31.03.2015

Często latasz samolotami? Dzięki AirCashBack możesz na tym zarabiać

Zdarza Ci się często podróżować samolotem? Jeśli tak, koniecznie przeczytaj ten artykuł. Dowiesz się jak połączyć przyjemne z pożytecznym - latać i mieć okazję by nieźle na tym zarabiać.

Zbliża się majówka, niedługo po niej – wakacje. Dla tych, którzy planują wykorzystać ten czas aktywnie, pojawia się świetna okazja do zarobienia pieniędzy. Wszystko za sprawą AirCashBack – firmy pomagającej pasażerom opóźnionych i odwołanych lotów w dochodzeniu odszkodowań od linii lotniczych (jeżeli Twój lot kiedyś spóźnił się lub został odwołany, kliknij tutaj i sprawdź na jakie odszkodowanie możesz liczyć).

Z myślą o aktywnych ludziach, którzy często podróżują samolotami, AirCashBack powołało do życia program o nazwie „Lataj i zarabiaj”.

Na czym polega współpraca w ramach programu „Lataj i zarabiaj”?

Jeżeli zdarzy Ci się podróżować samolotem, który:

– dotrze do miejsca przeznaczenia z co najmniej 3-godzinnym opóźnieniem;

– opóźnienie lotu nie będzie spowodowane złymi warunkami pogodowymi lub strajkiem na lotnisku,

czym prędzej (najlepiej tuż po odprawie) nawiąż kontakt ze swoimi współpasażerami i przedstaw im ofertę pomocy w dochodzeniu odszkodowania z pomocą firmy AirCashBack. Następnie zbierz dane kontaktowe współpasażerów (numer telefonu / adres e-mail) i przekaż je do AirCashBack.

Ile możesz na tym zarobić?

W zamian za pomoc w pozyskiwaniu klientów, AirCashBack oferuje swoim współpracownikom:

– zaliczkę (do 600 zł);

– wysokie wynagrodzenie prowizyjne (nawet do 5 tysięcy zł).

Jak możesz nawiązać współpracę?

Aby zostać współpracownikiem AirCashBack, wystarczy, że wypełnisz krótki formularz. Niedługo po jego wypełnieniu, przedstawiciel AirCashBack skontaktuje się z Tobą w celu przedstawienia szczegółów oferty współpracy.

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Wietnam na egzotyczny wypoczynek 🥥🌴 10 dni na wyspie Phu Quoc za 4909 PLN (loty Dreamlinerem + noclegi z wyżywieniem) 🌸🇻🇳
Wietnam z Warszawy 4909 PLN

Wietnam na egzotyczny wypoczynek 🥥🌴 10 dni na wyspie Phu Quoc za 4909 PLN (loty Dreamlinerem + noclegi z wyżywieniem) 🌸🇻🇳

Egzotyka i tropiki zamiast szarugi! 🌴☀️ 11 nocy w Goa (ze śniadaniami) za 3465 PLN 🍴☕
Indie z Warszawy 3465 PLN

Egzotyka i tropiki zamiast szarugi! 🌴☀️ 11 nocy w Goa (ze śniadaniami) za 3465 PLN 🍴☕

Rodzinne ferie w Egipcie za 1889 PLN 👪🍉 Loty, transfery i 4* hotel z al inclusive przy plaży ⛱️🌊
Egipt z Wrocławia 1889 PLN

Rodzinne ferie w Egipcie za 1889 PLN 👪🍉 Loty, transfery i 4* hotel z al inclusive przy plaży ⛱️🌊

Palermo na idealny weekend za 490 PLN 🌞🍕 Loty piątek – niedziela + noclegi 🍋🏝️
Sycylia z Warszawy 490 PLN

