Czemu boarding trwa tak długo? Jak zwykle wszystko przez pasażerów

Wejście na pokład, załadowanie bagaży do schowków, zapięcie pasów – wielu pasażerów irytuje się na to, że cała procedura trwa nawet godzinami. Właśnie dlatego linie lotnicze opracowują procedury, które usprawnią ten proces, ale...często ich wprowadzenia nie chcą sami pasażerowie i w ten sposób koło się zamyka – czytamy w serwisie CNTraveler.

Według linii lotniczych całą procedurę przed lotem najbardziej wydłuża i opóźnia walka o miejsce w schowkach bagażowych. Walizek jest zawsze za dużo, co powoduje kłopoty i opóźnia wylot samolotu. Prostym rozwiązaniem byłoby na przykład wprowadzenie ograniczeń odnośnie liczby tobołków zabieranych przez pasażerów albo wprowadzenie opłat za korzystanie z miejsc nad fotelami. Zrobiły tak niektóre linie lotnicze w USA jak Frontier czy Spirit Airlines. Efekt? Cały proces mocno przyspieszył, ale podróżni mocno narzekają na kolejne bezsensowny opłaty.

Boarding spowalniają też uprzywilejowani pasażerowie klasy biznes, którzy wchodzą na pokład jako pierwsi. Zwykle zupełnie się nie spieszą. Dotyczy to zarówno wejścia przez rękaw z terminala czy drogi z autobusu do samego samolotu. Tu rozwiązanie problemu też wydaje się łatwe: zrezygnować z preferencji. Linie lotnicze dobrze o tym wiedzą, ale…nie chcą tego robić. Czemu?

Nasi stali pasażerowie wydają dużo pieniędzy na korzystanie z naszych usług i bardzo lubią tego typu atrakcje – mówi Tim McMahan z American Airlines.

Dobrym pomysłem wydaje się też uporządkowanie wchodzenia na pokład, np. według rzędów, a nie chaotyczny bieg według zasady kto pierwszy ten lepszy. Hani Mahmassani z katedry Transportu Northwestern University tłumaczy, że najlepszą metodą jest boarding pasażerów w kolejności od ostatniego rzędu stopniowo w stronę pierwszych rzędów. Aby jeszcze bardziej usprawnić proces, najlepiej byłoby wpuszczać pasażerów co 2 rzędy (tzn. po każdym rzędzie opuszczać następny).

Drugim sposobem jest też schemat: najpierw pasażerowie przy oknie, potem środkowe rzędy i na koniec osoby siedzące przy przejściach (taki sposób wpuszczania ma np. United Airlines).

A jak robią to linie lotnicze? W większości panuje wolnoamerykanka przy boardingu. Ale już w np. JetBlue, Air China, Korean Air czy Japan Airlines pasażerowie wchodzą na pokład zaczynając od tylnych rzędów. I podobno przynosi to dobre efekty: według Korean Air 400 pasażerów jest w stanie zapełnić pokład Airbusa A380 i być w pełnej gotowości do startu w ciągu 20-25 minut.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Apulia na weekend za 709 PLN 💚🤍❤️ Loty + 2 noce w sercu Bari, z widokiem na morze 🌊🤩
Włochy z Poznania 709 PLN

Apulia na weekend: 2 noce w sercu Bari, z widokiem na morze

Madera w first minute od 1995 PLN 😎🏝️ Tydzień w ⭐⭐⭐ hotelu z widokiem na Atlantyk 🤩🌊
Portugalia z 2 miast 1995 PLN

Madera first minute: tydzień w 3* hotelu z widokiem na Atlantyk

🌊 Miasto, plaże i cudowne widoki na start sezonu 😍 Loty i hotel w centrum Salonik za 739 PLN 💕😎
Saloniki z Krakowa 739 PLN

Miasto, plaże i cudowne widoki na start sezonu. Loty i hotel w centrum

Wakacje w Albanii 🇦🇱 Loty + noclegi ze śniadaniami w Golem za 666 PLN 🔥
Albania z Katowic 666 PLN

