Tanie bilety, świetna kuchnia i legendarna gościnność. Nic dziwnego, że do tego kraju ciągną tłumy Polaków

Od tętniącego życiem Tbilisi, przez duchowe Mcchetę i winnice Kachetii, po majestatyczne góry Kazbeku i urokliwe plaże Batumi – Gruzja potrafi zachwycić na każdym kroku. Pierwszy raz w tym kraju to dopiero początek odkrywania smaków, historii i niezwykłych doświadczeń, które sprawiają, że chce się tu wracać.

Gruzja od kilku lat cieszy się ogromną popularnością wśród podróżników z Polski. I nic w tym dziwnego – regularne, tanie połączenia lotnicze, dobre ceny na miejscu, a do tego spektakularne krajobrazy, doskonała kuchnia, mnóstwo zabytków i wręcz legendarna gościnność mieszkańców. Czy potrzeba czegoś więcej? Statystyki pokazują jasno, że… nie!

Pierwszy raz w Gruzji – to trzeba zobaczyć!

Pierwsza podróż do Gruzji nigdy nie jest łatwa. To kraj niezwykle różnorodny, gdzie na stosunkowo niewielkim obszarze można doświadczyć wszystkiego: wysokich gór, zielonych dolin, winnic, skalnych klasztorów, średniowiecznych cerkwi i wypoczynku w typowym nadmorskim kurorcie. Stworzenie planu podróży, w którym zmieszczą się wszystkie piękne miejsca jest niemal niemożliwy! 

Ale spokojnie! Na początek powinny wystarczyć te najważniejsze! 

Większość podróżników zaczyna swoją podróż w Tbilisi. Warto poświęcić temu miastu choć dwa, trzy dni. Stolica urzeka atmosferą: labiryntem uliczek starego miasta, w których kryją się kolorowe balkony i małe cerkwie, kontrastującym z futurystycznym Mostem Pokoju i nowoczesną sztuką uliczną. Obowiązkowym punktem jest twierdza Narikala – panorama miasta z jej murów robi ogromne wrażenie. Spacer po dzielnicy Abanotubani i kąpiel w słynnych łaźniach siarkowych to doświadczenie, które pozwala jeszcze głębiej poczuć gruzińską tradycję. 

Zaledwie pół godziny jazdy od Tbilisi znajduje się Mccheta – dawna stolica i duchowe centrum Gruzji. To tutaj spotykają się rzeki Kura i Aragwi, a nad ich ujściem góruje monastyr Dżwari, którego sylwetka wpisana jest w pejzaż niczym symbol całego kraju. 

Foto: Olena Zn / Shutterstock

Zwiedzając Gruzję nie można też przegapić Kachetii – regionu uważanego za kolebkę winiarstwa. Winnice wokół Telawi i Sighnaghi zapraszają do degustacji win dojrzewających w qvevri – glinianych amforach zakopanych w ziemi. Samo Sighnaghi, zwane „miastem miłości”, zachwyca położeniem na wzgórzu i murami obronnymi, z których rozciągają się przepiękne widoki. To doskonałe miejsce, aby spędzić spokojne popołudnie, popijając kieliszek bursztynowego wina.

Dokąd jeszcze pojechać? Koniecznie w rejon Stepancminda. Sam dojazd Gruzińską Drogą Wojenną to przygoda sama w sobie – serpentyny prowadzące przez góry oferują niezliczone punkty widokowe. Punktem kulminacyjnym jest cerkiew Cminda Sameba wzniesiona na wzgórzu u stóp góry Kazbek. Widok, w którym średniowieczna świątynia spotyka się z majestatem pięciotysięcznika, na długo zostaje w pamięci. Widzieliście kiedyś pocztówkę z Gruzji? To prawdopodobnie było na niej właśnie to miejsce. Alternatywnie mogła to być jeszcze Swanetia lub Tuszetia – i tu też warto przyjechać.

Nie sposób też pominąć Kutaisi i jego okolic. Drugie co do wielkości miasto Gruzji to idealne miejsce, by poznać inny wymiar kraju. Katedra Bagrati i klasztor Gelati przypominają o dawnych czasach świetności, a niedaleko stąd czekają jaskinie Prometeusza i Sataplia. Z Kutaisi można też łatwo dotrzeć do kanionów Okatse i Martvili, gdzie natura pokazuje swoje najbardziej malownicze oblicze.

Szukasz odpoczynku? Zaplanuj kilka dni w Batumi nad Morzem Czarnym. Choć to miasto pełne kontrastów – z jednej strony futurystyczne drapacze chmur i pulsujące nocnym życiem bulwary, z drugiej klimatyczne uliczki z architekturą z czasów carskich – to nie bez powodu przyciąga tłumy turystów. To idealne miejsce na chwilę odpoczynku po intensywnym zwiedzaniu gór i miast i przed… podróżą do domu.

Foto: Guitar photographer / Shutterstock

Pierwszy raz w Gruzji – to trzeba zjeść

Oczywiście podróż do Gruzji nie istnieje bez kuchni. To jeden z najważniejszych powodów, dla których turyści zakochują się w tym kraju. I to nie tylko gastroturyści, choć akurat dla tych Gruzja jest prawdziwym rajem!

Bez wątpienia pierwszą i najważniejszą rzeczą, jakiej trzeba spróbować w Gruzji są chinkali – pierożki wypełnione bulionem i mięsem (choć są też wersje z serem, grzybami czy ziemniakami) to prawdziwe dzieło kulinarnej sztuki! Warto jednak pamiętać, że jemy je rękami, bez sztućców. Najpierw należy wypić bulion ze środka, a później zjeść resztę. Kolejną potrawą, której nie sposób przegapić podczas gruzińskich wojaży jest chaczapuri. Ale uwaga – każdy region ma swoją odmianę, więc nie zdziw się, że mogą wyglądać zupełnie inaczej. Najbardziej znane są adżarskie (z jajkiem i masłem) oraz imeretyńskie (z serem w środku).

Na stole nie może zabraknąć także pchali – past warzywnych z orzechami włoskimi i granatem, które świetnie sprawdzają się jako przystawki, lobio – gęstej potrawy z fasoli, serwowanej w glinianym naczyniu, często z kiszonkami i plackami kukurydzianymi, a także satsivi – dania z kurczaka w sosie z orzechów włoskich i czosnku, szczególnie popularne w okresie świątecznym.

A co na deser? Koniecznie churchkhela – słodka przekąska w formie „orzechowego sznura” oblanego zagęszczonym sokiem winogronowym lub gozinaki – karmelizowane orzechy w miodzie, chrupiące i sycące.

Miłośnicy alkoholu powinno spróbować gruzińskich win – nie tylko białych i czerwonych, ale też bursztynowych. Warto też wiedzieć, że wielu Gruzinów produkuje własne wino domowe i chętnie częstuje nim gości. Warto skorzystać z takiego zaproszenia. Z kolei miłośnikom mocniejszych trunków przypadnie do gustu czacza, lokalna wódka destylowana z winogron. Zalecamy jednak ostrożność przy jej spożywaniu – zwłaszcza w towarzystwie Gruzinów. 

Foto: Tatevosian Yana / Shutterstock

Pierwszy raz w Gruzji – to dopiero początek pięknej przygody

Pierwszy wyjazd do Gruzji to dopiero początek. Choć dwa tygodnie wystarczą, by zobaczyć najważniejsze atrakcje, szybko okazuje się, że kraj ma do zaoferowania znacznie więcej – od dzikich zakątków Swanetii, przez tętniące życiem Tbilisi, aż po górskie przełęcze Tuszetii. To miejsce, do którego chce się wracać, bo za każdym razem można odkryć coś nowego: inną dolinę, inne wino, inny smak. 

Dlatego planując podróż do Gruzji, warto nastawić się nie tylko na „odhaczanie”, ale też na powolne jej odkrywanie. Na poznawanie mieszkańców, na próbowanie potraw i lokalnego wina. Na zgubienie się tu czy tam albo zostanie gdzieś dłużej niż się pierwotnie planowało. 

Bo Gruzja to przede wszystkim spotkania – z ludźmi, z przyrodą, z historią i kuchnią. 

Partnerem cyklu jest
Sprawdź inne superokazje 🔥
Na wakacje 🔥 Tydzień na Rodos za 1325 PLN 🤍💙 Loty i noclegi blisko plaży 🏖️🌊
Grecja z Krakowa 1325 PLN

Tania wycieczka na Rodos: loty i zakwaterowanie

Ekstra ✨ Bardzo tania wycieczka do Bukaresztu za jedyne 371 PLN 🇷🇴 Loty i hotel w cenie 😍
Bukareszt z Krakowa 371 PLN

Nieoczywisty kierunek na krótki wypad: loty i noclegi w Rumunii

Tajlandia na Święta i sylwestra za 3974 PLN 🛺 Loty Air Chiną + lokalne połączenia 🌺 Phuket, Ko Yao Yai, Krabi, Ko Samui, Chiang Mai i Bangkok 😎
Kraina Uśmiechu z Warszawy 3974 PLN

Niezwykła przygoda. Tajlandia od wysp po wielkie miasta

Majowy wypoczynek na Korfu 🇬🇷☀️💙 Loty z Warszawy i 3* hotel blisko plaży za 749 PLN
Grecja z Warszawy 749 PLN

Majowa Grecja w najlepszym wydaniu. Wyjazd na Korfu

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?