Dwa dni lotniczego armagedonu. Wielki strajk dotknie też loty z i do Polski
Złote Piaski od 2836 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Słoneczny Brzeg od 2390 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Sycylia od 2847 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Piloci mają dość i ruszają z dwudniowym strajkiem
Jak poinformował związek zawodowy Cockpit Union, strajk rozpocznie się o 00:01 w poniedziałek i potrwa do 23:59 we wtorek. Protest obejmie nie tylko samą Lufthansę, ale także powiązane spółki: Lufthansa Cargo, Lufthansa CityLine oraz Eurowings. W efekcie ryzyko odwołań i opóźnień obejmuje setki lotów – szczególnie w głównych hubach we Frankfurcie i Monachium. To właśnie tam koncentruje się ruch przesiadkowy, z którego korzysta wielu podróżnych z Polski lecących dalej – chociażby do Kanady, USA czy Ameryki Południowej.
Decyzja o strajku to efekt przeciągającego się sporu z pracodawcą.
– Związek Zawodowy Cockpit Union czuje się zmuszony do podjęcia tego kroku, ponieważ pracodawcy nie wykazali żadnej widocznej woli znalezienia rozwiązania. Pomimo świadomej decyzji o odejściu od strajku w okresie świąt wielkanocnych, nie pojawiły się żadne poważne oferty. W tym okresie nie było żadnej reakcji ani widocznej woli podjęcia rozmów ze strony pracodawców – powiedział Andreas Pinheiro, przewodniczący związku, cytowany przez Deutsche Welle.
Co ciekawe, związek zdecydował się nie zakłócać lotów do kilku wybranych krajów – w związku z aktualną sytuacją na Bliskim Wschodzie, która i tak jest bardzo trudna dla linii lotniczych. Na liście znalazły się: Arabia Saudyjska, Azerbejdżan, Bahrajn, Egipt, Irak, Izrael, Jemen, Jordania, Katar, Kuwejt, Liban, Oman, Zjednoczone Emiraty Arabskie. Piloci zapewniają, że te trasy będą odbywać się bez problemów.
Lufthansa ma solidny problem – to już czwarty strajk w tym roku
Nowy protest wpisuje się w serię problemów, z którymi Lufthansa zmaga się od początku roku. To już czwarty strajk różnych grup zawodowych w 2026 roku. Ostatni, który miał miejsce zaledwie dwa dni temu nie bez powodu określono mianem „czarnego piątku”. W jeden dzień odwołano blisko 1000 lotów.
Na samym lotnisku we Frankfurcie anulowano setki operacji – zarządzający portem Fraport informował o około 580 odwołanych rejsach z 1350 zaplanowanych. W Monachium doszło do kolejnych kilkuset anulacji. Łącznie problemy mogły dotknąć nawet ponad 70 tysięcy pasażerów. Z kolei związek UFO, który stał za piątkowym strajkiem, wyliczał, że udało się sparaliżować nawet 90 proc. lotów objętych protestem linii Lufthansa i CityLine.
Strajk personelu – czy pasażerom należy się odszkodowanie?
Wszystko wskazuje na to, że najbliższe dni znów będą trudne dla podróżnych. Nawet jeśli lot z Polski się odbędzie, problem może pojawić się przy dalszej przesiadce. Poza odwołaniami trzeba też nastawiać się na solidne opóźnienia. Najlepiej na bieżąco sprawdzać status połączeń i – jeśli to możliwe – przygotować plan B. Dla Lufthansy to kolejny kryzysowy moment, a dla pasażerów – kolejne dni nerwów i niepewności na lotniskach. Nie pozostaje jednak nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość.
Warto też pamiętać, że w przypadku odwołania czy opóźnienia spowodowanego strajkiem personelu linii lotniczej, pasażerom przysługują odszkodowania wynikające z Rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady. W zależności od długości trasy, do uzyskania jest 250, 400 lub 600 euro.
👉 Ryzyko setek odwołanych i opóźnionych lotów, szczególnie w hubach Frankfurt i Monachium; ucierpią też pasażerowie z Polski, zwłaszcza lecący z przesiadką przez Niemcy.
👉 To już czwarty strajk w 2026 roku; podczas ostatniego „czarnego piątku” odwołano blisko 1000 lotów, we Frankfurcie ok. 580 z 1350, a problemy mogły dotknąć ponad 70 tys. pasażerów.
👉 Za odwołania lub duże opóźnienia spowodowane strajkiem personelu linii przysługuje odszkodowanie z UE261: 250, 400 lub 600 euro (zależnie od trasy).
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?