Palermo na idealny weekend za 490 PLN 🌞🍕 Loty piątek – niedziela + noclegi 🍋🏝️

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

potworne - placenie konfidentom. jak to sie ma do kwestii naruszenia danych osobowych tych pasazerow? niechcianej oferty? i ogolnie etyki biznesu?
pasazer79, 31 marca 2015, 9:11 | odpowiedz
A nie, pierwszy kwietniaa jednak jutro.
auri, 31 marca 2015, 9:17 | odpowiedz
Avatar użytkownika
pasazer79potworne – placenie konfidentom. jak to sie ma do kwestii naruszenia danych osobowych tych pasazerow? niechcianej oferty? i ogolnie etyki biznesu?
Przekazywanie danych osobowych pasażerów firmie AirCashBack ma miejsce po otrzymaniu ich pisemnej zgody. AirCashBack nigdy nie korzysta z danych pasażerów, którzy nie wyrazili chęci skorzystania z naszej usługi.
AirCashBack, 31 marca 2015, 9:22 | odpowiedz
masakra jakaś! Nie wierzę, że takie artykuły sie tu pojawiąją... DNO!!
Marcin, 31 marca 2015, 9:22 | odpowiedz
Avatar użytkownika
już widzę jak stefki pozwalają w czasie lotu na zbieranie takich informacji - a po wyjściu z samolotu ile takich osób zbierze się? 2-3 ? słaba oferta - niech sami sobie stoją pod lotniskiem i szukają klientów
lukas63, 31 marca 2015, 9:22 | odpowiedz
mialem problematyczny lot - niby sprawa czysta - Lufa odmowila (wszystkie problemy jakie mialem dotychczas z lotami i bagazami to akurat zawsze byla nieszczesna Lufthansa), zglosilem sie to AirHelp - u nich juz lezy rok..... na te firmy mozna liczyc tak samo jak na linie lotnicze jesli chodzi o odszkodowanie.....
Kumaty, 31 marca 2015, 9:22 | odpowiedz
Artykuły na f4f już nie z tygodnia na tydzień, ale z dnia na dzień są coraz głupsze...
kot, 31 marca 2015, 9:24 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Odpowiadając na Państwa komentarze - przekazywanie danych pasażerów firmie AirCashBack może odbywać się tylko i wyłącznie gdy sami zainteresowani wyrażą na to zgodę. AirCashBack od blisko 2 lat rozwija sieć współpracujących z nami agentów. Dotychczas setki pasażerów doceniło tę usługę, ponieważ jest ona źródłem informacji o przysługujących im uprawnieniach odszkodowawczych. Mając to na uwadze, serdecznie zapraszamy do współpracy.
AirCashBack, 31 marca 2015, 9:27 | odpowiedz
AirCashBackOdpowiadając na Państwa komentarze – przekazywanie danych pasażerów firmie AirCashBack może odbywać się tylko i wyłącznie gdy sami zainteresowani wyrażą na to zgodę. AirCashBack od blisko 2 lat rozwija sieć współpracujących z nami agentów. Dotychczas setki pasażerów doceniło tę usługę, ponieważ jest ona źródłem informacji o przysługujących im uprawnieniach odszkodowawczych. Mając to na uwadze, serdecznie zapraszamy do współpracy.
Aaaa czyli artykuł - spam ;)
kot, 31 marca 2015, 9:30 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Kumatymialem problematyczny lot – niby sprawa czysta – Lufa odmowila (wszystkie problemy jakie mialem dotychczas z lotami i bagazami to akurat zawsze byla nieszczesna Lufthansa), zglosilem sie to AirHelp – u nich juz lezy rok….. na te firmy mozna liczyc tak samo jak na linie lotnicze jesli chodzi o odszkodowanie…..
Postępowania odszkodowawcze trwają długo, ponieważ linie lotnicze nie specjalnie mają ochotę płacić odszkodowania :) Wynika to przede wszystkim z powolnej pracy sądów. Zaletą takich firm jak nasze, jest to, że odciążamy Państwa w żmudnym procesie dochodzenia odszkodowania (sporządzanie wezwań do zapłaty, pisanie pozwów itd.) i - co najważniejsze - nie pobieramy za to nawet złotówki "z góry".
AirCashBack, 31 marca 2015, 9:34 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Szanowni Państwo, jesteśmy mile zaskoczeni dużą liczbą zgłoszeń od osób zainteresowanych współpracą z nami, które otrzymaliśmy na naszym formularzu kontaktowym. Dziękujemy za zainteresowanie naszą ofertą. Niebawem skontaktujemy się z Państwem w celu zawarcia umowy współpracy. Tym z Państwa, którzy - jak wnioskujemy po komentarzach :) - odnoszą się do naszej oferty sceptycznie, dziękujemy za krytyczne uwagi. Jednocześnie zapraszamy do odwiedzenia naszego profilu na facebooku (www.facebook.com/aircashback). Będą Państwo mieli okazję zapoznać się z opiniami osób, które miały okazję skorzystać z naszej oferty.
AirCashBack, 31 marca 2015, 9:55 | odpowiedz
Ludzie o co Wam chodzi? Jakie dno? Ktoś chce Wam pomóc w respektowaniu Waszych praw, a Wy z buta mu w twarz. Dobrze, że taka firma powstała, choć nie wiem na ile będzie zdolna faktycznie pomóc.
marcin, 31 marca 2015, 9:57 | odpowiedz
Avatar użytkownika
marcinLudzie o co Wam chodzi? Jakie dno? Ktoś chce Wam pomóc w respektowaniu Waszych praw, a Wy z buta mu w twarz. Dobrze, że taka firma powstała, choć nie wiem na ile będzie zdolna faktycznie pomóc.
Faktycznie to ta firma będzie w stanie...zarobić na całej sytuacji !
Pacyfa, 31 marca 2015, 10:00 | odpowiedz
Czy Państwo stosują zasadę "No Win No Fee"? Pytam, gdyż to standard na Zachodzie.
marcin_jarubas, 31 marca 2015, 10:08 | odpowiedz
Avatar użytkownika
marcin_jarubasCzy Państwo stosują zasadę „No Win No Fee”? Pytam, gdyż to standard na Zachodzie.
Panie Marcinie, oczywiście, stosujemy tę zasadę. Jeżeli nie uda się nam pomóc naszym klientom, nie pobieramy od nich żadnych opłat. Nasze jedyne wynagrodzenie to prowizja (25% wartości odszkodowania) płatna tylko w razie skutecznej likwidacji szkody.
AirCashBack, 31 marca 2015, 10:16 | odpowiedz
Jakiś nowy obszar marketingu bezpośredniego? W ideale - WSZYSCY latający stają się agentami promującej się firmy? W ten sposób - nikomu nic nie ujmując - szewc może pomóc fizykowi atomowemu - bo został "agentem". USŁUGA jest OK, ale sposób zdobycia bazy klienckiej... Juz nie tylko chemia gospodarcza, kosmetyki, cudowne preparaty, etc., bedą tak sprzedawane?
michalka10, 31 marca 2015, 10:20 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Pacyfa
marcinLudzie o co Wam chodzi? Jakie dno? Ktoś chce Wam pomóc w respektowaniu Waszych praw, a Wy z buta mu w twarz. Dobrze, że taka firma powstała, choć nie wiem na ile będzie zdolna faktycznie pomóc.
Faktycznie to ta firma będzie w stanie…zarobić na całej sytuacji !
Pacyfa, bardzo dziękujemy za pochlebny komentarz. Odpowiadając na Twoje pytanie - znakomita większość naszych klientów (85%) otrzymuje należne im odszkodowania (w wysokości od 250 do 600 Euro na osobę). Jest więc szansa, że naprawdę będziemy mieli szansę pomóc :)
AirCashBack, 31 marca 2015, 10:32 | odpowiedz
l
AirCashBack
marcin_jarubasCzy Państwo stosują zasadę „No Win No Fee”? Pytam, gdyż to standard na Zachodzie.
Panie Marcinie, oczywiście, stosujemy tę zasadę. Jeżeli nie uda się nam pomóc naszym klientom, nie pobieramy od nich żadnych opłat. Nasze jedyne wynagrodzenie to prowizja (25% wartości odszkodowania) płatna tylko w razie skutecznej likwidacji szkody.
Super. Uczciwe podejście do tematu. Pomimo "jęków" z strony "hejterów", popieram taką zasadę działania. Znam rynek brytyjski, tam działa mnóstwo firm pomagających w odzyskaniu odszkodowania, zasady zbliżone do tego co prezentuje firma AirCashBack. To, że firma AirCashBack pobiera dopiero opłatę w momencie wywalczenia odszkodowania jest w pełni sprawiedliwe. Brytyjskie firmy tłumaczą to tym, że zasada "No Win No Fee" działa dla nich motywująco (zmusza ich do lepszej oraz cięższej pracy, aby wywalczyć odszkodowanie). Wywalczone odszkodowanie to korzyść dla klienta oraz firmy (prowizja od kwoty odszkodowania). Jak by na to nie patrzeć drodzy "hejterzy", firma AirCashBack nie jest fundacją czy organizacją charytatywną, więc nie rozumiem oburzenia, że głównym przychodem firmy jest prowizja od kwoty odszkodowania.
marcin_jarubas, 31 marca 2015, 10:38 | odpowiedz
Avatar użytkownika
