Ulubiony kierunek Polaków na dobrej drodze, by pokonać swój największy problem. Pomogą w tym nasi rodacy
Mariusz Piotrowski: W ostatnich latach widzimy zwiększone zainteresowanie podróżami na Cypr ze strony polskich turystów. Jak ważny jest dla Cypru polski rynek?
Kostas Koumis: To moja druga wizyta w Polsce, ale pierwsza w charakterze ministra i bardzo cieszę się z tego, że mogę tu być. Polska z roku na rok jest dla Cypru coraz ważniejszym rynkiem. Potwierdzają to zresztą statystyki. W 1998 roku Cypr odwiedziło 18 tysięcy turystów z Polski, a pierwszy znaczący skok nastąpił w 2018 roku, gdy do naszego kraju przyjechało 89 tysięcy polskich turystów. Ale największy skok zainteresowania przyniosły ostatnie lata – w 2021 roku Cypr odwiedziło aż 113 tysięcy Polaków, w zeszłym roku już 186 tysięcy, a w tym roku te liczby wyglądają jeszcze bardziej imponująco. Według stanu na koniec października odwiedziło nas 240 tysięcy turystów z Polski, a do końca roku szacujemy, że ta liczba zwiększy się do poziomu 270 tysięcy osób. Polacy stanowią w tej chwili trzecią największą grupę, jeśli chodzi o narodowość turystów przybywających na Cypr z 6,8 procent udziałów w rynku. Większe udziały mają tylko turyści z Wielkiej Brytanii i Izraela.
Costa del Sol od 2826 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Słoneczny Brzeg od 1514 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Gran Canaria od 2979 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Jakie są perspektywy na przyszły rok?
Szacujemy, że liczba turystów z Polski zwiększy się o ok. 10 procent, co oznacza, że zbliży się lub przekroczy liczbę 300 tysięcy podróżnych.
Jaki jest profil polskiego turysty? Czy to bardziej podróżni przybywający z biurami podróży czy turyści indywidualni? Ile pieniędzy wydajemy na miejscu i czy wyróżniamy się jakoś na tle innych nacji?
Te proporcje są do siebie bardzo zbliżone, z niewielką przewagą turystów indywidualnych. Bardzo cenimy oba segmenty rynku, choć zdajemy sobie sprawę z tego, że rynek się zmienia. Jeśli zaś chodzi
o wydatki, to nie widzimy, żeby polscy turyści wydawali na miejscu mniej niż inne nacje. Z oficjalnych statystyk wynika, że Polacy wydają podczas pobytu na Cyprze ok. 530 euro, co oznacza 79 euro w przeliczeniu na osobę dziennie. Średnia wydatków dla zagranicznych turystów to zaś 767 euro.
Cypryjska branża turystyczna mocno ucierpiała w wyniku rosyjskiej agresji na Ukrainę, bo z powodu sankcji niemal z dnia na dzień z kraju wyparowali Rosjanie, czyli jedna z głównych nacji odwiedzających dotąd ten kraj. Czy udało się już jakoś nadrobić straty wynikające z tego tytułu?
Zniknęli nie tylko Rosjanie, ale także obywatele Ukrainy – przed wybuchem wojny statystyki wykazywały 876 tysięcy turystów z obu krajów rocznie. Oba te rynki zniknęły, więc musieliśmy szukać nowych rynków, by szukać tam zainteresowania turystów. I to się nam udało – oprócz Polski, notujemy też zwiększoną liczbę turystów z krajów Europy Zachodniej, ale nie tylko. Rosną też takie rynki jak Czechy, Słowacja czy Serbia. Rosną też nasze statystyki – w tym roku spodziewamy się przyjąć w sumie 3,8 mln zagranicznych turystów, a w przyszłym zbliżyć się do rekordowego dotąd 2019 roku, gdy Cypr odwiedziło 3,976 mln turystów. Możliwe jest więc przekroczenie bariery 4 mln turystów.
A czy toczące się obecnie walki między siłami zbrojnymi Izraela i Hamasem mogą być jakimś problemem dla Cypru z punktu widzenia branży turystycznej?
Jeśli chodzi o bezpieczeństwo turystów, to nie ma żadnego zagrożenia. Cypr od lat we wszelkiego rodzaju rankingach uchodzi
za jedno z najbezpieczniejszych krajów na wiecie. Z całą pewnością natomiast obecna sytuacja w Izraelu wpłynęła na znaczący spadek liczby turystów z tego kraju odwiedzających Cypr.
Obecnie wiele żyjących z turystyki krajów mocno zabiega o względy turystów z Chin i krajów arabskich. Czy podobnie wygląda sytuacja na Cyprze i co robicie, by przyciągnąć do siebie podróżnych z tych krajów?
Jeśli chodzi o takie kraje jak Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, to już teraz notujemy duże wzrosty, jeśli chodzi o liczbę turystów i dużo sobie obiecujemy po tych rynkach. Podobnie jest też z Chinami, którymi jesteśmy bardzo zainteresowani. Tu jednak problemem jest brak bezpośredniego połączenia lotniczego z Cyprem. Prowadzimy jednak działania, by zmienić ten stan rzeczy, bo widzimy potencjał, aby takie bezpośrednie połączenia z Chin pojawiły się na naszych lotniskach.
Jakie są obecnie największe wyzwania, przed jakimi stoi cypryjska branża turystyczna?
Jednym z największych są nasze ciągłe starania, by branża turystyczna w naszym kraju była bardziej zrównoważona. Staramy
się promować wszelkiego rodzaju ekologiczne inicjatywy, na przykład ograniczenie używania plastiku. Prowadzimy też programy wsparcia finansowego dla hoteli czy restauracji, które chcą inwestować w bardziej zrównoważone podejście.
A wydłużenie sezonu turystycznego? Wiele krajów zapowiada, że chcą zerwać z łatką sezonowości. Czy w przypadku Cypru jest podobnie?
Z całą pewnością tak. Rozmawiamy z przewoźnikami i widzimy już pewne efekty. Naszą ambicją jest wydłużenie sezonu, który powinien zaczynać się od połowy marca i trwać przynajmniej do końca listopada. I widzimy, że turyści faktycznie chętniej przyjeżdżają do nas także poza wakacyjnymi miesiącami. Sprzyja nam też pogoda – pod koniec listopada średnia temperatura na Cyprze wynosiła ponad 23 stopnie Celsjusza.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?