Wakacje na Bałkanach w świetnej cenie

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

A mnie dziwi i bawi to, jak w liniach gdzie są miejsca numerowane kolejka ustawia się do bramki zanim ta się jeszcze otworzy. Ludzie, macie przypisane miejsce, po co się tak pchać? I tak potem utkniecie przy wjeściu do samolotu albo już w samolocie, bo wszyscy chcą być pierwsi.
Pilot, 19 lutego 2016, 18:02 | odpowiedz
Czarter LOT. Wpuszczani pasażerowie w klasie okonicznej od tylu do połowy samolotu a potem reszta. W miare szybko poszlo
Komono, 19 lutego 2016, 18:02 | odpowiedz
kilka razy przeszedlem boarding wg. rzędów.. faktycznie przyspiesza i usprawnia to operację.. jest tylko jeden problem: kiedy ma się miejscówkę z przodu samolotu, wsiada się pod koniec to okazuje się, że luki bagażowe nad siedzeniem są zawalone walizkami tych z tylnych rzędów... więc cholera swoje trzeba trzymać pod siedzeniem przy nogach... zwracanie uwagi obsłudze nie ma sensu, tylko wzruszają ramionami, w sumie nie będą przecież opróżniać schowków bo nie mam miejsca na plecaczek gdyż ktoś wcześniej wsiadał z walizką, dwiema torebkami, torbą na laptopa i futrem...
edek, 19 lutego 2016, 18:04 | odpowiedz
PilotA mnie dziwi i bawi to, jak w liniach gdzie są miejsca numerowane kolejka ustawia się do bramki zanim ta się jeszcze otworzy. Ludzie, macie przypisane miejsce, po co się tak pchać? I tak potem utkniecie przy wjeściu do samolotu albo już w samolocie, bo wszyscy chcą być pierwsi.
często chodzi o to, żeby swoje nadmiarowe toboły wrzucić do luków nad siedzeniem swoim i sąsiada... jak się przychodzi na końcu (a ja przeważnie tak robię) to już nie ma gdzie nawet aktówki wcisnąć...
robi, 19 lutego 2016, 18:06 | odpowiedz
Avatar użytkownika
... jak się przychodzi na końcu (a ja przeważnie tak robię) to już nie ma gdzie nawet aktówki wcisnąć…
to się mówi, że obok pilota widziałeś trochę wolnego miejsca i wtedy nagle okazuje się, że można tam gdzie siedzisz :)
namteH, 19 lutego 2016, 18:22 | odpowiedz
PilotA mnie dziwi i bawi to, jak w liniach gdzie są miejsca numerowane kolejka ustawia się do bramki zanim ta się jeszcze otworzy. Ludzie, macie przypisane miejsce, po co się tak pchać? I tak potem utkniecie przy wjeściu do samolotu albo już w samolocie, bo wszyscy chcą być pierwsi.
Spowodowane jest to tym , że tym ostatnim czasami zabierają bagaże do luku bag.. Mnie to akurat nie przeszkadza, bo mam spokój, ale jak po wylądowaniu się gdzieś śpieszę to bym nie chciał. No ale tak myśli 1/10 ze stojacych, a reszta ? :)
remko, 19 lutego 2016, 18:35 | odpowiedz
robi
PilotA mnie dziwi i bawi to, jak w liniach gdzie są miejsca numerowane kolejka ustawia się do bramki zanim ta się jeszcze otworzy. Ludzie, macie przypisane miejsce, po co się tak pchać? I tak potem utkniecie przy wjeściu do samolotu albo już w samolocie, bo wszyscy chcą być pierwsi.
często chodzi o to, żeby swoje nadmiarowe toboły wrzucić do luków nad siedzeniem swoim i sąsiada… jak się przychodzi na końcu (a ja przeważnie tak robię) to już nie ma gdzie nawet aktówki wcisnąć…
Audit, 19 lutego 2016, 18:37 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Pchaja sie bo boja sie ze nie beda mieli miejsca w luku na bagaż :)
Boguslaw Gąsiewski, 19 lutego 2016, 18:54 | odpowiedz
remko
PilotA mnie dziwi i bawi to, jak w liniach gdzie są miejsca numerowane kolejka ustawia się do bramki zanim ta się jeszcze otworzy. Ludzie, macie przypisane miejsce, po co się tak pchać? I tak potem utkniecie przy wjeściu do samolotu albo już w samolocie, bo wszyscy chcą być pierwsi.
Spowodowane jest to tym , że tym ostatnim czasami zabierają bagaże do luku bag.. Mnie to akurat nie przeszkadza, bo mam spokój, ale jak po wylądowaniu się gdzieś śpieszę to bym nie chciał. No ale tak myśli 1/10 ze stojacych, a reszta ?
bagaz jest typowany przez obsługe , plecaków jeszcze nigdy nie nadalwali do luku w moich lotach , druga sprawa naklejak to tylko sugestia , kto to sprawdza ?
gosc, 19 lutego 2016, 19:09 | odpowiedz