michalka10Jakiś nowy obszar marketingu bezpośredniego? W ideale – WSZYSCY latający stają się agentami promującej się firmy? W ten sposób – nikomu nic nie ujmując – szewc może pomóc fizykowi atomowemu – bo został „agentem”.USŁUGA jest OK, ale sposób zdobycia bazy klienckiej…Juz nie tylko chemia gospodarcza, kosmetyki, cudowne preparaty, etc., bedą tak sprzedawane?
michalka10, dziękujemy za komentarz. Wybraliśmy taką metodę dotarcia do klientów, ponieważ wiemy, jak wiele osób nie ma pojęcia o tym, że z powodu opóźnionego lub odwołanego należy się im odszkodowanie. Linie lotnicze nie ułatwiają pasażerom zadania - co oczywiste - nie kwapiąc się z informowaniem podróżujących o przysługujących im prawach. Dlatego też rozmowa na lotnisku, bezpośrednio po zaistnieniu szkody, jest jedyną szansą na zwrócenie pasażerom uwagi na ich uprawnienia.
AirCashBack, 31 marca 2015, 10:43 | odpowiedz
Avatar użytkownika
marcin_jarubasl
AirCashBack
marcin_jarubasCzy Państwo stosują zasadę „No Win No Fee”? Pytam, gdyż to standard na Zachodzie.
Panie Marcinie, oczywiście, stosujemy tę zasadę. Jeżeli nie uda się nam pomóc naszym klientom, nie pobieramy od nich żadnych opłat. Nasze jedyne wynagrodzenie to prowizja (25% wartości odszkodowania) płatna tylko w razie skutecznej likwidacji szkody.
Super. Uczciwe podejście do tematu. Pomimo „jęków” z strony „hejterów”, popieram taką zasadę działania
Czy ta zasada jest stosowana przez firmę AirCashBack tylko w post. administracyjnym czy także w postępowaniu sądowym?
lukas63, 31 marca 2015, 10:47 | odpowiedz
Avatar użytkownika
lukas63
marcin_jarubasl
AirCashBack
marcin_jarubasCzy Państwo stosują zasadę „No Win No Fee”? Pytam, gdyż to standard na Zachodzie.
Panie Marcinie, oczywiście, stosujemy tę zasadę. Jeżeli nie uda się nam pomóc naszym klientom, nie pobieramy od nich żadnych opłat. Nasze jedyne wynagrodzenie to prowizja (25% wartości odszkodowania) płatna tylko w razie skutecznej likwidacji szkody.
Super. Uczciwe podejście do tematu. Pomimo „jęków” z strony „hejterów”, popieram taką zasadę działania
Czy ta zasada jest stosowana przez firmę AirCashBack tylko w post. administracyjnym czy także w postępowaniu sądowym?
Stosujemy tę zasadę zarówno w postępowaniu administracyjnym jak i w postępowaniu sądowym. AirCashBack pokrywa wszystkie koszty, które się z tym wiążą.
AirCashBack, 31 marca 2015, 10:51 | odpowiedz
marcin_jarubasl
AirCashBack
marcin_jarubasCzy Państwo stosują zasadę „No Win No Fee”? Pytam, gdyż to standard na Zachodzie.
Panie Marcinie, oczywiście, stosujemy tę zasadę. Jeżeli nie uda się nam pomóc naszym klientom, nie pobieramy od nich żadnych opłat. Nasze jedyne wynagrodzenie to prowizja (25% wartości odszkodowania) płatna tylko w razie skutecznej likwidacji szkody.
Super. Uczciwe podejście do tematu. Pomimo „jęków” z strony „hejterów”, popieram taką zasadę działania. Znam rynek brytyjski, tam działa mnóstwo firm pomagających w odzyskaniu odszkodowania, zasady zbliżone do tego co prezentuje firma AirCashBack.To, że firma AirCashBack pobiera dopiero opłatę w momencie wywalczenia odszkodowania jest w pełni sprawiedliwe. Brytyjskie firmy tłumaczą to tym, że zasada „No Win No Fee” działa dla nich motywująco (zmusza ich do lepszej oraz cięższej pracy, aby wywalczyć odszkodowanie). Wywalczone odszkodowanie to korzyść dla klienta oraz firmy (prowizja od kwoty odszkodowania).Jak by na to nie patrzeć drodzy „hejterzy”, firma AirCashBack nie jest fundacją czy organizacją charytatywną, więc nie rozumiem oburzenia, że głównym przychodem firmy jest prowizja od kwoty odszkodowania.
jak juz zostalo powiedziane - sam biznes jest ok. ale sposob zdobycia klientow, wg mnie - obrzydliwy. a wg innych również nieetyczny. dodatowo jeszcze uwazam ze oferta pt. stale 25% jest nieuczciwa - jedno to odzyskac odszkodowanie za jednego pasazera w trudnej sprawie (np linia czarterowa spoza unii). ale wyobrazmy sobie ze zglasza sie 6-osobowa rodzina na odwolany lot dajmy na to do USA - czyli aircashback zgarnia 600x6x25% = 900 euro za jedno pisemko do LOTu? czy to jest ok? bo wg mnie nie.
krzysztoff, 31 marca 2015, 10:52 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Rozumiem że dzięki waszej 'usłudze' dostanę więcej niż przewidują przepisy? Wiecej niż przewidują za odwołany/opóźniony lot i więcej za utracony bagaż? O ile więcej?
kot@fly, 31 marca 2015, 10:58 | odpowiedz
Avatar użytkownika
krzysztoff
marcin_jarubasl
AirCashBack
marcin_jarubasCzy Państwo stosują zasadę „No Win No Fee”? Pytam, gdyż to standard na Zachodzie.
Panie Marcinie, oczywiście, stosujemy tę zasadę. Jeżeli nie uda się nam pomóc naszym klientom, nie pobieramy od nich żadnych opłat. Nasze jedyne wynagrodzenie to prowizja (25% wartości odszkodowania) płatna tylko w razie skutecznej likwidacji szkody.
Super. Uczciwe podejście do tematu. Pomimo „jęków” z strony „hejterów”, popieram taką zasadę działania. Znam rynek brytyjski, tam działa mnóstwo firm pomagających w odzyskaniu odszkodowania, zasady zbliżone do tego co prezentuje firma AirCashBack.To, że firma AirCashBack pobiera dopiero opłatę w momencie wywalczenia odszkodowania jest w pełni sprawiedliwe. Brytyjskie firmy tłumaczą to tym, że zasada „No Win No Fee” działa dla nich motywująco (zmusza ich do lepszej oraz cięższej pracy, aby wywalczyć odszkodowanie). Wywalczone odszkodowanie to korzyść dla klienta oraz firmy (prowizja od kwoty odszkodowania).Jak by na to nie patrzeć drodzy „hejterzy”, firma AirCashBack nie jest fundacją czy organizacją charytatywną, więc nie rozumiem oburzenia, że głównym przychodem firmy jest prowizja od kwoty odszkodowania.
jak juz zostalo powiedziane – sam biznes jest ok. ale sposob zdobycia klientow, wg mnie – obrzydliwy. a wg innych również nieetyczny. dodatowo jeszcze uwazam ze oferta pt. stale 25% jest nieuczciwa – jedno to odzyskac odszkodowanie za jednego pasazera w trudnej sprawie (np linia czarterowa spoza unii). ale wyobrazmy sobie ze zglasza sie 6-osobowa rodzina na odwolany lot dajmy na to do USA – czyli aircashback zgarnia 600x6x25% = 900 euro za jedno pisemko do LOTu? czy to jest ok? bo wg mnie nie.
Krzysztoff, dziękujemy za komentarz. Proszę, zwróć uwagę, że uzyskanie odszkodowania od przewoźnika prawie nigdy nie sprowadza się tylko do wysłania do niego "jednego pisma". W przytłaczającej większości przypadków, przewoźnicy nie są zainteresowani dobrowolnym zapłaceniem odszkodowania. W takim wypadku AirCashBack kieruje sprawy swoich klientów przeciwko przewoźnikom do sądu i pokrywa wszystkie koszty jakie się z tym wiążą. Stąd też wynika kwota naszej prowizji. Przy okazji - czy mógłbyś napisać, co jest nieetycznego w tym, że pasażerowie świadomi swoich praw do odszkodowania, informują o nich na lotnisku tych pasażerów, którzy tych praw nie znają? Przecież nikt nikogo nie zmusza do zawierania umowy z AirCashBack. Po prostu prezentujemy naszą ofertę pomocy prawnej i zachęcamy osoby, które są nią zainteresowane do pozostawienia swoich danych kontaktowych. Tylko tyle.
AirCashBack, 31 marca 2015, 11:07 | odpowiedz
Avatar użytkownika
marcin_jarubasl
AirCashBack
marcin_jarubasCzy Państwo stosują zasadę „No Win No Fee”? Pytam, gdyż to standard na Zachodzie.
Panie Marcinie, oczywiście, stosujemy tę zasadę. Jeżeli nie uda się nam pomóc naszym klientom, nie pobieramy od nich żadnych opłat. Nasze jedyne wynagrodzenie to prowizja (25% wartości odszkodowania) płatna tylko w razie skutecznej likwidacji szkody.
