Fly4free.pl

Espresso za 19 PLN, kebab – prawie 50! W Chorwacji jeszcze nigdy nie było tak drogo

Foto: paul prescott / Shutterstock

Chorwaci narzekają na niesamowitą drożyznę w kurortach nad Adriatykiem, zwłaszcza w najbardziej turystycznych miastach jak Split czy Dubrownik. I choć na chorwackim wybrzeżu wciąż można znaleźć miejsca z rozsądnymi cenami, to nie ulega wątpliwości, że pod względem drożyzny ulubiony wakacyjny kierunek Polaków bije niechlubne rekordy.

Dyskusja o irracjonalnych cenach na wybrzeżu zaczęła się od piątkowej publikacji dziennika “Poslovni Dnevnik”, który zwrócił uwagę na problem. W swoim tekście gazeta przywołała przykładowe ceny jakie można spotkać nie tylko w takich miastach jak Split czy Dubrownik, ale też w innych letniskowych miejscowościach. Przykłady? Małe espresso za 32 HRK (czyli 19 PLN), kebab za 80 HRK (48 PLN) czy popularne cevapy za 105 HRK (ponad 60 PLN). Gazeta konkluduje, że to efekt szybko rosnącej popularności Chorwacji w ostatnich latach: efektem jest sytuacja, w której turyści z Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec nieszczególnie odczuwają podwyżki, bo w knajpach czy sklepach płacą tyle samo, co u siebie w domu, jednak dla miejscowych drożyzna jest poważnym problemem.

A skoro to problem dla chcących wypoczywać we własnym kraju Chorwatów, to zapewne jest to też problem dla dysponujących porównywalnym budżetem Polaków, dla których Chorwacja jest od lat ulubionym wakacyjnym kierunkiem – w zeszłym roku wakacje spędziło tam grubo ponad 900 tys. naszych rodaków, w tym roku będzie zapewne podobnie.

Przykładów drożyzny jest zresztą więcej – telewizja RTL Direkt poprosiła swoich widzów o wysyłanie zdjęć najbardziej absurdalnych cen na wybrzeżu i nie trzeba było długo czekać na przykłady: grillowana ośmiorniczka za 100 HRK (58 PLN), chorwackie piwo “z kija” za 18 PLN, kawałek ciasta w kawiarni za 31 PLN czy… półlitrowa butelka coli kupiona w lokalnym sklepie za 15 PLN. W tym kontekście mała pizza w knajpce w centrum Splitu za 90 HRK (45 PLN) nie wydaje się aż tak wygórowaną ceną.

Zresztą – okazuje się, że dla Brytyjczyków też wcale nie jest aż tak tanio, jak mogłoby się wydawać.

Foto: Verdan Skrinjaric / Shutterstock

W połowie lipca “Daily Mail” opublikował wyniki swojego badania, w którym porównał średnie ceny wakacji w 10 znanych wakacyjnych kurortach. Co się okazało? Że dla Brytyjczyka najdrożej w Europie wypada urlop w Puli. W tej niechlubnej klasyfikacji chorwackie miasto okazało się droższe od takich miejsc jak Lanzarote, Zakynthos, Słoneczny Brzeg, portugalskie Algarve a nawet Dordogne we Francji.

Co ciekawe, rok temu w zestawieniu tych samych kurortów, Pula wypadała znacznie taniej od 4 wymienionych w rankingu miejsc.

Wróćmy jednak do głównego tematu: jak to jest z tymi cenami w Chorwacji, zwłaszcza w kontekście portfela turysty z Polski?

“Jeszcze nigdy nie było tak drogo”

Piotr Palusiński z Płocka razem z żoną Gosią i dzieciakami jeździ do Chorwacji od 2013 roku. W tym roku byli na wyspie Krk w miejscowości Baska. Jeśli chodzi o ceny, to jego zdaniem należy rozróżnić dwie rzeczy – ceny noclegów i ceny w knajpach i sklepach. Z noclegami jego zdaniem nie jest aż tak źle.

– Ceny są bardzo podobne lub tańsze niż nad polskim morzem. W tym roku za apartament z 2 łazienkami, 4 pokojami, kuchnią i tarasem z widokiem na morze zapłaciliśmy 4800 PLN. To cena dla 2 rodzin, w sumie 8 osób w tym 4 dzieci, na 8 nocy. Mieszkaliśmy w domku, piętro wyżej była jeszcze jedna rodzina, ale bez ciasnoty, jest duża przestrzeń, wszystko ładnie wyposażone, a domek – super czysty i zadbany – mówi wyraźnie zadowolony z tej okazji Piotrek.

