Duży low-costowy rywal Ryanaira może upaść? Kasują aż 32 trasy na zimę, „niepewność kontynuacji działalności”
Volotea szuka dodatkowych pieniędzy
Dysponujący flotą ponad 40 samolotów hiszpański low-cost jest znany w Europie jako przewoźnik skupiający się na rozwoju na średnich i mniejszych lotniskach, głównie w Hiszpanii, Francji i we Włoszech. Jednocześnie jednak linia już od kilku lat ma problemy finansowe – przewoźnik od 2019 roku notuje straty netto, a tylko w zeszłym roku linia była aż 64 mln euro na minusie. Dodatkowym problemem linii jest kryzys irański i rosnące ceny paliwa lotniczego.
Chalkidiki od 2786 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Korfu od 2411 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Teneryfa od 2709 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
W związku z tym Volotea szukała od dłuższego czasu możliwości dokapitalizowania – w marcu Hiszpanie ogłosili, że inwestorzy wpompowali w linię aż 71 mln euro. Teraz jednak okazuje się, że to zdecydowanie za mało. Jak informują hiszpańskie media, przewoźnik chce pozyskać dodatkowe 25 mln euro w formie pożyczek i kredytów. Mają one wzmocnić płynność finansową linii, ale też pozwolić na spłatę zobowiązań, m.in. kolejne raty kredytu i pomocy publicznej uzyskane w czasie pandemii. Volotea rozmawia też o odroczeniu innych bieżących wydatków, m.in. płatności dla firm handlingowych i rat za leasing samolotów.
EY ostrzega, że kontynuacja działalności linii jest zagrożona
Jak poważne są problemy przewoźnika? Dziennik „Preferente” powołuje się na dane z audytu firmy EY, która kilka miesięcy temu napisała, że istnieje „niepewność związana z kontynuacją działalności”. Główny problem to oczywiście zobowiązania: według danych na koniec ubiegłego roku Volotea miała -77,5 mln euro kapitału własnego. Przewoźnik próbuje więc szukać kolejnych źródeł finansowania, co oznacza dodatkowe zadłużanie się.
32 trasy pod nóż
Jednym z elementów restrukturyzacji jest też zmniejszenie floty i cięcie siatki połączeń, związane także w dużej mierze z kryzysem irańskim i rosnącymi cenami ropy oraz paliwa lotniczego. Już w sezonie letnim Volotea zmniejszyła swoją flotę o 3 samoloty z 44 do 41 maszyn. Jeszcze większe cięcia zaplanowane są na nadchodzący zimowy rozkład lotów. Z systemu rezerwacyjnego wynika, że Volotea zawiesi aż 32 trasy w okresie od końca października do końca marca. Najwięcej połączeń stracą lotniska we Francji – z Bordeaux zniknie aż 8 połączeń, a z Lyonu 6. Przewoźnik ma też zawiesić swoje bazy operacyjne w Neapolu (skąd znikną 4 trasy), Palermo oraz francuskim Brest.
Co ciekawe, aż 11 z 32 zawieszonych przez linię tras to połączenia z Francji na Wyspy Kanaryjskie.
Samo cięcie połączeń nie zaskakuje, bo tak samo w świetle drogiego paliwa lotniczego robi nawet Ryanair. Zaskakuje jednak duża skala tego ruchu.
Volotea zakłada, że w tym roku zanotuje 30 mln euro zysku operacyjnego i stratę netto w wysokości 33 mln euro.
👉 Audyt EY wskazał dużą niepewność co do kontynuacji działalności Volotei. Przewoźnik miał na koniec 2025 roku ujemny kapitał własny w wysokości 77,5 mln euro.
👉 Volotea zawiesi 32 trasy od końca października 2026 do końca marca 2027. Najmocniej ucierpią Bordeaux, Lyon oraz rejsy z Francji na Wyspy Kanaryjskie.
👉 Linia zmniejszyła flotę z 44 do 41 samolotów i zawiesi bazy w Neapolu, Palermo oraz Brest. Na 2026 rok prognozuje 30 mln euro zysku operacyjnego, ale 33 mln euro straty netto.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?