Super. Uczciwe podejście do tematu. Pomimo „jęków” z strony „hejterów”, popieram taką zasadę działania. Znam rynek brytyjski, tam działa mnóstwo firm pomagających w odzyskaniu odszkodowania, zasady zbliżone do tego co prezentuje firma AirCashBack.To, że firma AirCashBack pobiera dopiero opłatę w momencie wywalczenia odszkodowania jest w pełni sprawiedliwe. Brytyjskie firmy tłumaczą to tym, że zasada „No Win No Fee” działa dla nich motywująco (zmusza ich do lepszej oraz cięższej pracy, aby wywalczyć odszkodowanie). Wywalczone odszkodowanie to korzyść dla klienta oraz firmy (prowizja od kwoty odszkodowania).Jak by na to nie patrzeć drodzy „hejterzy”, firma AirCashBack nie jest fundacją czy organizacją charytatywną, więc nie rozumiem oburzenia, że głównym przychodem firmy jest prowizja od kwoty odszkodowania.
Dziękujemy za Pański komentarz. Ma Pan rację. Od samego początku działania naszej firmy, stosujemy zasadę "no win, no fee". Jest to jeden z najważniejszych elementów naszej oferty. Uważamy to za podstawę uczciwego podejścia do klienta.
AirCashBack, 31 marca 2015, 11:14 | odpowiedz
Marcinmasakra jakaś! Nie wierzę, że takie artykuły sie tu pojawiąją… DNO!!
jak się komuś nie podoba to może nie wchodzić na to forum, to chyba proste? f4f to normalna firma, która chce zarabiać pieniądze więc z czym problem?
maciekpe, 31 marca 2015, 11:24 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Numer KRS 0000475344 Data wpisu do Rejestru Przedsiębiorców 2013-09-02 - to dane z KRS. Teraz info ze strony www, z sekcji 'zaufali nam': Lot opózniony 8h - 250 Euro odszkodowania, Moskwa - Warszawa, PLL LOT, 11.05.2013, LO 678.
kot@fly, 31 marca 2015, 11:27 | odpowiedz
Krzysztoff, dziękujemy za komentarz. Proszę, zwróć uwagę, że uzyskanie odszkodowania od przewoźnika prawie nigdy nie sprowadza się tylko do wysłania do niego „jednego pisma”. W przytłaczającej większości przypadków, przewoźnicy nie są zainteresowani dobrowolnym zapłaceniem odszkodowania. W takim wypadku AirCashBack kieruje sprawy swoich klientów przeciwko przewoźnikom do sądu i pokrywa wszystkie koszty jakie się z tym wiążą. Stąd też wynika kwota naszej prowizji. Przy okazji – czy mógłbyś napisać, co jest nieetycznego w tym, że pasażerowie świadomi swoich praw do odszkodowania, informują o nich na lotnisku tych pasażerów, którzy tych praw nie znają? Przecież nikt nikogo nie zmusza do zawierania umowy z AirCashBack. Po prostu prezentujemy naszą ofertę pomocy prawnej i zachęcamy osoby, które są nią zainteresowane do pozostawienia swoich danych kontaktowych. Tylko tyle.
bo przypominacie domokrążców. jesli tego nie widzicie to wasz problem, ale coż, kazdy decyduje sam o swoim modelu biznesowym. i kazdy ma prawo go skomentować jak uważa. tyle w temacie. pozdrawiam.
krzysztoff, 31 marca 2015, 11:28 | odpowiedz
Avatar użytkownika
kot@flyRozumiem że dzięki waszej ‚usłudze’ dostanę więcej niż przewidują przepisy? Wiecej niż przewidują za odwołany/opóźniony lot i więcej za utracony bagaż? O ile więcej?
kot@fly Likwidując szkody lotnicze, musimy opierać się na przepisach obowiązującego prawa. Te zaś wyznaczają maksymalne kwoty, jakie mogą być zasądzone z powodu opóźnionego lotu. Tym niemniej, jeśli z powodu opóźnienia lotu nasi klienci ponieśli straty (np. nie zdążyli wziąć udziału w wykupionej atrakcji turystycznej) AirCashBack często żąda dla nich również wypłaty dodatkowego odszkodowania z tego tytułu.
AirCashBack, 31 marca 2015, 11:48 | odpowiedz
Avatar użytkownika
kot@flyNumer KRS 0000475344 Data wpisu do Rejestru Przedsiębiorców 2013-09-02 – to dane z KRS. Teraz info ze strony www, z sekcji ‚zaufali nam': Lot opózniony 8h – 250 Euro odszkodowania, Moskwa – Warszawa, PLL LOT, 11.05.2013, LO 678.
Różnica na którą zwrócił Pan uwagę, wynika z tego, że na początku nasza firma była prowadzona w ramach działalności gospodarczej (a ta wpisowi do KRS nie podlega). W związku z rozwojem przedsiębiorstwa, 2 lipca 2013 nasza firma przekształciła się w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością i we wskazanej przez Pana dacie 2 września 2013 otrzymała wpis do Rejestru Przedsiębiorców KRS.
AirCashBack, 31 marca 2015, 11:53 | odpowiedz
Mnie się nie chce załatwiac tych wszystkich historii i zgadzam się nawet na tak duża prowizję. Raz mnie wywalilo w momencie podpinania dokumentow, a teraz na zadnej z przegladarek nie przepuszcza mnie dalej po wprowadzenie daty lotu i opoznienia... Poki co wiec jakos mi chec przeszla, bo zmarnowalem na to moje 30 minut cennego czasu.
DAD, 31 marca 2015, 11:58 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Po pierwsze to artykuł sponsorowany-miło by było gdyby taka informacja była obok tego tekstu. A poza tym skoro odszkodowanie wynosi 250€ i tyle dostaje pasażer to na czym zarabia firma? No chyba, że pasażer zamiast 250€ dostaje tylko 220 albo 200zł.
singielka_1976, 31 marca 2015, 11:58 | odpowiedz
singielka_1976Po pierwsze to artykuł sponsorowany-miło by było gdyby taka informacja była obok tego tekstu.A poza tym skoro odszkodowanie wynosi 250€ i tyle dostaje pasażer to na czym zarabia firma? No chyba, że pasażer zamiast 250€ dostaje tylko 220 albo 200zł.
Zgodnie z informacjami zawartymi na stronie, pobierają prowizję 25%.
DAD, 31 marca 2015, 12:03 | odpowiedz
Avatar użytkownika
singielka_1976Po pierwsze to artykuł sponsorowany-miło by było gdyby taka informacja była obok tego tekstu.A poza tym skoro odszkodowanie wynosi 250€ i tyle dostaje pasażer to na czym zarabia firma? No chyba, że pasażer zamiast 250€ dostaje tylko 220 albo 200zł.
Już po publikacji pojawił się dopisek że artykuł jest sponsorowany. Zasadniczo sam tytuł już jest idiotyczny. Sugeruje że na odszkodowaniach mamy zarabiać, co jest w ogóle sprzeczne z prawem. Biznes jak biznes, tyle że kompletnie prymitywny. Po co niby mam się dzielić oczywistą i bezproblemową do uzyskania kwotą np. 250€ za odwołany lot na terenie UE? Wystarczy zgłosić się do linii, nakład energetyczny nawet mniejszy, jeśli jesteśmy akurat na lotnisku. Wątpię również czy firma z takim kapitałem i dość mizernymi tradycjami zdoła uzyskać odszkodowanie od dajmy na to indonezyjskiej Merpati za niezrealizowany lot. Ale skoro są naiwni którzy płacą za jakieś wyimaginowane wpisy do przeróżnych rejestrów firm, bo ktoś sobie wymyślił taki biznes, to i tutaj się znajdą osoby które nie potrafią podejść do biura linii na lotnisku, zadzwonić, zgłosić reklamacji przez www linii, albo skontaktować się z ULCem.
kot@fly, 31 marca 2015, 12:13 | odpowiedz
Avatar użytkownika
AirCashBack
kot@flyRozumiem że dzięki waszej ‚usłudze’ dostanę więcej niż przewidują przepisy? Wiecej niż przewidują za odwołany/opóźniony lot i więcej za utracony bagaż? O ile więcej?
kot@fly Likwidując szkody lotnicze, musimy opierać się na przepisach obowiązującego prawa. Te zaś wyznaczają maksymalne kwoty, jakie mogą być zasądzone z powodu opóźnionego lotu. Tym niemniej, jeśli z powodu opóźnienia lotu nasi klienci ponieśli straty (np. nie zdążyli wziąć udziału w wykupionej atrakcji turystycznej) AirCashBack często żąda dla nich również wypłaty dodatkowego odszkodowania z tego tytułu.
No to sami sobie zaprzeczacie. Skoro przepisy wyznaczają maksymalne kwoty odpowiedzialności (i tak jest), to jak chcecie uzyskać więcej? Linia stwierdzi 'a niech tam, fajna firma, to dołóżmy im jeszcze sześciokrotność tego co musimy'? Brawo. Powodzenia....
kot@fly, 31 marca 2015, 12:17 | odpowiedz
Avatar użytkownika
A mnie się podoba :-) Usługa na pewno potrzebna, bo w przypadku opóźnień i tak większość pasażerów odpuszcza należne odszkodowania. Po prostu nie chce im się użerać z linią lotniczą w sądzie. Jeżeli jakaś firma, chce mnie zastąpić w tym użeraniu, to jestem jak najbardziej za. Nic nie tracę, bo indywidualnie i tak nie będę dochodzić odszkodowania. Firma może dla mnie, bez dodatkowych kosztów z mojej strony, wywalczyć te 75% odszkodowania, którego i tak bym nie dochodził. Dlaczego nie? Patrząc z drugiej strony bardzo ciekawy pomysł na biznes. Przyznam się, że teraz nie przychodzi mi do głowy bardziej efektywny sposób pozyskiwania klientów (bo przecież nie rozstawienie etatowych pracowników na wszystkich lotniskach). Jest jeszcze trzecia strona - czy ten biznes będzie się opłacał samym agentom ;-)
Grzegorz40, 31 marca 2015, 12:51 | odpowiedz
Avatar użytkownika
DADMnie się nie chce załatwiac tych wszystkich historii i zgadzam się nawet na tak duża prowizję.Raz mnie wywalilo w momencie podpinania dokumentow, a teraz na zadnej z przegladarek nie przepuszcza mnie dalej po wprowadzenie daty lotu i opoznienia…Poki co wiec jakos mi chec przeszla, bo zmarnowalem na to moje 30 minut cennego czasu.
Dziękujemy za zainteresowanie naszą ofertą. Jeżeli w trakcie wypełniania formularza, pojawiły się jakiekolwiek problemy techniczne, zapraszamy do kontaktu telefonicznego lub mailowego z biurem AirCashBack (http://aircashback.com/pomoc/kontakt). Niezwłocznie udzielimy pomocy w dokończeniu wypełniania formularza.
AirCashBack, 31 marca 2015, 12:57 | odpowiedz
Avatar użytkownika
kot@fly
singielka_1976Po pierwsze to artykuł sponsorowany-miło by było gdyby taka informacja była obok tego tekstu.A poza tym skoro odszkodowanie wynosi 250€ i tyle dostaje pasażer to na czym zarabia firma? No chyba, że pasażer zamiast 250€ dostaje tylko 220 albo 200zł.
Już po publikacji pojawił się dopisek że artykuł jest sponsorowany. Zasadniczo sam tytuł już jest idiotyczny. Sugeruje że na odszkodowaniach mamy zarabiać, co jest w ogóle sprzeczne z prawem. Biznes jak biznes, tyle że kompletnie prymitywny. Po co niby mam się dzielić oczywistą i bezproblemową do uzyskania kwotą np. 250€ za odwołany lot na terenie UE? Wystarczy zgłosić się do linii, nakład energetyczny nawet mniejszy, jeśli jesteśmy akurat na lotnisku. Wątpię również czy firma z takim kapitałem i dość mizernymi tradycjami zdoła uzyskać odszkodowanie od dajmy na to indonezyjskiej Merpati za niezrealizowany lot. Ale skoro są naiwni którzy płacą za jakieś wyimaginowane wpisy do przeróżnych rejestrów firm, bo ktoś sobie wymyślił taki biznes, to i tutaj się znajdą osoby które nie potrafią podejść do biura linii na lotnisku, zadzwonić, zgłosić reklamacji przez www linii, albo skontaktować się z ULCem.
kot@fly Twoja wnikliwa znajomość tematu, pozwala sądzić, że już niedługo staniesz się naszą konkurencją :) Jeżeli u Ciebie proces likwidacji szkód, jest tak prosty, jak piszesz, to my już dziś chcemy dla Ciebie pracować :) Nawiązując do sugestii, że nie podejmujemy się likwidacji szkód spowodowanych przez linie lotnicze zarejestrowane poza Unią Europejską - to nie jest prawdą. Aktualnie w portfolio prowadzonych przez nas spraw są linie lotnicze m.in. z Japonii, Kataru, Tunezji, Egiptu i kilkunastu innych krajów spoza UE.
AirCashBack, 31 marca 2015, 13:10 | odpowiedz
Avatar użytkownika
DAD
singielka_1976Po pierwsze to artykuł sponsorowany-miło by było gdyby taka informacja była obok tego tekstu.A poza tym skoro odszkodowanie wynosi 250€ i tyle dostaje pasażer to na czym zarabia firma? No chyba, że pasażer zamiast 250€ dostaje tylko 220 albo 200zł.
Zgodnie z informacjami zawartymi na stronie, pobierają prowizję 25%.
ZDZIERSTWO no ale każdemu wg potrzeb:). P.S. A teraz czekam znowu na minusy:D
singielka_1976, 31 marca 2015, 13:14 | odpowiedz
Przeczytałem komentarze i widzę, że wypowiadają się Ci, którzy nigdy nie lecieli samolotem zatem nie mieli kłopotów z wyegzekwowaniem należnych praw pasażerskich. Wypisują byle co bo się nudzą. Szkoda czasu na czytanie ty głupiutkich wypowiedzi.
Włodek, 31 marca 2015, 13:19 | odpowiedz
Avatar użytkownika
AirCashBack
kot@fly
singielka_1976Po pierwsze to artykuł sponsorowany-miło by było gdyby taka informacja była obok tego tekstu.A poza tym skoro odszkodowanie wynosi 250€ i tyle dostaje pasażer to na czym zarabia firma? No chyba, że pasażer zamiast 250€ dostaje tylko 220 albo 200zł.
Już po publikacji pojawił się dopisek że artykuł jest sponsorowany. Zasadniczo sam tytuł już jest idiotyczny. Sugeruje że na odszkodowaniach mamy zarabiać, co jest w ogóle sprzeczne z prawem. Biznes jak biznes, tyle że kompletnie prymitywny. Po co niby mam się dzielić oczywistą i bezproblemową do uzyskania kwotą np. 250€ za odwołany lot na terenie UE? Wystarczy zgłosić się do linii, nakład energetyczny nawet mniejszy, jeśli jesteśmy akurat na lotnisku. Wątpię również czy firma z takim kapitałem i dość mizernymi tradycjami zdoła uzyskać odszkodowanie od dajmy na to indonezyjskiej Merpati za niezrealizowany lot. Ale skoro są naiwni którzy płacą za jakieś wyimaginowane wpisy do przeróżnych rejestrów firm, bo ktoś sobie wymyślił taki biznes, to i tutaj się znajdą osoby które nie potrafią podejść do biura linii na lotnisku, zadzwonić, zgłosić reklamacji przez www linii, albo skontaktować się z ULCem.
kot@fly Twoja wnikliwa znajomość tematu, pozwala sądzić, że już niedługo staniesz się naszą konkurencją Jeżeli u Ciebie proces likwidacji szkód, jest tak prosty, jak piszesz, to my już dziś chcemy dla Ciebie pracować Nawiązując do sugestii, że nie podejmujemy się likwidacji szkód spowodowanych przez linie lotnicze zarejestrowane poza Unią Europejską – to nie jest prawdą. Aktualnie w portfolio prowadzonych przez nas spraw są linie lotnicze m.in. z Japonii, Kataru, Tunezji, Egiptu i kilkunastu innych krajów spoza UE.
A gdzie ja zasugerowałem że się nie podejmiecie? Proszę czytać ze zrozumieniem.. Dobra już skończmy te dywagacje, bo widzę że strasznie czuli jesteście na punkcie swoich 'kompetencji'. Macie swój pomysł na biznes, to sobie go realizujcie. BTW - nie ma w Brazylii takiego miasta jak 'San Paulo'... (to taki prztyczek w Wasze kompetencje i profesjonalizm :) )
kot@fly, 31 marca 2015, 13:27 | odpowiedz
AirCashBack
DADMnie się nie chce załatwiac tych wszystkich historii i zgadzam się nawet na tak duża prowizję.Raz mnie wywalilo w momencie podpinania dokumentow, a teraz na zadnej z przegladarek nie przepuszcza mnie dalej po wprowadzenie daty lotu i opoznienia…Poki co wiec jakos mi chec przeszla, bo zmarnowalem na to moje 30 minut cennego czasu.
Dziękujemy za zainteresowanie naszą ofertą. Jeżeli w trakcie wypełniania formularza, pojawiły się jakiekolwiek problemy techniczne, zapraszamy do kontaktu telefonicznego lub mailowego z biurem AirCashBack (http://aircashback.com/pomoc/kontakt). Niezwłocznie udzielimy pomocy w dokończeniu wypełniania formularza.
Oczywiscie że to zrobiłem. Wasi informatycy twierdza ze wszystko ok... tylko ze na roznych przegladarkach mam pewne pola do wypelnienia, a na innych nie. Nawet mi sie nie chce robic screena, nie ma sensu. Mam 4 bilety po 600 euro (długość lotu), przy prowizji 25% to dla Was 600 euro przychodu. No ale skoro dla Was wystarczy powiedziedzieć że u Was problemu nie ma, to gratuluję podejscia..
DAD, 31 marca 2015, 13:35 | odpowiedz
Avatar użytkownika
kot@fly
AirCashBack
kot@fly
singielka_1976Po pierwsze to artykuł sponsorowany-miło by było gdyby taka informacja była obok tego tekstu.A poza tym skoro odszkodowanie wynosi 250€ i tyle dostaje pasażer to na czym zarabia firma? No chyba, że pasażer zamiast 250€ dostaje tylko 220 albo 200zł.
Już po publikacji pojawił się dopisek że artykuł jest sponsorowany. Zasadniczo sam tytuł już jest idiotyczny. Sugeruje że na odszkodowaniach mamy zarabiać, co jest w ogóle sprzeczne z prawem. Biznes jak biznes, tyle że kompletnie prymitywny. Po co niby mam się dzielić oczywistą i bezproblemową do uzyskania kwotą np. 250€ za odwołany lot na terenie UE? Wystarczy zgłosić się do linii, nakład energetyczny nawet mniejszy, jeśli jesteśmy akurat na lotnisku. Wątpię również czy firma z takim kapitałem i dość mizernymi tradycjami zdoła uzyskać odszkodowanie od dajmy na to indonezyjskiej Merpati za niezrealizowany lot. Ale skoro są naiwni którzy płacą za jakieś wyimaginowane wpisy do przeróżnych rejestrów firm, bo ktoś sobie wymyślił taki biznes, to i tutaj się znajdą osoby które nie potrafią podejść do biura linii na lotnisku, zadzwonić, zgłosić reklamacji przez www linii, albo skontaktować się z ULCem.
kot@fly Twoja wnikliwa znajomość tematu, pozwala sądzić, że już niedługo staniesz się naszą konkurencją Jeżeli u Ciebie proces likwidacji szkód, jest tak prosty, jak piszesz, to my już dziś chcemy dla Ciebie pracować Nawiązując do sugestii, że nie podejmujemy się likwidacji szkód spowodowanych przez linie lotnicze zarejestrowane poza Unią Europejską – to nie jest prawdą. Aktualnie w portfolio prowadzonych przez nas spraw są linie lotnicze m.in. z Japonii, Kataru, Tunezji, Egiptu i kilkunastu innych krajów spoza UE.
A gdzie ja zasugerowałem że się nie podejmiecie? Proszę czytać ze zrozumieniem.. Dobra już skończmy te dywagacje, bo widzę że strasznie czuli jesteście na punkcie swoich ‚kompetencji’. Macie swój pomysł na biznes, to sobie go realizujcie. BTW – nie ma w Brazylii takiego miasta jak ‚San Paulo’… (to taki prztyczek w Wasze kompetencje i profesjonalizm )
OK, dziękujemy za wymianę opinii. Mamy nadzieję, że udało się nam odpowiedzieć przynajmniej na część Twoich uwag i wątpliwości :) Miłego dnia!
AirCashBack, 31 marca 2015, 14:00 | odpowiedz
Avatar użytkownika
WłodekPrzeczytałem komentarze i widzę, że wypowiadają się Ci, którzy nigdy nie lecieli samolotem zatem nie mieli kłopotów z wyegzekwowaniem należnych praw pasażerskich.Wypisują byle co bo się nudzą. Szkoda czasu na czytanie ty głupiutkich wypowiedzi.
Wyobraź sobie, że latam prywatnie a służbowo m.in.kupuję bilety i...piszę reklamacje, ostatnio do Airberlin (3) i LH, więc może nie generalizuj:P
singielka_1976, 31 marca 2015, 14:01 | odpowiedz
Avatar użytkownika
singielka_1976
WłodekPrzeczytałem komentarze i widzę, że wypowiadają się Ci, którzy nigdy nie lecieli samolotem zatem nie mieli kłopotów z wyegzekwowaniem należnych praw pasażerskich.Wypisują byle co bo się nudzą. Szkoda czasu na czytanie ty głupiutkich wypowiedzi.
Wyobraź sobie, że latam prywatnie a służbowo m.in.kupuję bilety i…piszę reklamacje, ostatnio do Airberlin (3) i LH, więc może nie generalizuj:P
Myślę że do kogoś takiego nie ma żadnego sensu pisać "wyobraź sobie" :)
kot@fly, 31 marca 2015, 14:04 | odpowiedz
WłodekPrzeczytałem komentarze i widzę, że wypowiadają się Ci, którzy nigdy nie lecieli samolotem zatem nie mieli kłopotów z wyegzekwowaniem należnych praw pasażerskich.Wypisują byle co bo się nudzą. Szkoda czasu na czytanie ty głupiutkich wypowiedzi.
tak sie sklada ze ja latam, znam sie i w jakims sensie juz jestem konkurencja, bo zajmuje sie tym dla znajomych. odzyskalem kilkadziesiat wyplaconych odszkodowan. dyskusja dotyczy slabego sposobu pozyskiwania przez aircashback biznesu, ale odniose sie do samej oferty "likwidowania szkody" (co swoja droga jest bzdura bo nie jest zadna likwidacja a dotyczy zryczałtowanego odszkodowania), bo widze ze dyskusja skrecila w te strone. obalmy zatem kilka mitow: - wg przepisow i orzecznictwa odszkodowanie albo sie nalezy albo nie. nie ma "grey area", a jesli jest to w promilu przypadkow i juz wyjasniaja to sądy. - twierdzenia aircashback o tym jak niewiarygodnie skomplikowany jest to proces to najwyzszej proby hipokryzja; - proces jest prosty jak konstrukcja cepa bo w zalozeniu mial byc user-friendly; przepisy wprowadzila w koncu UE, dbajaca o konsumentow; proces wymaga napisania do linii a gdy ta odmowi, do organu nadzoru (w PL - ULC). - faktem jest, ze komus moze sie nie chciec. pisac, czekac, zastanawiac nad tym jak to sformulowac. czesto nie wiadomo do jakiej linii, jak skladac. czasu wymaga tez by zbadac jaka byla odleglosc, jaki czas opoznienia, ile sie nalezy, w jakim jezyku skladac skarge, w jakim i gdzie odwołanie. itd. Tu z pomoca powinni przychodzic ci ktorzy sie na tym znaja. Dlatego uwazam ze takie uslugi co do zasady sa potrzebne, by zalatwic sprawe kompleksowo. Ale na pewno nie jest to warte tyle ile chcialoby aircashback a ich zryczaltowane 25% za kazda sprawe (nawet wygrana) to zwykle zdzierstwo. Dodatkowo podszyte klamliwymi twierdzeniami o tym jakie to wszystko trudne. Pierwszej firmie ktora przedstawi uczciwa oferte (cenowo i proceduralnie) wroze na rynku sukces. Pozdrawiam.
krzysztoff, 31 marca 2015, 14:06 | odpowiedz
krzysztoff
WłodekPrzeczytałem komentarze i widzę, że wypowiadają się Ci, którzy nigdy nie lecieli samolotem zatem nie mieli kłopotów z wyegzekwowaniem należnych praw pasażerskich.Wypisują byle co bo się nudzą. Szkoda czasu na czytanie ty głupiutkich wypowiedzi.
tak sie sklada ze ja latam, znam sie i w jakims sensie juz jestem konkurencja, bo zajmuje sie tym dla znajomych. odzyskalem kilkadziesiat wyplaconych odszkodowan.dyskusja dotyczy slabego sposobu pozyskiwania przez aircashback biznesu, ale odniose sie do samej oferty „likwidowania szkody” (co swoja droga jest bzdura bo nie jest zadna likwidacja a dotyczy zryczałtowanego odszkodowania), bo widze ze dyskusja skrecila w te strone. obalmy zatem kilka mitow:– wg przepisow i orzecznictwa odszkodowanie albo sie nalezy albo nie. nie ma „grey area”, a jesli jest to w promilu przypadkow i juz wyjasniaja to sądy. – twierdzenia aircashback o tym jak niewiarygodnie skomplikowany jest to proces to najwyzszej proby hipokryzja; – proces jest prosty jak konstrukcja cepa bo w zalozeniu mial byc user-friendly; przepisy wprowadzila w koncu UE, dbajaca o konsumentow; proces wymaga napisania do linii a gdy ta odmowi, do organu nadzoru (w PL – ULC).– faktem jest, ze komus moze sie nie chciec. pisac, czekac, zastanawiac nad tym jak to sformulowac. czesto nie wiadomo do jakiej linii, jak skladac. czasu wymaga tez by zbadac jaka byla odleglosc, jaki czas opoznienia, ile sie nalezy, w jakim jezyku skladac skarge, w jakim i gdzie odwołanie. itd. Tu z pomoca powinni przychodzic ci ktorzy sie na tym znaja. Dlatego uwazam ze takie uslugi co do zasady sa potrzebne, by zalatwic sprawe kompleksowo. Ale na pewno nie jest to warte tyle ile chcialoby aircashback a ich zryczaltowane 25% za kazda sprawe (nawet wygrana) to zwykle zdzierstwo. Dodatkowo podszyte klamliwymi twierdzeniami o tym jakie to wszystko trudne.Pierwszej firmie ktora przedstawi uczciwa oferte (cenowo i proceduralnie) wroze na rynku sukces.Pozdrawiam.
krzysztoff, dziękujemy za Twoją opinię. Chcielibyśmy odnieść się do niej, po to aby czytelnicy mogli zobaczyć przysłowiową "drugą stronę medalu". Zgadza się,w teorii proces dochodzenia odszkodowania jest prosty: (a). wezwanie do przewoźnika, b). w razie odmowy wypłaty odszkodowania przez przewoźnika - skarga do ULC lub pozew do sądu. Niestety, w tym miejscu pojawia się jeszcze praktyka, która sporo komplikuje. Nagle okazuje się, że zdecydowanej większości przypadków linie lotnicze nie zgadzają się na dobrowolną wypłatę odszkodowania (najczęściej tłumacząc to zaistnieniem tzw. okoliczności nadzwyczajnych, które zwalniają je z obowiązku odszkodowawczego). Potem przychodzi pora na ULC, w którym - jak pewnie zdążyłeś się przekonać - postępowania trwają długo. Dotyczy to zarówno urzędu polskiego, jak i jego zagranicznych odpowiedników. Z kolei dla uruchomienia drogi sądowej, konieczne jest poniesienie sporych opłat. Zaletą AirCashBack jest to, że pokrywamy wszystkie koszty, które się z tymi postępowaniami wiążą. Klient nie ponosi więc żadnego ryzyka finansowego. Po prostu, w razie zakończenia sprawy z sukcesem otrzymuje on odszkodowanie, a w razie porażki nie traci on nic - ani pieniędzy ani swojego cennego czasu. Skoro o tym nie wspomniałeś (celowo lub z niewiedzy), warto też, żeby czytelnicy wiedzieli jak często przewoźnicy spoza UE nie szanują decyzji polskich sądów i urzędów. My staramy się temu przeciwstawiać.. póki co skutecznie. Zdarzało się już nam np. poszukiwać francuskiego komornika, gotowego podjąć się windykacji należności od tunezyjskich linii lotniczych. Gwarantujemy, to nie są łatwe przypadki i mają się one nijak do łatwego przebiegu postępowania, o którym piszesz. I właśnie za to, po skutecznej likwidacji szkody pobieramy naszą prowizję. Po prostu wiemy jak to robić :)
AirCashBack, 31 marca 2015, 15:43 | odpowiedz
Avatar użytkownika
DAD
AirCashBack
DADMnie się nie chce załatwiac tych wszystkich historii i zgadzam się nawet na tak duża prowizję.Raz mnie wywalilo w momencie podpinania dokumentow, a teraz na zadnej z przegladarek nie przepuszcza mnie dalej po wprowadzenie daty lotu i opoznienia…Poki co wiec jakos mi chec przeszla, bo zmarnowalem na to moje 30 minut cennego czasu.
Dziękujemy za zainteresowanie naszą ofertą. Jeżeli w trakcie wypełniania formularza, pojawiły się jakiekolwiek problemy techniczne, zapraszamy do kontaktu telefonicznego lub mailowego z biurem AirCashBack (http://aircashback.com/pomoc/kontakt). Niezwłocznie udzielimy pomocy w dokończeniu wypełniania formularza.
Oczywiscie że to zrobiłem. Wasi informatycy twierdza ze wszystko ok… tylko ze na roznych przegladarkach mam pewne pola do wypelnienia, a na innych nie. Nawet mi sie nie chce robic screena, nie ma sensu. Mam 4 bilety po 600 euro (długość lotu), przy prowizji 25% to dla Was 600 euro przychodu. No ale skoro dla Was wystarczy powiedziedzieć że u Was problemu nie ma, to gratuluję podejscia..
Dziękujemy za odpowiedź. Nawiązując do dzisiejszej rozmowy telefonicznej z naszym współpracownikiem, potwierdzamy, że o godz. 20.00 skontaktujemy się z Panem aby udzielić pomocy przy wypełnianiu formularza.
AirCashBack, 31 marca 2015, 15:47 | odpowiedz
Avatar użytkownika
to nie ten cały AirCash cos tam powinien się wstydzić i przyjmować na klate hejty. To firma jakich wiele i wykorzystują jednen z wielu możliwych sposobów reklamy. Tym razem to Fly4free nas zawodzi. Portal się mocno komercjalizuję, próbuje zarabiać pieniądze na różne sposoby, a użytkownicy ciężko znoszą takie sponsorowane artykuły. byliśĶy przyzwyczajeni do czegoś innego...dzisiaj artykuł na fly4free to już nie to samo co kiedyś.
maniakalnie, 31 marca 2015, 15:58 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Dużo wam zapłacili ?
wojtekf93, 31 marca 2015, 16:10 | odpowiedz
krzysztoff, dziękujemy za Twoją opinię. Chcielibyśmy odnieść się do niej, po to aby czytelnicy mogli zobaczyć przysłowiową „drugą stronę medalu”. Zgadza się,w teorii proces dochodzenia odszkodowania jest prosty: (a). wezwanie do przewoźnika, b). w razie odmowy wypłaty odszkodowania przez przewoźnika – skarga do ULC lub pozew do sądu. Niestety, w tym miejscu pojawia się jeszcze praktyka, która sporo komplikuje. Nagle okazuje się, że zdecydowanej większości przypadków linie lotnicze nie zgadzają się na dobrowolną wypłatę odszkodowania (najczęściej tłumacząc to zaistnieniem tzw. okoliczności nadzwyczajnych, które zwalniają je z obowiązku odszkodowawczego). Potem przychodzi pora na ULC, w którym – jak pewnie zdążyłeś się przekonać – postępowania trwają długo. Dotyczy to zarówno urzędu polskiego, jak i jego zagranicznych odpowiedników. Z kolei dla uruchomienia drogi sądowej, konieczne jest poniesienie sporych opłat. Zaletą AirCashBack jest to, że pokrywamy wszystkie koszty, które się z tymi postępowaniami wiążą. Klient nie ponosi więc żadnego ryzyka finansowego. Po prostu, w razie zakończenia sprawy z sukcesem otrzymuje on odszkodowanie, a w razie porażki nie traci on nic – ani pieniędzy ani swojego cennego czasu. Skoro o tym nie wspomniałeś (celowo lub z niewiedzy), warto też, żeby czytelnicy wiedzieli jak często przewoźnicy spoza UE nie szanują decyzji polskich sądów i urzędów. My staramy się temu przeciwstawiać.. póki co skutecznie. Zdarzało się już nam np. poszukiwać francuskiego komornika, gotowego podjąć się windykacji należności od tunezyjskich linii lotniczych. Gwarantujemy, to nie są łatwe przypadki i mają się one nijak do łatwego przebiegu postępowania, o którym piszesz. I właśnie za to, po skutecznej likwidacji szkody pobieramy naszą prowizję. Po prostu wiemy jak to robić ponownie - albo nie rozumiecie tego co czytacie, albo udajecie ze nie rozumiecie i wychodzi na to samo. gdzie ja powiedzialem ze prowizja nie jest ok? albo ze przewoznicy spoza unii zawsze respektuja przepisy? albo ze zalatwie cos szybciej? niepodwazalnym faktem jest ze formalnie procedura jest prosta. twierdzenie ze jest inaczej jest naduzyciem. i to wam wytykam. natomiast poskladanie do kupy informacji o locie, ocena czy sie odszkodowanie nalezy i napisanie wniosku/odwolania jest niewatpliwie praca na ktora ktos moze nie chciec ochoty i wtedy poszuka takiej strony jak wasza. zycze wam powodzenia, ale w tym miejscu powtorze ze: - pozyskiwanie klientow w sposob opisany w sponsorowanym artykule - twierdzenie ze flat fee 25 % od wszystkich, tj. tak samo od wspomnianego przypadku z francuskim komornikiem i tunezyjska linia (a sprawe mozna skomlikowac - dorzucmy przesiadke, pasazera z bulgarii nie mowiacego po angielsku, i wylot z malty) jak i od mega-oczywistej sprawy za bezposredni lot, np. Lotem do Chicago, dla grupy osob (rodziny/wycieczki) budzi moj najwiekszy niesmak i sprzeciw.
krzysztoff, 31 marca 2015, 16:11 | odpowiedz
a cenzor nie śpi i wycina niezgodne z doktryną komentarze :)
tomimor, 31 marca 2015, 16:14 | odpowiedz
krzysztoffkrzysztoff, dziękujemy za Twoją opinię. Chcielibyśmy odnieść się do niej, po to aby czytelnicy mogli zobaczyć przysłowiową „drugą stronę medalu”. Zgadza się,w teorii proces dochodzenia odszkodowania jest prosty: (a). wezwanie do przewoźnika, b). w razie odmowy wypłaty odszkodowania przez przewoźnika – skarga do ULC lub pozew do sądu. Niestety, w tym miejscu pojawia się jeszcze praktyka, która sporo komplikuje. Nagle okazuje się, że zdecydowanej większości przypadków linie lotnicze nie zgadzają się na dobrowolną wypłatę odszkodowania (najczęściej tłumacząc to zaistnieniem tzw. okoliczności nadzwyczajnych, które zwalniają je z obowiązku odszkodowawczego). Potem przychodzi pora na ULC, w którym – jak pewnie zdążyłeś się przekonać – postępowania trwają długo. Dotyczy to zarówno urzędu polskiego, jak i jego zagranicznych odpowiedników. Z kolei dla uruchomienia drogi sądowej, konieczne jest poniesienie sporych opłat. Zaletą AirCashBack jest to, że pokrywamy wszystkie koszty, które się z tymi postępowaniami wiążą. Klient nie ponosi więc żadnego ryzyka finansowego. Po prostu, w razie zakończenia sprawy z sukcesem otrzymuje on odszkodowanie, a w razie porażki nie traci on nic – ani pieniędzy ani swojego cennego czasu. Skoro o tym nie wspomniałeś (celowo lub z niewiedzy), warto też, żeby czytelnicy wiedzieli jak często przewoźnicy spoza UE nie szanują decyzji polskich sądów i urzędów. My staramy się temu przeciwstawiać.. póki co skutecznie. Zdarzało się już nam np. poszukiwać francuskiego komornika, gotowego podjąć się windykacji należności od tunezyjskich linii lotniczych. Gwarantujemy, to nie są łatwe przypadki i mają się one nijak do łatwego przebiegu postępowania, o którym piszesz. I właśnie za to, po skutecznej likwidacji szkody pobieramy naszą prowizję. Po prostu wiemy jak to robić