Leciałem niedawno Wrocław -> Londyn Luton WizzAirem. Byłem bardzo zdziwiony, bo podzielili ludzi na grupki po 5 rzędów i wpuszczali najpierw te końcowe rzędy. Byłem pod ogromnym wrażeniem, że nikt nie wpadł na to wcześniej. Innym razem leciałem Londyn Southend -> Antwerpia linią Flybe. Samolot to tak zwana parówa czyli rzędy 2+2 i dzrzwi tylko z przodu. Jak był boarding to weszła najpierw tylna połówka, a dopiero potem przód.
Szymon, 19 lutego 2016, 19:19 | odpowiedz
PilotA mnie dziwi i bawi to, jak w liniach gdzie są miejsca numerowane kolejka ustawia się do bramki zanim ta się jeszcze otworzy. Ludzie, macie przypisane miejsce, po co się tak pchać? I tak potem utkniecie przy wjeściu do samolotu albo już w samolocie, bo wszyscy chcą być pierwsi.
Walka o miejsca w schowkach. :/ Miejsca zawsze jest za mało, a szczególnie na dłuższych trasach, wygodnie mieć swój bagaż podręczny, no... pod ręką. Wiem, że zaraz pojawią się głosy, że można podróżować z malutkim bagażem podręcznym. To prawda, ale nie zawsze się tak da, np. gdy trzeba przewieźć sprzęt foto lub inne rzeczy, nie nadające się do bagażu rejestrowanego. Swoją drogą liczył to ktoś może? Często odnoszę wrażenie, że objętość schowków jest mniejsza od sumarycznej objętości bagażu podręcznego jaki mogą wziąć pasażerowie...
Anonim, 19 lutego 2016, 19:48 | odpowiedz
Ja zawsze chce byc pierwszy w kolejce, bo jak usiade w samolocie na swoim miejscu i zapakuje swoj plecak turystyczny do schowka to potem tak patrze na tych zdenerwowanych ludzi, co sie wtlaczaja, a ja nadal sobie siedze, otwieram juz piwko z duti free i czuje sie jak pasazej biznesowy.
Janek12cm, 19 lutego 2016, 20:07 | odpowiedz
w każdej linii powinno tak być, że wchodzi się rzędami a nie jakaś matrona kręci się w połowie samolotu i przejść nie ma jak.
AnnaIlona, 19 lutego 2016, 21:31 | odpowiedz
PilotA mnie dziwi i bawi to, jak w liniach gdzie są miejsca numerowane kolejka ustawia się do bramki zanim ta się jeszcze otworzy. Ludzie, macie przypisane miejsce, po co się tak pchać? I tak potem utkniecie przy wjeściu do samolotu albo już w samolocie, bo wszyscy chcą być pierwsi.
W pełni się z Tobą zgadzam. Choć przyznam, że ja też czasem stoję w kolejce - nie pcham się na przód, ale też siedzieć do samego końca nie lubię. Dlaczego? W tanich liniach czasem jest mniej miejsca na bagaż podręczny niż miejsc i zmuszą pasażerów do włożenia go do luki bagażowego. Laptop i sprzęt fotograficzny? Zapomnijcie. Plus, gdy czegoś potrzebuję w czasie lotu, nie uśmiecha mi się za każdym razem, przemierzać całego pokładu do swojego bagażu gdzieś na końcu, bo nad moim miejscem nie było już przestrzeni.
Agnieszka, 19 lutego 2016, 22:11 | odpowiedz
Byłem świadkiem jak jegomość włożył dwie kurtki , obok bagażu (a było miejsce na kabinówkę) i rzucał się do bicia ,że mu wolno, ot co... A z tymi bagażami to różnie jest, jak wchodzę na pokład to wkładam od razu do góry swój bagaż już na początku. Po pierwsze, mam z głowy, po drugie nie blokuje przejścia. Ktos napisał, że fajnie mieć swój bagaż nad głową, ok, tylko po co ? Wyjmij wszystko co potrzebne przed i z głowy.
remko, 19 lutego 2016, 22:50 | odpowiedz
W thai lion air też najpierw wpuszczają przednie rzędy później ostatnie. Każdy się slucha, no oprócz mnie i kolegi ;] białe Polaczki górą ;)
www.podrozniczemarzenia.wordpress.com, 19 lutego 2016, 22:55 | odpowiedz
problem jest taki ze ludzie tachaja za duzo tobolow! jakby mogli to bym dom spakowali i go pod pacha trzymali zeby nikt nie ukradl. dlatego lubie tanie linie ktore ograniczaja bagad podreczny - maly bagaz podreczny i boarding o tylnich rzedow i samolot gotowy w 10 minut. tyle w temacie
bolek33, 19 lutego 2016, 23:57 | odpowiedz
PilotA mnie dziwi i bawi to, jak w liniach gdzie są miejsca numerowane kolejka ustawia się do bramki zanim ta się jeszcze otworzy. Ludzie, macie przypisane miejsce, po co się tak pchać? I tak potem utkniecie przy wjeściu do samolotu albo już w samolocie, bo wszyscy chcą być pierwsi.
Boowates, 20 lutego 2016, 1:20 | odpowiedz
