Egipt nie obawia się spadku liczby turystów przez sytuację w Izraelu. Oferuje nawet zachęty dla linii
Egipski minister turystyki Ahmed Issa podczas organizowanych w Londynie targów World Travel Market wyraźnie uspokajał, że konflikt w Izraelu nie ma wpływu na bezpieczeństwo turystów w Synaju Południowym. – Tak naprawdę nic się nie zmieniło, a w ostatnich dniach ponownie odnotowaliśmy normalny schemat rezerwacji. Nastąpił pewien spadek liczby „produktów regionalnych”, w ramach których turyści odwiedzają więcej niż jeden kraj, w tym Izrael. Stanowią one jednak mniej niż 6 proc. naszej całkowitej turystyki – odpowiedział, cytowany przez „The National”.
Słowa Issy są w pewnym sensie kontrą do poniedziałkowego komunikatu firmy ratingowej S&P Global, która ogłosiła, że konflikt w Izraelu może negatywnie odbić się na sektorze turystyki w Egipcie. Agencja Reutera podaje, że niektórzy podróżni mieli nawet odwoływać lub przekładać swoje podróże na półwysep Synaj, który od północy graniczy ze Strefą Gazy.
Pafos od 2314 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Alanya od 1712 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Marsa Alam od 2009 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Minister turystyki Egiptu dodał też, że rząd zapewnia dodatkowe zachęty w wysokości 500 dolarów za każde lądowanie samolotu w Szarm el-Szejk, czyli miejscu, w przypadku którego zdaniem Issy „w ostatnich tygodniach pojawiało się najwięcej zapytań od podróżnych”.
Jeszcze bardziej pozytywne wnioski przekazał Amr El Kady, dyrektor naczelny egipskiego urzędu ds. turystyki. – Egipt jest całkowicie bezpieczny dla turystów. W październiku odwiedziło nas więcej osób niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku. Tylko w poprzednim tygodniu wiele międzynarodowych linii lotniczych uruchomiło nowe trasy do naszego kraju – zdradził.
Turystyka jest kluczowym źródłem przychodów Egiptu, a dotychczasowe tegoroczne wyniki miały pozwalać na osiągnięcie rekordowych wyników. Issa oszacował, że w całym 2023 roku kraj odwiedzi 15 milionów turystów, co wygeneruje 13 mld dolarów przychodu. Zapewnienia, które wystosował podczas World Travel Market w Londynie potwierdzają, że wciąż wierzy w osiągnięcie takich rezultatów.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?