Domy za 1 euro wróciły – i to na Sycylii. Znamy zasady i widzieliśmy oferty
Programy „Case a 1 Euro” nie są we Włoszech nowością. W ostatnich latach podobne inicjatywy uruchamiały kolejne miejscowości, przede wszystkim te zmagające się z wyludnianiem i pustoszejącymi historycznymi centrami. Mechanizm jest prosty i wyjątkowo medialny: stary, nieużywany dom można przejąć za symboliczną kwotę, ale w zamian trzeba zobowiązać się do jego wyremontowania.
Teraz pomysł powraca w nowej odsłonie. Na mapie włoskich domów za 1 euro pojawiło się Naro w prowincji Agrigento na Sycylii. Lokalny regulamin zatwierdzono 4 czerwca 2026 roku, a gmina uruchomiła specjalny portal Case 1 Euro Naro, na którym można znaleźć informacje dla właścicieli i potencjalnych nabywców. Pojawiły się tam już także konkretne nieruchomości.
Teneryfa od 2479 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Hammamet od 2678 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Zielona Góra)
Costa Dorada od 2008 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Dom na Sycylii za euro? Są już pierwsze oferty
Naro leży na wzgórzu w południowej części Sycylii. Miasteczko ma zabytkowe centrum, barokowe kościoły, kamienne uliczki i górujący nad okolicą zamek. To właśnie historyczne centrum Naro ma zyskać nową energię dzięki programowi drugie życie. W oficjalnym katalogu znajdują się już m.in. 85-metrowy dom przy Via Ala, nieruchomość o powierzchni 80 m kw. przy Largo Milazzo oraz około 100-metrowy dom przy Via Laudicina.
Nie oznacza to jednak, że wystarczy wyjąć monetę, odebrać klucze i rozpocząć sycylijskie wakacje. Domy są przeznaczone do remontu (najczęściej generalnego), a cały program ma przede wszystkim pomóc w ratowaniu opuszczonej zabudowy. Gmina nie kupuje przy tym nieruchomości od dotychczasowych właścicieli. Działa jako organizator i pośrednik, który ma skojarzyć osoby chcące pozbyć się niszczejących budynków z inwestorami gotowymi przywrócić je do życia.
Jedno euro to dopiero początek wydatków
I tutaj dochodzimy do najważniejszej części, dobrze znanej osobom, które śledziły wcześniejsze włoskie programy. Dom za 1 euro nie oznacza, że… za 1 euro dostaniesz piękną, gotową do zamieszkania nieruchomość. Nabywca bierze na siebie m.in. koszty notarialne, podatkowe i związane z przeniesieniem własności. Przede wszystkim musi jednak sfinansować remont. Zgodnie z regulaminem, projekt prac należy przedstawić w ciągu 12 miesięcy od podpisania aktu. Roboty trzeba rozpocząć najpóźniej 12 miesięcy od zatwierdzenia projektu i zakończyć w ciągu 36 miesięcy od zakupu.
Do tego dochodzi kaucja w wysokości 5 tys. euro, stanowiąca zabezpieczenie wykonania zobowiązań. Pieniądze mają zostać zwrócone po prawidłowym zakończeniu prac i ich weryfikacji przez gminę. Postęp remontu może być kontrolowany co sześć miesięcy. To jeszcze nie wszystko. Wyremontowanej nieruchomości nie będzie można od razu sprzedać z zyskiem. Regulamin przewiduje zakaz jej zbywania przez pięć lat od zakończenia prac.
W praktyce zakup za euro może więc oznaczać inwestycję wartą dziesiątki czy setki tysięcy. Wszystko zależy od stanu konkretnego budynku, zakresu prac i standardu, do którego nowy właściciel będzie chciał go doprowadzić. Warto jednak wiedzieć, że wiele osób, które zdecydowały się na podobny zakup w innych edycjach programu, chętnie dzielą się swoimi doświadczeniami w internecie i bez kozery opowiadają o ostatecznych kosztach. Ich doświadczenie może być bezcenne przy podejmowaniu decyzji.
Chętnych może być wielu. Samo euro nie wystarczy
W Naro nie obowiązuje również prosta zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Jeżeli nieruchomość zainteresuje więcej osób, znaczenie będzie miał przedstawiony projekt. System oceny przewiduje maksymalnie 110 punktów i wyraźnie pokazuje, kogo miasto chciałoby przyciągnąć.
Najwięcej, bo 30 punktów, można otrzymać za zobowiązanie do przeniesienia do Naro głównego miejsca zamieszkania. 25 punktów przewidziano za wykorzystanie nieruchomości na działalność handlową, rzemieślniczą lub turystyczną. Drugi prywatny dom daje zaledwie 10 punktów.
Premiowane są również plany dotyczące rozwiązań ekologicznych, zachowanie historycznych elementów budynku, stosowanie lokalnych materiałów czy tworzenie nowych miejsc pracy. Dodatkowe punkty mogą otrzymać m.in. młode pary poniżej 35. roku życia oraz rodziny z dziećmi.
Dobra wiadomość jest taka, że oferta nie jest skierowana wyłącznie do Włochów. O nieruchomości mogą ubiegać się również cudzoziemcy, a kandydatami mogą być zarówno osoby prywatne, jak i firmy, fundacje czy stowarzyszenia.
Wszystkie szczegóły i oferty konkretnych domów znajdziecie na stronie programu.
👉 Kupujący pokrywa koszty notarialne, podatki i generalny remont. Musi przedstawić projekt w 12 miesięcy, zakończyć prace w 36 miesięcy i wpłacić 5 tys. euro kaucji.
👉 Gmina wybiera kandydatów według punktacji, a najwyżej ocenia przeprowadzkę do Naro oraz plany działalności turystycznej, handlowej lub rzemieślniczej.
👉 O domy mogą ubiegać się cudzoziemcy, osoby prywatne, firmy i organizacje. Po remoncie nieruchomości nie wolno sprzedać przez pięć lat.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?