PilotA mnie dziwi i bawi to, jak w liniach gdzie są miejsca numerowane kolejka ustawia się do bramki zanim ta się jeszcze otworzy. Ludzie, macie przypisane miejsce, po co się tak pchać? I tak potem utkniecie przy wjeściu do samolotu albo już w samolocie, bo wszyscy chcą być pierwsi.
No i tu chyba chodzi o te schowki, w których często brakuje miejsca.
Boowates, 20 lutego 2016, 1:21 | odpowiedz
www.podrozniczemarzenia.wordpress.comW thai lion air też najpierw wpuszczają przednie rzędy później ostatnie. Każdy się slucha, no oprócz mnie i kolegi ;] białe Polaczki górą ?
weź idź stąd.
polaczek, 20 lutego 2016, 8:59 | odpowiedz
A ja uważam że trzeba tylko wpuszczać pasażerów w krawacie bo wiadomo co....
frosi, 20 lutego 2016, 11:49 | odpowiedz
U naszego Narodowego przewoźnika, w przypadku większych samolotów także panuje boarding strefowy. I co z tego, że przy bramce jest tabliczka które rzędy wchodzą najpierw a które później. Co z tego, że informacja z głośników w gate, jest podawana i po polsku i po angielsku. PAX-y pchają się żeby być pierwszym. Trzeba w takich przypadkach krzyczeć na pasażerów. Na długich dystansach pasażerom sprawdza się karty pokładowe i przestawia w kolejce, żeby było w miarę dobrze... Oczywiście w czasie każdego boardingu są przedstawiciele przewoźnika, którzy lubują się w pisaniu raportów na "źle przeprowadzony boarding strefowy". Do sedna. Gdyby PAX-y się nie pchały do gate-u, to by było szybciej.... Więc mam ogromną prośbę do wszystkich pasażerów którzy będą w przyszłości podróżować drogą lotniczą. Proszę Państwa: MYŚLCIE co robicie i słuchajcie komunikatów. Ułatwi to Wam życie a i agent prowadzący boarding będzie miał jeden problem mniej.
gate agent, 20 lutego 2016, 12:39 | odpowiedz
frosiA ja uważam że trzeba tylko wpuszczać pasażerów w krawacie bo wiadomo co….
i sprawdzić czy nie ksiądz...
del, 20 lutego 2016, 14:06 | odpowiedz
Gdyby pozwalali mały bagaż rzucić pod fotel, nie musiałbym rozpychać źle ułożonych waliz w schowkach nad głową, żeby upchnąć swój tobołek i stać w przejściu i utrudniać innym ruch. Minuta ja, minuta ktoś...
mirAs, 20 lutego 2016, 14:11 | odpowiedz
PilotA mnie dziwi i bawi to, jak w liniach gdzie są miejsca numerowane kolejka ustawia się do bramki zanim ta się jeszcze otworzy. Ludzie, macie przypisane miejsce, po co się tak pchać? I tak potem utkniecie przy wjeściu do samolotu albo już w samolocie, bo wszyscy chcą być pierwsi.
Też mnie to bawi, ale podejrzewam, że sporo ludzi nie lata często, są zestresowani całą procedurą i wolą odstać trochę w kolejce, niż się stresować, że nie zdążą wejść na pokład. Lecąc Ryanairem, sam czasem ustawiam się w kolejce (jestem studentem więc nie wykupuję sobie priority boarding). Tam każdemu przysługuje duży + mały bagaż podręczny. Im później wejdziesz na pokład, tym większa szansa, że nie schowasz go w schowku przy swoim rzędzie. Przy wejściu do samolotu rękawem lub bezpośrednio z płyty lotniska, ustawianie się w kolejce działa.
ms13, 20 lutego 2016, 17:02 | odpowiedz
mirAsGdyby pozwalali mały bagaż rzucić pod fotel, nie musiałbym rozpychać źle ułożonych waliz w schowkach nad głową, żeby upchnąć swój tobołek i stać w przejściu i utrudniać innym ruch. Minuta ja, minuta ktoś…
A od kiedy nie pozwalają? Przykład z dziś - lot z BCN do WAW, B737 LOTu, PAXów wpuszczali najpierw do rzędów 14-30 (aczkolwiek pani najpierw mówiła "od 30 do 14" przez co większość osób nie rozumiała (ach ta polska znajomość angielskiego...), ale jak rzuciła "people from end of plane" to nagle od razu każdy wiedział, czy już iść czy czekać i korek rozładował się w 5 minut, a cały boarding w 15. Ale np. ja wrzuciłem sobie plecaczek z różną delikatną "drobnicą" pod fotel z przodu i tyle. Z tyłu (siedziałem rząd przed wyjściami awaryjnymi) też słyszałem, że ktoś chciał tak zrobić, ale musiał mieć bagaż przełożony do schowka ze względu na procedury (zresztą podobnie ja miałem we wcześniejszym locie "tam")
Ister, 21 lutego 2016, 22:42 | odpowiedz