ponownie – albo nie rozumiecie tego co czytacie, albo udajecie ze nie rozumiecie i wychodzi na to samo. gdzie ja powiedzialem ze prowizja nie jest ok? albo ze przewoznicy spoza unii zawsze respektuja przepisy? albo ze zalatwie cos szybciej?niepodwazalnym faktem jest ze formalnie procedura jest prosta. twierdzenie ze jest inaczej jest naduzyciem. i to wam wytykam. natomiast poskladanie do kupy informacji o locie, ocena czy sie odszkodowanie nalezy i napisanie wniosku/odwolania jest niewatpliwie praca na ktora ktos moze nie chciec ochoty i wtedy poszuka takiej strony jak wasza. zycze wam powodzenia, ale w tym miejscu powtorze ze:– pozyskiwanie klientow w sposob opisany w sponsorowanym artykule– twierdzenie ze flat fee 25 % od wszystkich, tj. tak samo od wspomnianego przypadku z francuskim komornikiem i tunezyjska linia (a sprawe mozna skomlikowac – dorzucmy przesiadke, pasazera z bulgarii nie mowiacego po angielsku, i wylot z malty) jak i od mega-oczywistej sprawy za bezposredni lot, np. Lotem do Chicago, dla grupy osob (rodziny/wycieczki) budzi moj najwiekszy niesmak i sprzeciw.
krzysztoff, 31 marca 2015, 16:16 | odpowiedz
Widzę konflikt interesów f4f często poleca czartery z rainbow a u nich z punktualnością czasami jest bardzo kiepsko, teraz oferta pomocy prawnej w takich przypadkach.
j, 31 marca 2015, 16:22 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Grzegorz40A mnie się podoba Usługa na pewno potrzebna, bo w przypadku opóźnień i tak większość pasażerów odpuszcza należne odszkodowania. Po prostu nie chce im się użerać z linią lotniczą w sądzie. Jeżeli jakaś firma, chce mnie zastąpić w tym użeraniu, to jestem jak najbardziej za. Nic nie tracę, bo indywidualnie i tak nie będę dochodzić odszkodowania. Firma może dla mnie, bez dodatkowych kosztów z mojej strony, wywalczyć te 75% odszkodowania, którego i tak bym nie dochodził. Dlaczego nie? Patrząc z drugiej strony bardzo ciekawy pomysł na biznes. Przyznam się, że teraz nie przychodzi mi do głowy bardziej efektywny sposób pozyskiwania klientów (bo przecież nie rozstawienie etatowych pracowników na wszystkich lotniskach). Jest jeszcze trzecia strona – czy ten biznes będzie się opłacał samym agentom
Grzegorz40 dziękujemy za Twój komentarz. Zasadą, którą staramy się kierować w AirCashBack, jest to, aby wszystkie osoby, które z nami współpracują - zarówno klienci jak i reprezentujący nas agencji - miały poczucie satysfakcji. Będąc naszym agentem otrzymujesz umowę, która precyzyjnie określa jakie wynagrodzenie należy Ci za współpracę z naszą firmą. Bez klientów i agentów nie byłoby AirCashBack - to truizm, ale właśnie ze względu na to, dokładamy starań aby współpraca z nami była opłacalna dla wszystkich zainteresowanych. Zapraszamy do współpracy!
AirCashBack, 31 marca 2015, 16:45 | odpowiedz
Marcinmasakra jakaś! Nie wierzę, że takie artykuły sie tu pojawiąją… DNO!!
To nie artykuł. To tekst sponsorowany. Całkiem to normalne w świecie biznesu internetowego.
mamargolcia, 31 marca 2015, 16:46 | odpowiedz
Avatar użytkownika
po prostu zarabiają na odszkodowaniach - kto im zapłaci droższymi biletami (no przecież nie linia lotnicza) MY :D
art77, 31 marca 2015, 18:39 | odpowiedz
Kumatymialem problematyczny lot – niby sprawa czysta – Lufa odmowila (wszystkie problemy jakie mialem dotychczas z lotami i bagazami to akurat zawsze byla nieszczesna Lufthansa), zglosilem sie to AirHelp – u nich juz lezy rok….. na te firmy mozna liczyc tak samo jak na linie lotnicze jesli chodzi o odszkodowanie…..
Nie zgodze się,ja dostałem odzkodowanie przez Air help
Andy73, 31 marca 2015, 18:44 | odpowiedz
Artykuł może być przydatny ale nazywanie dochodzenia odszkodowania ZARABIANIEM jest pomyleniem z poplątaniem!
cafeho, 1 kwietnia 2015, 0:18 | odpowiedz
Procedura uzyskania odszkodowania jest banalnie prosta. Przechodziłem ją z Lotem. Die reklamacje do Lotu z odmową , skierowałem skargę do ULC. ULC sam wzywa przewoźnika do złożenia wyjaśnień powodów odmowy i wydaje decyzję. Trwało to ponad rok ale żadna kancelaria chyba tego nie przyspieszy to ULC jest opieszały. W czym tu pomagać za 25%?
123, 1 kwietnia 2015, 0:56 | odpowiedz
PS. Pomogę za 20%
123, 1 kwietnia 2015, 1:04 | odpowiedz
Marcinmasakra jakaś! Nie wierzę, że takie artykuły sie tu pojawiąją… DNO!!
Nie chcesz czytać - nie czytaj. Nie chcesz korzystać - nie korzystaj. Chcesz korzystać - korzystaj. Chcesz czytać - czytaj. Co w tym takiego trudnego myślicielu?
ArekPOL, 1 kwietnia 2015, 7:25 | odpowiedz
krzysztoff
krzysztoffkrzysztoff, dziękujemy za Twoją opinię. Chcielibyśmy odnieść się do niej, po to aby czytelnicy mogli zobaczyć przysłowiową „drugą stronę medalu”. Zgadza się,w teorii proces dochodzenia odszkodowania jest prosty: (a). wezwanie do przewoźnika, b). w razie odmowy wypłaty odszkodowania przez przewoźnika – skarga do ULC lub pozew do sądu. Niestety, w tym miejscu pojawia się jeszcze praktyka, która sporo komplikuje. Nagle okazuje się, że zdecydowanej większości przypadków linie lotnicze nie zgadzają się na dobrowolną wypłatę odszkodowania (najczęściej tłumacząc to zaistnieniem tzw. okoliczności nadzwyczajnych, które zwalniają je z obowiązku odszkodowawczego). Potem przychodzi pora na ULC, w którym – jak pewnie zdążyłeś się przekonać – postępowania trwają długo. Dotyczy to zarówno urzędu polskiego, jak i jego zagranicznych odpowiedników. Z kolei dla uruchomienia drogi sądowej, konieczne jest poniesienie sporych opłat. Zaletą AirCashBack jest to, że pokrywamy wszystkie koszty, które się z tymi postępowaniami wiążą. Klient nie ponosi więc żadnego ryzyka finansowego. Po prostu, w razie zakończenia sprawy z sukcesem otrzymuje on odszkodowanie, a w razie porażki nie traci on nic – ani pieniędzy ani swojego cennego czasu. Skoro o tym nie wspomniałeś (celowo lub z niewiedzy), warto też, żeby czytelnicy wiedzieli jak często przewoźnicy spoza UE nie szanują decyzji polskich sądów i urzędów. My staramy się temu przeciwstawiać.. póki co skutecznie. Zdarzało się już nam np. poszukiwać francuskiego komornika, gotowego podjąć się windykacji należności od tunezyjskich linii lotniczych. Gwarantujemy, to nie są łatwe przypadki i mają się one nijak do łatwego przebiegu postępowania, o którym piszesz. I właśnie za to, po skutecznej likwidacji szkody pobieramy naszą prowizję. Po prostu wiemy jak to robić
ponownie – albo nie rozumiecie tego co czytacie, albo udajecie ze nie rozumiecie i wychodzi na to samo. gdzie ja powiedzialem ze prowizja nie jest ok? albo ze przewoznicy spoza unii zawsze respektuja przepisy? albo ze zalatwie cos szybciej?niepodwazalnym faktem jest ze formalnie procedura jest prosta. twierdzenie ze jest inaczej jest naduzyciem. i to wam wytykam. natomiast poskladanie do kupy informacji o locie, ocena czy sie odszkodowanie nalezy i napisanie wniosku/odwolania jest niewatpliwie praca na ktora ktos moze nie chciec ochoty i wtedy poszuka takiej strony jak wasza. zycze wam powodzenia, ale w tym miejscu powtorze ze:– pozyskiwanie klientow w sposob opisany w sponsorowanym artykule– twierdzenie ze flat fee 25 % od wszystkich, tj. tak samo od wspomnianego przypadku z francuskim komornikiem i tunezyjska linia (a sprawe mozna skomlikowac – dorzucmy przesiadke, pasazera z bulgarii nie mowiacego po angielsku, i wylot z malty) jak i od mega-oczywistej sprawy za bezposredni lot, np. Lotem do Chicago, dla grupy osob (rodziny/wycieczki) budzi moj najwiekszy niesmak i sprzeciw.
Sporych opłat w postępowaniach sądowych? Wolne żarty i celowe wprowadzanie konsumenta w błąd. Opłata proporcjonalna za wpis sądowy to 5% wartości sporu - przy dochodzonej kwocie 250 euro to około 50 zł. Zaiste, warto przekazać pośrednikowi 25% uzyskanego odszkodowania, by nie wykładać 50 zł.
kejti, 1 kwietnia 2015, 16:31 | odpowiedz