Nie poleca szukania noclegów przez Booking.com, bo ponoć mają ceny z innej planety. Zamiast tego proponuje szukać apartamentów na specjalnych portalach, których pełno można znaleźć w sieci. I oczywiście wszystko zgodnie z zasadą – im dalej na południe Chorwacji pojedziemy, tym będzie drożej.

– Wakacje wakacjami, ale jak pojedziesz na dziko, też znajdziesz dobry nocleg. I oczywiście będzie taniej niż rezerwując wcześniej przez internet. My na dziko bez noclegu pojechaliśmy raz – znalezienie fajnego miejsca zajęło nam godzinę – mówi Piotrek.

Ale już ceny w sklepach i knajpach to zupełnie inna bajka.

– Od kilku lat jeździmy do Chorwacji i faktycznie, jeszcze nigdy nie było tak drogo – mówi Piotrek i zaczyna wymieniać ceny.

W sieciówkach jeszcze da się przeżyć – dwulitrowa Cola w sklepie kosztuje 7 PLN, piwo 1,85 litra –  16 PLN, chleb – 5 PLN.

– Ceny są trochę wyższe niż w Polsce, ale nie jest źle. Choć rok temu było sporo taniej. Ale hardkor zaczyna się w knajpach i przy plaży. Mała pizza to wydatek rzędu 45-50 PLN, dodasz do tego napoje i spokojnie pęka 150 PLN. Kolega był na rybie z żoną i córką – wydali 400 HRK, czyli ponad 230 PLN – mówi Piotrek.

No dobra, ale skoro jest tak drogo, to dlaczego nie pojechać do jakiegoś innego kraju?

– Myśleliśmy o tym, ale po prostu lubimy tu wracać. Pogodę masz, czyste morze, ładne widoki. Pozytywni ludzie, turyści też nie „przeginają” – każdy zna swój umiar. Naprawdę fajny kraj – mówi Piotrek.

***

A jakie Wy macie zdanie na temat cen w Chorwacji? Dostrzegacie drożyznę czy macie takie miejsca, gdzie można spędzić urlop za niewielkie pieniądze?

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Aż się zarejestrowałem żeby zostawić komentarz. Jak się wybiera w regiony oblegane przez turystów to nie można się dziwić, że tak jest. W Chorwacji jest jeszcze sporo miejsc gdzie nie trzeba co chwilę za coś płacić: parking, prysznic na plaży, toaleta itd. W Polsce też są miejsca drogie oraz tanie zarówno w górach jak i nad morzem. Byłem w Chorwacji i jedyną rzeczą która wszędzie jest droga to paliwo. Oto ile płaciłem na przełomie czerwca/lipca (pomnóż razy 0.6)Restauracja/kawiarnia nad morzem 15KM od zadaru:- piwo 17HRK- woda 1L 20HRK- cevapi z grila, frytki, surówka: 40HRK- pizza 40 - 60HRK- ryba: 90KRK- latte: 10-15HRK- gałka lodów 7HRKŚrednio za obiad dla 6 osób (2 dorosłe i czwórka dzieci) płaciliśmy 200HRK.sklep- piwo 7HRK- chleb 6HRK- arbuz: 7HRK/KG- wino: 10-20HRK
maniekchorwacja, 2 sierpnia 2019, 12:14 | odpowiedz
" Średnio za obiad dla 6 osób (2 dorosłe i czwórka dzieci) płaciliśmy 200HRK." że też chce Ci się gotować obiady na wakacjach... 
maniekchorwacja Aż się zarejestrowałem żeby zostawić komentarz. Jak się wybiera w regiony oblegane przez turystów to nie można się dziwić, że tak jest. W Chorwacji jest jeszcze sporo miejsc gdzie nie trzeba co chwilę za coś płacić: parking, prysznic na plaży, toaleta itd. W Polsce też są miejsca drogie oraz tanie zarówno w górach jak i nad morzem. Byłem w Chorwacji i jedyną rzeczą która wszędzie jest droga to paliwo. Oto ile płaciłem na przełomie czerwca/lipca (pomnóż razy 0.6)Restauracja/kawiarnia nad morzem 15KM od zadaru:- piwo 17HRK- woda 1L 20HRK- cevapi z grila, frytki, surówka: 40HRK- pizza 40 - 60HRK- ryba: 90KRK- latte: 10-15HRK- gałka lodów 7HRKŚrednio za obiad dla 6 osób (2 dorosłe i czwórka dzieci) płaciliśmy 200HRK.sklep- piwo 7HRK- chleb 6HRK- arbuz: 7HRK/KG- wino: 10-20HRK
logis, 2 sierpnia 2019, 13:27 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Ja tam jestem biedny, ja wolę Cypr.
eskie, 2 sierpnia 2019, 16:26 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »