłownym: kilka dni temu miałem okazję odbyć lot linią Ethiopian Airlines w klasie biznes na trasie z Irlandii do Etiopii i kontynuować później podróż do Izraela – bilet kosztował 25 tys. mil oraz… 55 PLN (12,91 EUR) dopłaty tytułem podatków i opłat lotniskowych. Przy okazji: to pomysł na pokazanie możliwości relatywnie taniego podróżowania w klasie biznes, o którym w najbliższych dniach napiszemy szerzej na naszych łamach.

Podróż w klasie biznes
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne

Co z tym lataniem?

Wracając do tytułowego pytania: czy powinniśmy bać się podróżowania na pokładzie samolotów przewoźników, którzy są dość nietypowi i egzotyczni z polskiego punktu widzenia? Zdecydowanie nie – tym bardziej, że część z nich to… ogromne koncerny, o światowym zasięgu i uznanej marce. Po prostu poprzez fakt, że nie operują z polskich portów lotniczych, dla części z podróżnych (nie śledzących dokładnie meandrów rynku lotniczego) mogą być nieznane lub nierozpoznawalne w takim stopniu jak KLM, British Airways czy Qatar Airways.

Raz jeszcze spójrzmy na 5* linie w rankingu SKYTRAX – znajdziemy tam takie linie jak: Garuda Indonesia (latające do Azji m.in z Holandii i Wielkiej Brytanii), ANA All Nippon Airways (operujące chociażby na trasach z Niemiec, Włoch czy Wielkiej Brytanii) lub Cathay Pacific, których samoloty spotkamy m.in. w Belgii (Bruksela), Francji (Paryż), Hiszpanii, a także na włoskich i brytyjskich lotniskach.

Planując podróż lotniczą, bierzmy to pod uwagę. Egzotyczna lub mniej rozpoznawalna linia lotnicza nie zawsze oznacza „gorszą” od bardziej znanych w Polsce czy Europie. W wielu przypadkach jest wręcz odwrotnie. Warto przekonać się o tym samemu.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Taka Garuda zjada KLM na śniadanie :P
amon34, 25 czerwca 2019, 20:46 | odpowiedz
Lufthansa broni honoru Europy? Pięcioma gwiazdkami, które dostała delikatnie mówiąc na wyrost? Eva Air, Asiana, Thai, Singapore, Garuda, ANA to są linie pięciogwiazdkowe. Lufthansa poza ładnym nowym malowaniem nie zasługuje na więcej niż 3 gwiazdki.
RosaVonJungingen, 26 czerwca 2019, 1:53 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Gdybym chciał pić piwo "uznanych" marek, to pewnie już dawno byłbym abstynentem...
obibok, 26 czerwca 2019, 19:14 | odpowiedz

Zadar
Najlepsza oferta

City break w Chorwacji za 355 PLN

Igor Więcek | 2019-07-19 08:46
REKLAMA
REKLAMA
Nasze najlepsze teksty są tutaj
Aplikacja Fly4free.pl
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel