Taniej już było. Lufthansa, Swiss i 4 inne linie drastycznie podnoszą ceny za wybór miejsca w samolocie!
Kwestia płatnego wyboru miejsca w samolocie pokazuje, że klasyczny podział na low-costy i linie tradycyjne, gdzie większość usług jest wliczona w cenę biletu, już dawno odszedł do przeszłości. Kluczowe znaczenie mają za to przychody pozalotnicze, gdzie za każdą usługę płacimy osobno. Świetnym przykładem jest Lufthansa, która od 1 października wprowadziła duże zmiany w cenniku swoich opłat za wybór miejsca w samolocie.
Rodos od 2669 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Vienna)
Hurghada od 2950 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Hurghada od 2011 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Jak czytamy w serwisie Aviation.direct, zmiany te dotyczą wszystkich linii działających w ramach grupy, a więc oprócz Lufthansy także Austriana, Swissa, Eurowings Discover, Brussels Airlines i Air Dolomiti. Największą zmianą mają być większe różnice w cenach pomiędzy poszczególnymi kategoriami miejsc, których cena zależy nie tylko od rodzaju rzędu czy przestrzeni na nogi, ale też długości lotu. Oczywiście, wybór miejsca nie jest obowiązkowy, jednak tak jak w tanich liniach, w przypadku braku uiszczenia opłaty dostaniemy losowe miejsce w samolocie. Jak więc wygląda nowy cennik?
Jedyną niezmienioną pozycją w menu są opłaty za standardowy fotel w klasie ekonomicznej na europejskich trasach (w ramach Strefy 1), gdzie cena wciąż wynosi 14 euro. Drożej zapłacimy za to za wybór fotela na dalekich międzykontynentalnych trasach (strefa 5). Tutaj cena za wybór miejsca wzrosła o 6 euro i wynosi obecnie 45 euro. To najniższa możliwa cena na dalekich trasach, bo do wyboru mamy jeszcze miejsca w pierwszych rzędach samolotu (tzw. preferowane strefy) za 55 euro oraz miejsca z dodatkową przestrzenią na nogi, za których wybór musimy zapłacić aż 115 euro.
Podwyżki nie ominą też pasażerów chcących dokonać wyboru miejsca w klasach Premium Economy oraz Business. W przypadku Premium Economy na krótkich i średniodystansowych trasach (strefa 3 i 4) cena za wybór miejsca w samolocie wyniesie odpowiednio 45 i 55 euro, a na trasach międzykontynentalnych za wybór fotela trzeba będzie dopłacić aż 70 euro
Jak czytamy w Aviation.direct, największe podwyżki dotyczą tak zwanych Extra Space Seat na wybranych dalekich trasach w klasie biznes. Za miejsca te, znajdujące się w ofercie Austrian Airlines, Brussels Airlines oraz Swissa trzeba będzie teraz zapłacić nawet 230 euro, choć jak podkreśla branżowy serwis, są one dostępne na naprawdę niewielkiej liczbie połączeń.
Jak nietrudno zgadnąć, podwyżki spotkały się z krytyką ze strony pasażerów. Lufthansa odpowiada na nią twierdząc, że nowy cennik jest elastyczny, tak aby każdy pasażer mógł dostosować poziom komfortu podróży do swojego budżetu. Warto podkreślić, że to kolejna podwyżka cen za wybór miejsca w niemieckiej linii – poprzednia miała miejsce w czerwcu ubiegłego roku. Z pewnością na zmiany w cenniku wpłynęła kiepska kondycja finansowa Lufthansy, która już zapowiedziała zmiany w strategii, mające poprawić jej rentowność.